R E K L A M A
R E K L A M A

Białoruś bez bulwy. Koniec kartoflanego mitu

Były dyrektor sowchozu, który w podobny sposób jak państwowym gospodarstwem od ponad 30 lat rządzi Białorusią, ma problem. W kraju zabrakło ziemniaków, a hodowlaną rogaciznę dziesiątkuje pomór. Alaksandr Łukaszenka znalazł i na to radę: każe rodakom... mniej jeść. 

Źródło: YouTube

Albo zmarznięte, albo zielone, albo z oczkami, albo nadgniłe. Głównie taki wybór od kilku tygodni oferują klientom białoruskie sklepy. – Świniom takich nie dają – żalą się konsumenci na filmikach udostępnianych w internecie. Sprawa jest wyjątkowo drażliwa, bo chodzi o ziemniaki, czyli wręcz o symbol Białorusi. Jej mieszkańców przezywano „bulbaszami”, czyli kartoflarzami, jeszcze za czasów ZSRR a przez całe dekady złośliwie nazywany agroführerem Łukaszenka budował wizerunek Białorusi jako kraju skromnego, ale gospodarnego. Może niepłynącego mlekiem i miodem, ale na pewno stojącego ziemniakami. Teraz mit prysnął. 

Eksport z Rosji

Według oficjalnej wersji zawinić miał nieurodzaj, a także – co niechętnie przyznały władze – eksport, głównie do Rosji. Jednak zdaniem niezależnych ekspertów białoruska potęga kartoflana była mitem od dawna. Owszem – za czasów ZSRR ziemniaków zbierano tam po 13 mln ton rocznie, ale np. już w 2023 roku – 4 mln, a w 2024 – nieco ponad 3 mln… Problemem jest też przechowywanie plonów – z powodu braku nowoczesnych technologii ich znaczna część gnije w magazynach. 

Na kompromitujący kryzys centralnie sterowana gospodarka zareagowała w jedyny znany jej sposób: eksport nakazano wstrzymać, a ceny drogich gatunków z importu „uregulować”. Łukaszenka zaczął osobiście tropić spekulantów i sabotażystów, a rodaków przekonywać, by ziemniaków… jedli mniej. – Jeden raz w tygodniu, maksimum dwa – zalecił, radząc też, aby każdy posiadający działkę Białorusin obsadził ją kartoflami. – Chociaż dwie bruzdy – uściślił fachowo. 

Pada bydło hodowlane

Jakby tego było mało, gospodarstwa rolne w całym kraju bezskutecznie zmagają się jednocześnie z inną plagą. Bydło hodowlane dziesiątkuje pomór: prawie 148 tys. sztuk padło w zeszłym roku, a kolejne 52 tys. w ciągu czterech miesięcy obecnego. – Śmiertelność osiągnęła historyczne maksimum! – grzmiał Łukaszenka na jednej z ostatnich narad, besztając urzędników, że „krowa powinna stać w pałacu”. 

I temu gniewowi naprawdę nie ma co się dziwić… Do klasyki złotych myśli dyktatora z Mińska, który już lata temu skarżył się, że „jak złapał się za jaja, to znikło mięso”, weszła też jego słynna tyrada, w której pouczał rodaków, aby ziemniaków z mięsem nie jedli na noc – bo niezdrowo. 

2025-06-24

CEZ na podst.: belta.by, president.gov.by


Wiadomości
70 kilometrów od polskiej granicy. Oriesznik uderzył pod Lwowem
(JP) Na podst.: Kyiv Post Post, AFP, Ukrainska Pravda, BBC, PAP
Ameryka znów wielka. Prawo silniejszego wraca do gry
EW na podst.: CNN, Miami Herald, Public Radio Tulsa, CBS News, The Globe and Mail, Al Jazeera, BBC, The Guardian, ABC, Reuters
Śmierć i protesty w Minneapolis. Zabójstwo Renee Good
(KK) na podst.: Associated Press, The Minnesota Star Tribune, USA Today, New York Post, New York Times
„Umowa z Mercosur” stała się hasłem otwierającym prawicowe serca
Jan Rojewski
„Trump musiał zareagować”. Prof. Lewicki o działaniach USA
Krzysztof Różycki
Społeczeństwo
Zawsze lubiłem duże miasta. Rozmowa z THADÉE FRANÇOIS NOWAKIEM
Joanna Orzechowska
2026! – Rok Giedroycia; Rok Czapskiego
Leszek Turkiewicz
Włoskie oczytanie. Książki, które spotkałam na ulicy
Agnieszka Nowak-Samengo
Świat/Peryskop
Hymny narodów świata: Santa Catarina
Henryk Martenka
Spacer po Katmandu. Miasto chaosu i duchowości
Agata Kusznirewicz
Lifestyle/Zdrowie
„Cudowny dzieciak z Białegostoku” w FC Porto. Pietuszewski dołącza do Smoków
MW na podst.: fcporto.pt, abola.pl
„Corriere della Sera”. 150 lat historii na papierze i w sieci
ANS na podst.: corriere.it, primaonline.it, ilroma.net
Cybernękanie Brigitte Macron. Paryski sąd skazuje sprawców
Magda Sawczuk
Europa zaczyna bronić się przed turystami. Dodatkowe opłaty i zakazy
(KGB) na podst. TOK FM
Angorka - nie tylko dla dzieci...