R E K L A M A
R E K L A M A

Żółte Tygrysy. Reaktywacja kultowej serii z dawnych lat

Jedni kochali te książeczki, inni twierdzili, że to prostacka propaganda. Teraz seria powróciła na rynek i szturmem zdobyła listy najchętniej kupowanych. Niedawno ukazał się setny numer. O fenomenie tych kieszonkowych wydań, ich politycznym tle oraz dzisiejszym powrocie do łask opowiada BOGUSŁAW KUBISZ z wydawnictwa Bellona, które postanowiło reaktywować „Żółte Tygrysy”.

Źródło: Gemini

– Panie Bogusławie, zacznijmy od samego początku, bo historia tej serii to w gruncie rzeczy historia polskiej powojennej mentalności i ewolucji politycznej. Jak to się stało, że w ogóle doszło do powstania serii „Żółty Tygrys”? Czy to był odgórny nakaz partii, czy może specyficzny moment dziejowy, który wymusił nową formę przekazu historycznego? Jedni kochali te książeczki, inni twierdzili, że to prostacka propaganda. Teraz seria powróciła na rynek i szturmem zdobyła listy najchętniej kupowanych. Niedawno ukazał się setny numer. O fenomenie tych kieszonkowych wydań, ich politycznym tle oraz dzisiejszym powrocie do łask opowiada BOGUSŁAW KUBISZ z wydawnictwa Bellona, które postanowiło reaktywować „Żółte Tygrysy”.

– Powstanie serii „Żółty Tygrys” było niewątpliwie efektem przemian politycznych, jakie zaszły w Polsce po przełomowym roku 1956. To właśnie wtedy, na fali odwilży, w ówczesnym Wydawnictwie Ministerstwa Obrony Narodowej (MON) uznano, że dotychczasowy sposób narracji historycznej jest zbyt sztywny i nie trafia do masowego odbiorcy. Postanowiono stworzyć bardzo popularną, tanią i powszechnie dostępną serię, która propagowałaby historię najnowszą, skupiając się głównie na dziejach drugiej wojny światowej oraz wydarzeniach, które rozegrały się tuż po jej zakończeniu. Oczywiście nie możemy zapominać o kontekście – ta seria od samego początku miała bardzo silny wymiar propagandowy. W tamtych realiach nie było miejsca na pełną niezależność. Wiele publikacji przedstawiało w skrajnie złym świetle powojenne podziemie niepodległościowe, kreując tych ludzi na faszystów i bezwzględnych wrogów władzy ludowej. Jednak mimo tego ideologicznego gorsetu „Tygrysy” stanowiły nową jakość. Zaczęły się pojawiać w nich tematy wcześniej całkowicie pomijane lub brutalnie „maltretowane” przez stalinowską cenzurę, jak choćby walki Wojska Polskiego na Zachodzie czy działalność Armii Krajowej w czasie wojny. Wcześniej te formacje były oceniane wyłącznie jako siły wysługujące się „reżimowi londyńskiemu”. Po 1956 roku tę narrację nieco złagodzono, co otworzyło zupełnie nowy rozdział w prezentowaniu historii w Polsce Ludowej.

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-05-04

Krzysztof Pyzia


Wiadomości
Społeczeństwo
Świat/Peryskop
Lifestyle/Zdrowie
Angorka - nie tylko dla dzieci...