W poniedziałkowy poranek, kiedy na YouTubie nie było już transmisji z warszawskiej kawalerki, która jest areną mnóstwa fantastycznych wydarzeń, wielu czuło trudną do zrozumienia i zaakceptowania pustkę. Skończyło się coś, co wybuchło nagle, niespodziewanie i w błyskawicznym tempie przyniosło efekt kuli śnieżnej, przyciągając przed ekrany miliony ludzi. Młody, niepozorny chłopak stał za fenomenalnym projektem wciągającym bardziej niż najlepszy serial. Tyle że pozbawionym jakiejkolwiek reżyserii. W zamian dostaliśmy pełną spontaniczność i naturalność, dzięki czemu nie sposób było oderwać się od smartfonów, laptopów, tabletów, telewizorów… Nikt przecież nie chciał przegapić kolejnych gości przewijających się przez małe nieumeblowane stołeczne mieszkanie i zasiadających w prostej scenerii. Na krześle, przed mikrofonem, kamerą i monitorem. Każdy pragnął cieszyć się widokiem licznika z zebraną kwotą pieniędzy. A ten, przy wsparciu milionów Polaków, tętnił, rozkręcając się szybciej i szybciej… Niezwykłe emocje przyniosły dowód, że jak nikt w świecie potrafimy się zjednoczyć i zmobilizować do działania w momentach próby. Ponad podziałami. Tym razem sygnał do pospolitego ruszenia dał szerzej nieznany wcześniej Łatwogang.
Nowy Owsiak?
Skojarzenia z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy i Jurkiem Owsiakiem nasuwają się same. Organizatorzy są z innego pokolenia, dzieli ich prawie 50 lat (Owsiak jest po siedemdziesiątce, Łatwogang w marcu obchodził 23. urodziny), ale łączy bardzo wiele. Od olbrzymiej charyzmy i umiejętności porwania tłumów na rzecz szlachetnych działań po charakterystyczną chrypę. Twórca WOŚP-u pod koniec każdego finału zawsze ledwo mówi, specyficznie charcząc. Łatwogang również ostatniego dnia swojej transmisji zachrypnięty wrzeszczał do mikrofonu, nakłaniając ludzi, żeby robili przelewy: – Dla dzieciaków, to wszystko dla dzieciaków, dawajcie, damy radę! – nie wychodził z transu, marząc o następnych milionach i ustawiając kolejne, trudne do objęcia rozumem progi finansowe. – Czasy się zmieniają, my się też temu przyglądamy i fantastycznie, że ktoś potrafi wykorzystać wszystko to, co dzisiaj niosą najnowsze technologie, i także swoich odbiorców, i potrafi to skierować na takie tory (…). Niech to będzie także nauka dla wszystkich tych, którzy organizują jakiekolwiek zbiórki. My przez 34 lata robimy je w podobny sposób, to wy pokazujecie, że trzeba robić to inaczej. Absolutne gratulacje, ściskam was! – komplementował młodszego kolegę po fachu Owsiak.
Subskrybuj