R E K L A M A
R E K L A M A

Kamiński i Wąsik za kratami. Czy można ich nazwać więźniami politycznymi?

Od afery gruntowej minęło 16 lat, kiedy w czerwcu ubiegłego roku Sąd Najwyższy niespodziewanie skierował sprawę Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika do ponownego rozpatrzenia w sądzie okręgowym w postępowaniu odwoławczym. W PiS-ie do bezstronności składu orzekającego były wątpliwości, ale nikt się tym specjalnie nie przejął.

Rys. Katarzyna Zalepa

Sąd okręgowy rozsądnie rozpatrzył sprawę 20 grudnia, a więc kilka tygodni po utracie władzy przez partię Jarosława Kaczyńskiego, co jednak było tylko zwykłym przypadkiem, gdyż wiadomo, jak przewlekłe są postępowania sądowe! Wyrok skazujący obu byłych ministrów na karę dwóch lat bezwzględnego pozbawienia wolności na prawicy wywołał szok. Dopiero wówczas zdano sobie sprawę, że obaj panowie trafią jednak za kraty. Była jeszcze nadzieja, że prezydent ponownie zastosuje akt łaski, ale Andrzej Duda przez wiele dni nie chciał tego zrobić.

Nadszedł ten dzień

8 stycznia sąd wydał nakaz doprowadzenia skazanych do jednostek penitencjarnych, a Marcin Kierwiński, minister spraw wewnętrznych i administracji, zapowiedział, że po otrzymaniu dokumentów z sądu policja podejmie natychmiastowe działania. 10 stycznia na godzinę 11 prezydent zaprosił do pałacu obu skazanych. Zapewne policja chciała nie dopuścić do tego spotkania, gdyż rano w podwarszawskim domu Macieja Wąsika zjawili się funkcjonariusze.

Ja się tego zupełnie nie spodziewałam – mówiła Roma Wąsik. – Dzień był jak każdy, mąż zawiózł syna do szkoły. Nie wierzyłam, że przyjdą, a przyszli, kiedy mój mąż pojechał załatwiać swoje sprawy. Otrzymałam informację, czy panowie policjanci mogą wejść do domu i sprawdzić, czy męża nie ma. Nie wiedziałam, co powiedzieć. Zadzwoniłam do Maćka i spytałam, czy mam ich wpuścić. Usłyszałam, że nie. To było trudne przeżycie, bo wiedziałam, że coś się zaraz stanie.

Obaj byli ministrowie jednak dotarli do pałacu, gdzie spotkali się z głową państwa. Wzięli udział w uroczystości powołania nowych doradców prezydenta: Stanisława Żaryna i Błażeja Pobożego, którzy wcześniej byli podwładnymi Mariusza Kamińskiego. Rozmowy z prezydentem trwały długo, przerywane codziennymi obowiązkami Andrzeja Dudy. Około 18 prezydent wyjechał do Belwederu na spotkanie ze Swiatłaną Cichanouską, przywódczynią białoruskiej opozycji.

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2024-01-15

Krzysztof Różycki


Wiadomości
Seyla Benhabib: USA na drodze ku państwu o cechach mafijnych
PKU na podst.: FAZ, hannah-arendt-verein.de
Chatham House o nadchodzącym roku. Najczęściej mylą się eksperci
HM na podst. Chatham House, „The World in 2026”
Tydzień z życia gwiazd. Najdroższa gwiazda sylwestra Polsatu
Katarzyna Gorzkiewicz
Tydzień z życia polityków. Jedna partia, dwie wigilie
Zebrała Katarzyna Gorzkiewicz
Społeczeństwo
Klejnoty cesarskie, czyli jak ostatni… Cesarz wystawił I Republikę
Beata Dżon-Ozimek
Całujemy się od milionów lat! Wskazują na to badania DNA
(KGB) na podst. Radio Zet
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Zamordowali, bo potrzebowali forsy na telefony
Michał Fajbusiewicz
Świat/Peryskop
The show must go on! Niepewny, lecz pełen nadziei nowy rok w Paryżu
Leszek Turkiewicz
Hymny narodów świata. Pernambuco
Henryk Martenka
Gdy opada maska. Japońskie podejście do jedzenia
Dominika Giordano
Kasynowa potęga. Rumunia wiedzie hazardowy prym
(ChS) na podst. Libertatea (www.libertatea.ro)
Tyrać jak hiszpański kelner. To oni są filarem gospodarki
Michał Kurowicki
Lifestyle/Zdrowie
Krzysztof Ibisz: energia i charyzma są ważniejsze niż garnitur
Krzysztof Pyzia
Nie pytaj bota o raka! Sztuczna inteligencja to nie lekarz
Wybrała i oprac. E.W. „Gazeta Wyborcza”, „Pacjenci traktują chatboty jak lekarzy. Czy AI ich zastąpi?”
Medytacja zamiast hantli. Nowy trend w walce ze stresem
A.M.
Zagrożenie antybiotykoopornością. Cicha pandemia XXI wieku
Andrzej Marciniak
Pan Jan. Nowicki w książce Aleksandry Szkarłat
Henryk Martenka
Angorka - nie tylko dla dzieci...