R E K L A M A
R E K L A M A

Polskie rzeki jak rynsztoki. Poziom zanieczyszczenia nie pozostawia złudzeń

Według powszechnego mniemania woda była, jest i będzie dobrem ogólnodostępnym. Czerpiemy ją więc bez umiaru, dopóki nie pojawi się dno w ogrodowej studni, nie usłyszymy bulgotania w kranie albo nie ujrzymy wyschniętego koryta rzeki.

Fot. Wikimedia

Konsumujemy nieświadomi, że jesteśmy jednym z najuboższych w wodę państw na kontynencie – na każdego z nas przypada rocznie około 1,6 tys. metrów sześciennych, trzy razy mniej niż wynosi średnia europejska, ponad cztery razy mniej niż średnia światowa. Balansujemy na granicy stresu wodnego, o krok od sytuacji, gdy nie będziemy w stanie zaspokoić naszego zapotrzebowania. Brak refleksji o ograniczoności pozornie nieskończonego zasobu dotyczy wszystkich – osób prywatnych, firm, instytucji i rządu.

Apele o oszczędzanie adresowane są zwykle do gospodarstw domowych, tymczasem w Polsce najwięcej wody zużywa przemysł – 72 proc. Do produkcji pary tanich dżinsów, od uprawy bawełny po przyszycie ostatniego guzika, potrzeba około 11 tys. litrów wody, a drogich – nawet ponad 40 tys., czyli tyle, ile średnio zużywa jeden człowiek podczas całego życia. KGHM, producent miedzi, polska firma o globalnym zasięgu, potrzebuje 20 mln metrów sześciennych wody rocznie, zaś wszystkie elektrownie węglowe na świecie – 19 mld metrów sześciennych. Oczywiście zużytą wodę zakłady kierują z powrotem do obiegu, ale to już jest ciecz skażona.

W Odrze źle się dzieje

Rok po katastrofie ekologicznej na Odrze słona woda z kopalń wciąż do niej spływa, informuje Greenpeace, przypominając słowa Mateusza Morawieckiego, który obiecywał ukrócenie procederu i ukaranie winnych. Wydawało się, że premier rozumie powagę sytuacji, kiedy mówił, że zatrucie rzeki nie jest zwykłym przestępstwem, a szkody pozostaną z nami na całe lata. Niestety, jego świadomość okazała się złudzeniem.

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2023-08-29

Ewa Wesołowska


Wiadomości
Według Mroziewicza. Chomeini i Chamenei
Krzysztof Mroziewicz
Kijów – Warszawa, wspólna sprawa? Spór o miejsce Ukrainy w Europie
Krzysztof Różycki
Zielone światło dla saneczkowego treningu w Karpaczu. Inwestycja za 16 mln zł
Tomasz Zimoch
Dubaj: raj, pułapka czy złota klatka?
Krzysztof Pyzia
Społeczeństwo
Zosia. Serce Instytutu Literackiego
Leszek Turkiewicz na podst. Kultura, Tygodnik Powszechny, Prasa Polska, Autobiografia na cztery ręce, Była raz „Kultura"
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Zabójca skazany 26 lat po zbrodni… ale przez neosędziów
Michał Fajbusiewicz
Frankfurter Buchmesse 2026. Największe targi książki świata
GK na podst.: Die Welt, Frankfurter Buchmesse, Wikipedia
Pogrzeb Bożeny Dykiel. Poruszający list i pożegnanie
Katarzyna Gorzkiewicz
Świat/Peryskop
Neokolonializm po chińsku. Serbowie mają obawy
(PKU) na podst.: SNS.org.rs, Danas, Politico, Radio Wolna Europa (www.rferl.org), Vreme
Hymny narodów świata: Delaware
Henryk Martenka
Wielki Kurdystan w cieniu baz wojskowych. Tu zawsze na coś się czeka
Marek Berowski
Ramadan – święty miesiąc i jego smaki
Marek Brzeziński
Lifestyle/Zdrowie
Luksusowy lodołamacz zmienia oblicze wypraw polarnych
Magda Sawczuk na podst.: RMC Decouvertes, Ponant, Ouest-France
Czy kontuzje zależą od genów? Naukowcy to sprawdzili
A.M. na podst. www.fcbarcelona.com
Zgaga czy choroba refluksowa? To nie tylko efekt obiadu
Andrzej Marciniak
U2 po dziewięciu latach wraca z nowym albumem
Grzegorz Walenda
Ser Koryciński „Swojski”. Smak, którego nie da się podrobić
Krzysztof Tomaszewski
Angorka - nie tylko dla dzieci...