R E K L A M A
R E K L A M A
2026-04-26

Konserwa ogólna [FELIETON OGÓRKA]

Rząd Tuska zastygł i ciągle zachowuje się jak opozycja. Ilość czasu i wysiłku, jakie poświęca na walkę z byłą władzą, robi wrażenie, jakby cały czas dopiero chciał ją objąć. Wszystko robi w kontrze albo przynajmniej wobec tego, co skończyło się (a przynajmniej powinno było się skończyć) dwa i pół roku temu. Dalej, jak opozycja, punktuje

Michał Ogórek
2026-04-23

Pinokio i jego drużyna [FELIETON MARTENKI]

Polityczna biografia Morawieckiego jest znana; jako premier rządu zasłynął nie tylko łatwością, z jaką mijał się z prawdą (zaczęto wówczas nazywać go Pinokiem), ale jeszcze bardziej talentem do robienia dobrej miny do złej gry. Jego szef, Kaczyński, mógł mu kazać zrobić wszystko, a ten wszystko, co mu kazano, wykonywał. Bez szemrania! Był nikim, to znaczy

Henryk Martenka
2026-04-22

Ballada o zerze [FELIETON LISA]

Kim dla Lenina był Dzierżyński, dla Stalina Beria, dla Hitlera Himmler, dla Castro Che, a dla Bieruta Berman, tym dla Kaczyńskiego był Ziobro, który dla wodza partii i własnych korzyści gotowy był łamać prawo i wykańczać politycznych przeciwników. Nie mordując ich fizycznie, ale niszcząc im życie i czerpiąc z tego, jeśli nie korzyści majątkowe, to

Tomasz Lis
2026-04-16

O niepełnej spowiedzi wielkanocnej [FELIETON MERTENKI]

Ciągle obowiązuje zasada, że wiele „niewygodnych” epizodów własnej historii można pominąć. Tak już bywało: wypieraliśmy, pomijaliśmy, unicestwialiśmy. Sztandarowym przykładem są postacie polityków, „znikające” z oficjalnych fotografii, co praktykowano w Berlinie, Moskwie i Warszawie. Był człowiek, a nagle go nie było… Dla historyka to przestępstwo, bo jakże wycinać kogoś, kto był? Kłamać, że go nie było?

Henryk Martenka
2026-04-15

Ustrzel głowę [FELIETON OGÓRKA]

W Iranie pierwszy raz skupiono się na zabijaniu właśnie ich. Siły zbrojne nie polowały dotąd na wodzów naczelnych wrogich państw nie dlatego, że nie mogły, ale że tak kazał niepisany obyczaj. Alianci nie próbowali zabić Hitlera, Amerykanie Stalina ani Putina, a ten ostatni Bidena podróżującego mu pod nosem na Ukrainę i uprzedzającego go zresztą o

Michał Ogórek
2026-04-11

Triduum szpitalne [FELIETON MARTENKI]

Bywa, że najbardziej widocznym symbolem cyrku w polskiej służbie zdrowia jest klaun. Co ciekawe, służba zdrowia docenia klauna na co dzień, bo ten w szpitalach oficjalnie funkcjonuje jako klaun medyczny! Jest życzliwie wypatrywanym łącznikiem personelu medycznego z pacjentami, bo pomaga oswoić tym ostatnim szpitalną rzeczywistość, zmniejszając ich stres. Klaun medyczny to nie jest żadna fanaberia.

Henryk Martenka
2026-04-10

Autentyczne kłamstwo [FELIETON OGÓRKA]

„Autentyczność” i „prawdziwość” to przecież odzieranie z tych wszystkich sreberek, jakimi otaczają nas kultura czy dobry obyczaj, i wydobywanie na powierzchnię tego, co jest jakoś pierwotne i nieskażone żadnymi korektami. W wywiadzie, jakiego udzielił Kanałowi Zero Robert Górski, świetny satyryk, a co za tym idzie bystry obserwator, uwagę zwraca – takie na półserio rzucone – spostrzeżenie, że Karol Nawrocki

Michał Ogórek
2026-04-04

Czy się ich wykopie [FELIETON OGÓRKA]

Jeśli dzisiejsi mężowie muszą się ograniczać w jego filmach do tłuczenia tylko jednej żony, to każdy Prasłowianin mógł to robić już minimum z kilkoma; być może zresztą niektórej z nich się upiekło, gdy którąś mąż przeoczył czy o niej zapomniał. „Hańbą dla kobiety był brak zainteresowania ze strony mężczyzn, a tym samym pozostawanie w dziewiczym

Michał Ogórek
2026-04-03

Kto ma ostatnie słowo? [FELIETON MARTENKI]

Polityka jest poligonem do testowania siły rażenia swojej narracji. Oto media obiegły zdjęcia, gdy zapytany przez dziennikarza Karol Nawrocki zwraca się doń w prezydenckim stylu: – Wyłączyć ci, gnoju, prąd? Nie słucha pytającego, atakuje go, okazuje dominację. No, wykapany Trump! Nikt nie pamięta pytania, zostaje w pamięci obraz agresywnego polityka, do którego należało ostatnie słowo w

Henryk Martenka
2026-03-26

Podbijanie antywyborców [FELIETON OGÓRKA]

Każe się pogodzić z tym, że lewica nie zdobędzie poparcia „mas plebejskich”, bo w tym celu musiałaby stać się taka, jak one, a przez to przestałaby być lewicą: lud i jej dotychczasowa reprezentacja znaleźli się trwale i nieodwracalnie na swoich antypodach. Więc nawet nie ma się co starać. Według sugestywnego opisu prof. Majcherka masy są

Michał Ogórek