R E K L A M A
R E K L A M A

Eliksir nieśmiertelności. Obsesja młodości napędza podaż

Kliniki, luksusowe hotele i ośrodki wellness obiecują przedłużenie naszego życia. Oferują zaawansowane pakiety diagnostyczne i terapie, których ceny sięgają nawet 1300 dolarów za pojedynczą sesję. Jednak wraz z rozwojem branży długowieczności pojawia się zasadnicze pytanie: ile z tych obietnic ma rzeczywiste oparcie w nauce?

Fot. PEXELS

Przykładem jest nowojorska klinika Biograph, gdzie kompleksowa ocena zdrowia trwa nawet sześć godzin i obejmuje ponad tysiąc punktów na ciele człowieka. Klienci poddawani są szczegółowym badaniom, od analizy składu ciała po testy wydolnościowe i zaawansowane obrazowanie. W zamian otrzymują spersonalizowany profil ryzyka zdrowotnego. Twórcy takich programów przekonują, że kluczem do długowieczności jest wczesne wykrywanie zagrożeń. Równolegle rozwija się segment luksusowego wellness. Hotele oferują dziś nie tylko relaks, ale też „protokoły regeneracyjne”, obejmujące m.in. terapie dożylne, światło laserowe czy zabiegi wspierające odporność. Koszt takich usług bywa astronomiczny, a ich skuteczność – dyskusyjna. Choć twórcy programów wskazują na ich pozytywny wpływ na organizm, naukowcy zachowują ostrożność.

Brakuje danych z badań klinicznych wskazujących na to, że jakiekolwiek interwencje wydłużają długość życia w zdrowiu u ludzi – podkreślają. W ich opinii część oferowanych terapii należy traktować raczej jako eksperymenty niż sprawdzone metody. Mimo to zainteresowanie nie słabnie. Długowieczność stała się jednym z najszybciej rozwijających się segmentów globalnej gospodarki. Przyciąga nie tylko osoby zamożne, ale też te, które szukają kontroli nad własnym zdrowiem i starzeniem się. Szczególną grupą klientów są kobiety, dla których powstają kosztowne programy związane z menopauzą. Naukowcy ostrzegają jednak przed komercjalizacją naturalnych procesów.

Granica zostaje przekroczona, gdy wmawia się paniom, że muszą inwestować tysiące dolarów, aby chronić swoje zdrowie. Zdrowe starzenie się nie musi jednak zależeć od luksusowych terapii. – Nie trzeba być superbogatym, aby się cieszyć zdrową długowiecznością – podkreślają lekarze, wskazując na znaczenie prostych, sprawdzonych czynników: diety, snu, aktywności fizycznej i radzenia sobie ze stresem. Ostatecznie biznes „niestarzenia się” balansuje między nauką a marketingiem. Obiecuje więcej, niż jest w stanie dziś dać, ale trafia w jedną z najgłębszych ludzkich potrzeb: zdrowego długiego życia. 

2026-05-04

Opr. (KGB) na podst. Radio BBC, audycja: „Dlaczego ludzie wydają 1300 dolarów na zabiegi poprawiające długowieczność”, 29.IV


Wiadomości
Społeczeństwo
Świat/Peryskop
Lifestyle/Zdrowie
Angorka - nie tylko dla dzieci...