R E K L A M A
R E K L A M A

Internauci wybrali. People’s Choice Awards

Kolejny wysyp nagród i znów Taylor Swift na pierwszym miejscu. Tym razem w opinii fanów, bo chodzi o wyróżnienia przyznawane nie w oparciu o głosy specjalistów, ale zgodnie z rankingiem popularności.

Fot. YouTube

Dlatego ich nazwa to People’s Choice Awards (Nagrody podyktowane wyborem ludzi). Rozdaje się je od 1975 roku, a otrzymują je najpopularniejsi przedstawiciele szeroko pojętej kultury masowej, w tym muzycy. Wśród laureatów pierwszej edycji byli Barbra Streisand i John Wayne. Nagrodę w kategorii filmowej otrzymał wtedy obraz „Żądło” z Paulem Newmanem i Robertem Redfordem.

Do ustalenia listy kandydatów posługiwano się najpierw danymi instytutu badań opinii publicznej Gallupa (The Gallup Institute). Od 2005 roku brane są pod uwagę głosy oddawane za pośrednictwem internetu. Obecnie zlicza się je w 45 kategoriach. Nagradzani są najpopularniejsi piosenkarze oraz trasy koncertowe z ich udziałem, a także sportowcy, aktorzy, programy telewizyjne i filmy.

Tegoroczny finał imprezy odbył się 18 lutego w Santa Monica (stan Kalifornia) w tamtejszej hali widowiskowej Barker Hangar. Jednak bez Swift, która zwyciężyła w kategoriach „Artystka roku”, „Najlepsza piosenkarka pop”, „Bohaterka najlepszej trasy” (za tournée „Eras”, które w dniach 1 – 3 sierpnia zawita do Polski) i „Celebrytka roku”. O ile piosenkarce udało się przelecieć z Tokio do Los Angeles na Super Bowl, żeby kibicować swojemu partnerowi, którym jest Travis Kelce, zawodnik drużyny Kansas City Chiefs, o tyle na galę People’s Choice Awards nie dotarła. Była bowiem na występach w Australii. Nie odebrał osobiście nagrody także Kelce, który triumfował w kategorii „Sportowiec roku”. Komercyjny sukces meczu na Super Bowl, w którym Chiefs pokonali 25:22 zespół 49ers z San Francisco, przyćmił tragiczny finał tego wydarzenia, tak ważnego dla kibiców futbolu, ale też dla melomanów (z uwagi na występ Ushera).

Podczas triumfalnej parady w tłumie wiwatujących kibiców rozległy się strzały. Od kul zginęła radiowa prezenterka Lisa Lopez-Galvan, a 21 kibiców odniosło rany. Mimo że Swift zaraz po Super Bowl leciała do Australii, zdążyła przekazać członkom rodziny ofiary 100 tys. dolarów i złożyć im następujące kondolencje: „Składam wyrazy najszczerszego współczucia w związku z Państwa druzgocącą stratą. Z wyrazami miłości, Taylor Swift”.

Z powodu nieobecności piosenkarki na gali People’s Choice Awards główną gwiazdą imprezy był Lenny Kravitz, który otrzymał w Santa Monica tytuł „Ikona Muzyki”. Artysta przygotował na tę okoliczność muzyczny show, który rozpoczął hitem „Fly Away”. Później zaśpiewał fragmenty utworów „It Ain’t Over ‚til It’s Over”, „Are You Gonna Go My Way” i „Let Love Rule”. Od tej ostatniej kompozycji rozpoczęła się w 1989 roku jego estradowa kariera. Utalentowany wokalista i multiinstrumentalista, który w tym roku kończy 60 lat, zaśpiewał także swój najnowszy przebój – „TK421” – obecny na jego tegorocznym, dwunastym z kolei longplayu „Blue Electric Light” (premiera 24 maja). „Jeśli zostałeś ikoną, to znaczy, że spełniło się to, do czego Bóg cię przeznaczył” – powiedział po odebraniu nagrody.

– „Kiedy rozpocząłem karierę, otrzymywałem rozmaite oferty, ale głównie takie, które wymagały ode mnie zmian. Mówiono, że moja muzyka nie jest dostatecznie czarna lub że ma za mało białych elementów. Nie mieściła się w wyimaginowanym przez oferentów pudełeczku, bo była inna od tego, co nadawało radio. Odrzuciłem wiele intratnych propozycji, bo nie chciałem robić czegoś, co do mnie nie pasowało. Ikona to dla mnie ktoś, kto inspiruje i uczy innych wiary w siebie i w kierunek, w którym podąża, jakikolwiek by on był. Nigdy nie liczyła się dla mnie ilość sprzedanych płyt ani liczba zdobytych nagród. Chciałem cieszyć się moją muzyczną podróżą, za którą jestem wdzięczny Bogu. Nie przestanę robić tego, co robię, bo w tym się dobrze czuję”.

