R E K L A M A
R E K L A M A

Okres w kosmosie. Z tym borykały się kiedyś astronautki

Lot w kosmos Walentyny Tierieszkowej w 1963 r. był sukcesem głównie propagandowym. Kosmonautka wróciła na Ziemię chora od żywności, w jaką ją wyposażono, i z głową posiniaczoną od hełmu. Dwadzieścia lat później w przestrzeni znalazła się Amerykanka Sally Ride.

Fot. Pixabay

Amerykanie nie podążyli od razu szlakiem Rosjan, bo nie uważali tego za właściwe. Tamtejsi uczeni opublikowali nawet artykuł w „Amerykańskim Dzienniku Położnictwa i Ginekologii”, w którym udowadniali, że kobiety nie mają temperamentu i psychofizjologii potrzebnych do nawigowania statkiem kosmicznym. A kiedy Sally wyruszała na podbój wszechświata, dziennikarze pytali ją, czy będzie się malowała i czy awarie podczas ćwiczeń na symulatorze lotów wywoływały u niej ataki płaczu.

Dziś takie zachowania uznalibyśmy za skrajnie szowinistyczne. Wedle obecnej wiedzy obie płcie borykają się w kosmosie z rozmaitymi przeciwnościami.

– Ogólna adaptacja do środowiska kosmicznego jest mniej więcej taka sama dla mężczyzn i kobiet, ale istnieją pewne różnice. Kobietom częściej jest niedobrze, kiedy startują, mężczyźni częściej zapadają na tzw. chorobę ponownego wejścia na Ziemię, czyli kiedy już wracają. Mężczyźni mają więcej problemów ze wzrokiem i słuchem po powrocie z kosmosu, kobiety nie. One za to częściej mają problem z kontrolowaniem ciśnienia krwi, dlatego czują się dość słabo po powrocie – opowiada dr Varsha Jain z londyńskiego King’s College, nazywana kosmiczną ginekolożką.

„Dziwne zachowania” krwi menstruacyjnej 

Wielkie dyskusje wywoływała kiedyś kwestia menstruacji na orbicie. Uczeni podejrzewali, że przy braku grawitacji krew miesiączkowa mogłaby zachowywać się dziwnie, tzn. cofać w głąb organizmu, a nie z niego wypływać. Ich obawy okazały się płonne, proces przebiega zupełnie normalnie. Mimo to kosmonautki lecące na dłuższe misje powstrzymują miesiączkę środkami antykoncepcyjnymi. To wygodniejsze i bardziej higieniczne. Również zdrowsze. Antykoncepcja zapobiega utracie gęstości kości, dlatego to powikłanie po locie częściej dotyka mężczyzn. Brak okresu oznacza też, że nie trzeba zabierać ze sobą nadmiaru bagażu w postaci podpasek i tamponów. A propos bagażu – amerykańscy inżynierowie, niezbyt biegli w kobiecej fizjologii, planując ilość produktów potrzebnych Sally Ride w podróży, wyszli z założenia, że zużyje od 100 do 200 tamponów tygodniowo, gdy tymczasem wystarczyłoby jej 10, najwyżej 14. 

2024-02-26

E.W. na podst.: Margit Kossobudzka. „Miesiączka na orbicie”, „Wysokie Obcasy” nr 2/2024


Wiadomości
130 generałów na 220 tysięcy żołnierzy? Problemy zaczynają się tutaj
Krzysztof Różycki
Wenezuelska ropa dla Orlenu. Jak Polska straciła kupę dolarów?
PKU na podst.: Financial Times, European Business Magazine
65. posiedzenie Sejmu. CIA, CBA i alkohol na Wiejskiej
4bs
Społeczeństwo
Czy Fryderyk Chopin był gejem? Nieznana twarz artysty
PKU na podst.: FAZ, NZZ, Schwabe.ch
Polska bez katastrofy nie istnieje! Rozmowa z MANUELĄ GRETKOWSKĄ
Krzysztof Pyzia
Awantura o „Lalkę”. Polacy znów mają o co się kłócić
Plotkara
Świat/Peryskop
Prawie 400 metrów pod dnem fiordu. Norwegia buduje tunel-giganta
AS na podst. focus.de, mirror.co.uk
Rosyjski oligarcha zapłacił za wesele syna Trumpa
AS na podst.: theguardian.com, pbs.org
Kolejne afery wokół Zełenskiego. Kto naprawdę kontroluje władzę?
CEZ na podst.: zn.ua, suspilne.media, unian.ua
Lifestyle/Zdrowie
Tyjesz przez zegarek! Późne posiłki nasilają apetyt
(KGB) na podst. Radio BBC. „Źle określamy godziny posiłków – oto najlepszy czas na kolację” Melissa Hogenboom
Migrena to nie „zwykły ból głowy”. Neurolog wyjaśnia, jak bardzo może wyłączyć z życia
A.M.
Zbierasz grzyby? Toksykolog mówi, na co trzeba szczególnie uważać
Andrzej Marciniak
Angorka - nie tylko dla dzieci...
Sztuczna inteligencja potrafi zajrzeć w przeszłość komórki
Oz opr. na podst. dobrewiadomosci.net.pl
Najbardziej kolorowe budynki świata. Ich barwy mają swoje znaczenie
Oz opr. na podst. rmf24.pl
Jedziesz na grzyby zagranicę? Uważaj na limity i zakazy
A.P. opr. na podst. zielona.interia.pl