R E K L A M A
R E K L A M A

Tyrać jak hiszpański kelner. To oni są filarem gospodarki

Branża turystyczna to jedna z najważniejszych gałęzi hiszpańskiej gospodarki. Kelnerzy oraz barmani to niewidzialny silnik tej machiny. Pracują często po dwanaście godzin dziennie. Zarabiają pensję minimalną albo poniżej minimalnej. Szczególnie w ulubionej przez turystów Andaluzji. Serwują w upale i nieznośnej nadmorskiej duchocie. A do tego muszą być mili, bo klient jest najważniejszy! 

Fot. Michał Kurowicki

Część ludzi w Europie, myśląc o Hiszpanach, mówi manana, czyli jutro. Ten stereotyp oznacza ludzi powolnych, przekładających wszystko na potem. Bierze się to stąd, że jadąc na wakacje na Półwysep Iberyjski, widzimy skąpany w słońcu kraj i jego mieszkańców pełnych luzu, spokoju i relaksu, będących przeciwieństwem energicznych, zwykle mniej wyluzowanych ludzi z Północy, np. Polaków. 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2025-12-29

Michał Kurowicki