Dziewczynka przeżyła. Ma na imię Wiktoria. Życie zawdzięcza przypadkowym przechodniom i ich determinacji. Policjanci szybko ustalili, kto może być matką porzuconego noworodka. Już następnego dnia Ewelina P. została zatrzymana. Jej proces rozpoczął się kilka miesięcy później. Ekspresowa akcja Po odczytaniu aktu oskarżenia Ewelina P. przyznała się do zarzucanego jej czynu, ale odmówiła składania wyjaśnień. Zapowiedziała,
Tag: zeznania
Miał być dobry, radosny dzień… Mąż chciał zastrzelić żonę
Syn z matką byli już przy samochodzie zaparkowanym na podwórzu. Mirosław G. wyszedł za nimi i oddał strzał w kierunku żony. Trafiona w plecy kobieta zdołała jednak wsiąść do auta. Gdy samochód ruszał, napastnik oddał jeszcze strzał w maskę samochodu, ale syn z matką zdołali pojechać do szpitala. W tym czasie Mirosław G. strzelił jeszcze
Chciał imponować i być kimś. Sekretarz wyłudził miliony
Nie odmawiał także rodzinie i znajomym pożyczek. Szwagierce i jej mężowi zafundował lot do Stanów Zjednoczonych, a później zabrał ich ponownie do Ameryki z okazji swoich urodzin. Zastanawiano się tylko, skąd ma tyle pieniędzy – pracował jako urzędnik w sądzie. Tomasz R. znalazł jednak sposób na zarobek. Przez wiele lat podrabiał orzeczenia i podpisy sędziów
Strach przed nożyczkami? Oskarżony przekroczył obronę konieczną
Tego dnia mieli razem spędzić wieczór. Były piwo, wódka, narkotyki i gry komputerowe. Następnego dnia ojciec znalazł zwłoki Daniela Z. ukryte w workach foliowych pod łóżkiem w sypialni jego lubelskiego mieszkania. Jak później ustalili biegli, zmarł od czterech ciosów nożem w okolice szyi i pod obojczyk. Sąsiedzi zeznawali, że dzień wcześniej wieczorem słyszeli uderzenia, „jakby
Z zemsty oskarżył brata o zabójstwo. Skazany jak Komenda?
50-letni dziś Władysław Pusowski (wyraził zgodę na podawanie nazwiska) od 2016 roku nieprzerwanie siedzi w więziennej celi jako sprawca morderstwa ze szczególnym okrucieństwem. Prokuratura chciała dla niego dożywocia z możliwością ubiegania się o warunkowe zwolnienie po 40 latach, jednak sąd wziął pod uwagę dotychczasową niekaralność i wymierzył karę 15 lat pozbawienia wolności. Szokujące są okoliczności
Tamowałem mu krew, a on mówił, że umrze… Bójka w centrum Warszawy cz. II
Emilia M. wraz ze swoim chłopakiem wyszli do sklepu monopolowego i spotkali znajomych, między innymi pokrzywdzonego. Zauważyli także kilku mężczyzn, którzy rzucali kostkami lodu ze swoich szklanek z drinkami w kierunku przechodzących kobiet. – Nawiązałam kontakt wzrokowy z jednym z nich i wtedy rzucił w moją stronę kostką lodu. Odwróciłam się do Maćka, który stał
Z Turcji na ławę oskarżonych. Bójka w centrum Warszawy cz. I
Najpierw były wzajemne wyzwiska, później szarpanina, wciągnięcie Macieja M. do bramy, kopanie po całym ciele, a na koniec sześć dźgnięć nożem. Trzech napastników odjechało taksówką, a zakrwawionemu mężczyźnie udało się dojść do pobliskiego sklepu z alkoholem i poprosić o pomoc. Wezwano policję i karetkę pogotowia. Niestety, z powodu wykrwawienia Maciej M. nie przeżył. Późniejsza sekcja
Raz żarty, raz powaga… Polak chciał szpiegować dla Rosji cz. II
– Jakiś czas temu, długo przed zatrzymaniem, Wiktor zadzwonił albo napisał do mnie, żebyśmy się spotkali, bo musi porozmawiać. Spotkaliśmy się w samochodzie i chyba przeczytał mi wówczas wiadomość od jakiegoś nieznanego człowieka. Wynikało z niej, że nawiązano z nim kontakt i chyba była to propozycja jakiejś współpracy. Wiktor zapytał mnie, co o tym myślę,
Rozmowy z agentem po wypiciu piwa? Polak chciał szpiegować dla Rosji cz. I
Kilka lat temu zaczął brać udział w militarnych grach zespołowych ASG. Występował wówczas prawie wyłącznie w historycznym mundurze Armii Czerwonej, ale nie gardził też ubiorem funkcjonariusza NKWD z czasów II wojny światowej. Nie unikał również komunistycznej symboliki, bo często miał przypinkę z wizerunkiem Lenina. Po jednej ze „strzelanek”, nazwanej Dniem Zwycięstwa, na wspólny posiłek przyniósł
Cicho bądź, nie wrzeszcz tak… Jedna noc, śmiertelne pobicie i pytanie bez odpowiedzi
Śledczy nie mieli jednak wątpliwości, że to on był sprawcą śmiertelnego pobicia. Sąsiedzi zeznawali bowiem, że słyszeli w nocy odgłosy awantury i krzyki kobiety. – To było coś takiego jak uderzenia skórzanym pasem – zeznała jedna z sąsiadek. Inna słyszała krzyki: „Zostaw mnie, przecież nic złego ci nie zrobiłam”. Mężczyzna miał odpowiedzieć: „Cicho bądź, nie