Kravitz dodał, że był fanem muzyki, długo zanim rozpoczął karierę estradową. Podkreślił, że odkąd nagrywa i koncertuje, nigdy nie gonił za obowiązującymi trendami, ale kreślił dla siebie własne ścieżki rozwoju. Wyniki tegorocznej edycji People’s Choice Awards potwierdziły wysoką pozycję Olivii Rodrigo w rankingu popularności. Jej hit „Vampire” zwyciężył w kategorii piosenek, a wśród albumów pierwsze miejsce zajął jej krążek „Guts”. Z kolej w kategoriach „Piosenkarz roku” oraz „Grupa roku” amerykańscy artyści musieli ustąpić miejsca swoim południowokoreańskim konkurentom, od paru lat intensywnie i z powodzeniem atakującym światowe listy bestsellerów.

W pierwszej kategorii triumfował Jungkook – były wokalista formacji BTS, a w drugiej – najwięcej głosów otrzymała grupa Stray Kids. Wszyscy z Korei Południowej. W osobnych kategoriach konkurowali wykonawcy latynoscy. Wśród śpiewających kobiet najwięcej głosów zdobyła Kolumbijka Shakira, a najpopularniejszym piosenkarzem okazał się portorykański raper Bad Bunny. W gronie laureatów nie zabrakło Billie Eilish, ale tym razem fani docenili nie jej talent wokalny, lecz występ w telewizyjnym serialu „Rój”.

W tegorocznej edycji People’s Choice Awards nie wyróżniła się Adele, która jeszcze do niedawna była wysoko notowana w rankingach popularności. Od krążka „30” (2021) 35-letnia brytyjska gwiazda nie wydała premierowego albumu. Za to tuż przed Super Bowl było o niej głośno. W przeddzień finału futbolowych rozgrywek śpiewała na estradzie w Las Vegas w ramach cyklu „Weekendy z Adele”. Podczas koncertu życzyła sukcesu drużynie Chiefs. Nie dlatego, że śledzi futbolowe rozgrywki, bo w ogóle się na tym sporcie nie zna. „Stawiam na Chiefs, bo Taylor Swift im kibicuje” – wyjaśniła ze sceny. – „Jej obecność na meczu sprawi, że widowisko będzie ciekawsze, bo i tak nie wiem, o co w nim chodzi”.

Adele ostatnio częściej mieszka w USA niż w Anglii. Niedługo jednak będzie w Europie, gdzie planuje cykl koncertów. W sierpniu wystąpi 10 razy w monachijskim obiekcie Messe München. Polscy fani artystki, którzy chcą zobaczyć ją na scenie, nie muszą już jechać aż do Las Vegas. 

2024-02-26

Grzegorz Walenda


Wiadomości
Kasa, misiu, kasa. Kryptomafia kupiła Ziobrę
Angora
Sieć Krala. Śledztwo TVN-u ujawniło osoby zamieszane w aferę
(BG) na podst. TVN24: „Nie znali, nie wiedzieli, a jednak do Zondacrypto lgnęli”
Prokurator czeka na Nawrockiego. Wojna o jedno słowo
Jan Rojewski
Społeczeństwo
Z zimną krwią. Morderstwo nagrane kamerą
Tomasz Patora
Świat tańczy, jak one zagrają. Baby rządzą muzyką
Grzegorz Walenda
Jabłczyńska? Nigdy w życiu. Spór o rolę Tosi
Plotkara
Świat/Peryskop
Islandczycy zagłosowali przeciwko członkostwu w UE. Zdecydowały ryby
EW na podst.: Euronews, Tagesschau, CNN, Deutsche Welle
Niemcy odpowiadają Rosji. Berlin ujawnia kulisy próby zamachu na lotnisku
KK na podst.: Der Spiegel, Bild Zeitung, Deutsche Welle, Die Welt, Süddeutsche Zeitung, Focus, Der Tagesspiegel, taz, Augsburger Nachrichten, BBC
Putin przyparty do ściany. Rosja płaci coraz wyższą cenę za wojnę
KK na podst.: The Economist, The Moscow Times, The Telegraph, Meduza, The Guardian
Lifestyle/Zdrowie
Pierwsze objawy schizofrenii łatwo przeoczyć. Psychiatra mówi, na co zwrócić uwagę
Andrzej Marciniak
Śmiej się z siebie! Autoironia zjednuje ludzi…
(KGB) na podst. Radio BBC: „Kiedy jest dobrze (i kiedy jest źle), żeby się z siebie śmiać”, Laurie Clarke
Woda gazowana czy niegazowana? Polacy wybrali
A.M.
Angorka - nie tylko dla dzieci...
Trump zmienił nazwę jeziora. W Polsce nadal obowiązuje Ontario
A.P. opr. na podst. rmf24.pl
Dolly Parton nie tylko śpiewała. Zrobiła coś niezwykłego dla milionów dzieci
M.K. opr. na podst. dobrewiadomosci.net.pl
Góra ubrań na pustyni. Cmentarzysko odzieży ma 60 tys. ton
M.K. opr. na podst. polskieradio.pl