Rosja chce wybudować podwodny tunel. Oczekuje pomocy od Chin

Ukraińskie służby bezpieczeństwa przechwyciły tajne rozmowy wysoko postawionych biznesmenów, dotyczące budowy bezpiecznej trasy transportowej na Krym. Z raportu wynika, że Moskwa i Pekin dyskutowały o „podwodnym tunelu” łączącym Rosję z okupowanym Krymem. 

Fot. Wikimedia / The Russian Presidential Press and Information Office

Biznesmeni, których podsłuchano, mają związki z władzami w Moskwie i w Pekinie. Ponoć spotkali się pod koniec października. Na Krymie powstało powiązane z nimi chińsko-rosyjskie konsorcjum. Władimir Kałużny, rosyjski biznesmen, który w dokumentach jest określany jako dyrektor generalny konsorcjum, gdy skontaktowali się z nim dziennikarze „The Washington Post”, powiedział, że nie będzie udzielał informacji „wrogim mediom” i gwałtownie zakończył rozmowę. Z dokumentów rejestracyjnych konsorcjum wynika, że sześciu z dziewięciu dyrektorów przedsiębiorstwa nie figuruje w publicznych umowach, co jest dozwolone na mocy rosyjskiego prawa, mającego na celu ochronę biznesmenów przed zachodnimi sankcjami. 

Chiny są gotowe

Rosjanie obawiają się, że 18-kilometrowy most drogowo-kolejowy przez Cieśninę Kerczeńską, w który Ukraina dwukrotnie skutecznie uderzyła, pozostaje ich słabym punktem, a to kluczowa linia logistyczna dla rosyjskiego wojska. Jak wynika z e-maili, państwowa Chińska Korporacja Budowy Kolei (Chinese Railway Construction Corporation – CRCC) wyraziła chęć podjęcia się ambitnego projektu budowy tunelu. W wiadomości z 4 października stwierdzono, że firma jest „gotowa na realizację projektów kolejowych i drogowych o dowolnej złożoności w regionie krymskim”. Firma ma powiązania z Rosją dzięki różnym projektom, w tym rozbudowie moskiewskiego metra, ukończonej w 2021 roku. 

Rosja coraz bardziej zależna

Rosja, odcięta od zachodnich partnerów, staje się coraz bardziej zależna od wsparcia Chin. Kwestia zaangażowania Chin w budowę tunelu nie jest jeszcze rozstrzygnięta, bo Pekin nigdy nie uznał nielegalnej aneksji Krymu przez Rosję w 2014 roku i nadal może zapobiec wplątaniu chińskich firm państwowych w sieć sankcji nałożonych na Moskwę przez Stany Zjednoczone i Unię Europejską. W e-mailach ujawniono wysiłki Chin, mające na celu dochowanie tajemnicy. Postawiono w nich warunek, że CRCC będzie uczestniczyć w projekcie wyłącznie wtedy, gdy spełniony zostanie wymóg całkowitej poufności, a nazwa firmy zostanie we wszelkich umowach zastąpiona „inną, niepowiązaną osobą prawną”. 

Czy budowa tunelu jest możliwa?

Technicznie budowa tunelu jest jak najbardziej wykonalna, jednak jego ukończenie byłoby prawie niemożliwe w czasie, kiedy Rosja i Ukraina są w stanie wojny. Prezydent Zełenski wielokrotnie obiecywał odzyskanie Krymu i zawsze podkreśla, że rozmowy pokojowe nie mogą się rozpocząć, dopóki siły rosyjskie nie opuszczą tego obszaru. Ukraina uznaje to za jeden ze swoich głównych celów wojennych. Według amerykańskich ekspertów budowa tunelu w pobliżu istniejącego mostu napotkałaby ogromne przeszkody. Kosztowałaby prawdopodobnie miliardy dolarów i trwała latami – w strefie działań wojennych. Dodatkowo musiałaby być prowadzona pod ziemią, tradycyjnymi metodami bez wykorzystania nowoczesnych rozwiązań. Tylko w ten sposób dałoby się ją częściowo zabezpieczyć przed sabotażem – bo do ataku mogłoby dojść tylko u wejścia do drążonego tunelu. 

Gdyby mimo to realizacja projektu tunelu miała się rozpocząć, to tysiące pracowników budowlanych i sprzętu znalazłoby się w zasięgu ukraińskiego wojska. Z drugiej strony – jeśli Rosja miałaby utrzymać Krym, podwodny tunel byłby decydujący, biorąc pod uwagę prawdopodobieństwo kontynuowania ataków ukraińskich na most Krymski. Kreml rozpoczął już podobne projekty infrastrukturalne na okupowanych terenach Ukrainy. Zdjęcia satelitarne pokazują nowe odcinki kolei wzdłuż wybrzeża Morza Azowskiego, które łączą je z kontynentalną Rosją i Krymem. 

2023-12-06

AS na podst.: telegraph.co.uk, washingtonpost.com


Wiadomości
Choroba Zbigniewa Ziobry. Rokowania są bardzo złe
Angora
Społeczeństwo
Świat/Peryskop
Lifestyle/Zdrowie
Angorka