Spotykamy panią Jolantę w Ksanach, na południu Świętokrzyskiego: – Mieszkam tu osiemnaście lat i już normalnie oddycham – mówi. – To żaden cud, bo rzecz nie w cudach, tylko w środowisku. Tak powinien żyć każdy. Okolice są malownicze, bo utkane całą siecią wiosek, pomiędzy którymi złocą się gotowe do zbiorów zboża i zielenią uprawy kukurydzy. Jest ładnie. Dołóżmy do
Tag: reportaż
GOPS się pomylił i wypłacał nienależne świadczenie. Teraz każe je spłacić
Wykryto duży guz nowotworowy i skończyło się na pozostawieniu w organizmie kobiety fragmentu tylko jednej nerki. Drugą w ogóle wycięto. Ale pani Elżbieta nie zamierzała się poddać. Skończyła szkołę rolniczą, założyła rodzinę i postanowiła żyć, jakby się nic nie stało. Skromnie, bo jedynie z renty, ale żyć. Po jakimś czasie okazało się, że może otrzymywać
Tym pachnie nawóz [REPORTAŻ ANGORY]
– Wojtek, jedziesz tam. To Lubelszczyzna. Na miejscu rozległy zalew na Wieprzu i jeszcze jeden, mniejszy tuż obok. Na przeciwległym brzegu w Nieliszu spory ruch – widać sprzęt pływający, kilka budek z plażowym żarciem i grupki chętnych na kąpiel. A co w Nawozie? Też jest plaża, ale bez infrastruktury, dlatego ludzi tu nie uświadczysz. Bezruch,
Szpitalny oddział śmierci. Śmiertelne przypadki z SOR-u
W Jeleniej Górze na oddział ratunkowy trafił czterdziestolatek z bólem brzucha. W rejestracji powiedziano mu, że będzie zdiagnozowany szybciej, gdy skorzysta z nocnej pomocy lekarskiej działającej w tym samym budynku. Lekarka NPL, podejrzewając zapalenie wyrostka, dała mu skierowanie na SOR. Mężczyzna wrócił więc tam, skąd przyszedł, a lekarz orzekł, że nic mu nie jest. Następnego
Van Gogh maluje Brzózki (NASZ REPORTAŻ)
– To jest jak na jednym czeskim filmie według Hrabala o facecie, który marzył, żeby po kawałku malować swój dom. Tu jest tak samo. Marzenia się spełniają – pan Adam dla takich kilku zdjęć przyjechał z Bydgoszczy. Tych, którzy spełnili już swe marzenia, jest na razie dziewięcioro. Raczej dziewięć, bo chodzi o całe rodziny. Dziewięć rodzin ma w Brzózkach kolorowe ściany domów i
Sytuacja na granicy polsko-białoruskiej. Znaleziono dokument studenta z Syrii
Służby, które można spotkać „na pasku”, czyli na samej granicy, nie operują nazwami miejscowości: Narewka, Biała Straż czy Opaka Duża. „Młode wojsko” oraz policjanci służby prewencji, którzy przyjechali na Podlasie m.in. ze Słupska i Gdańska, często tych nazw nigdy nawet nie słyszeli. Dla nich liczy się przede wszystkim numer na granicznym słupku.
Umorzona sprawa gwałtu. Okoliczności uznane za „niewystarczające”
Ola była przez wiele lat jedną z jej najlepszych przyjaciółek. – Mogłyśmy na siebie wzajemnie liczyć, lecz po tej sprawie wiele się zmieniło – wspomina Gabrysia. We wrześniu 2023 roku Ola szykowała się do ślubu z Krzyśkiem; mieli już dziecko, drugie było w drodze. W poniedziałek 11 września wieczorem kobieta przeniosła się z córką na
Aż się prosi, by mieszkać na Osi. Nietypowa wieś nieopodal Kluczborka
– Wystartowałam – opowiada. – I go pokonałam. Trochę się złościł, ale potem mu przeszło. Wioska z pewnego powodu budzi moje zainteresowanie. Gruchnęła przecież swego czasu internetowa wieść, że jej nazwa jest najkrótszą nazwą miejscowości w Polsce i podobno odnotowano ją w „Księdze rekordów Guinnessa”. Pojechać do Osi? Posłuchać, co piszczy w trawie? Telefon. – Dzień
Matki boją się wychodzić z bloku. „Każdy ma do niego szacunek”
– Moglibyśmy chwilę porozmawiać, jakim pan jest sąsiadem? Sąsiedzi się pana boją – zwraca się reporter do Krzysztofa K. – Ze wszystkimi w zgodzie żyję – pada odpowiedź. Młoda kobieta skarży się na niego i w tym momencie mężczyzna wychodzi z bloku: – Ona w sundzie jest podana o odszkodowanie. Ukarana bydzie (pisownia oryginalna). Z uporem twierdzi, że „każdy ma do niego szacunek”, a
Austriackie gadanie, czyli obóz dla uchodźców. Powrót do przeszłości
*** Bez trudu przekraczamy austriacką granicę. Docieramy do Wiednia i jesteśmy jak dzieci we mgle. Czekamy kilka godzin, aż wróci do domu Heniek; w zaufaniu dostaliśmy w Warszawie ten kontakt – jak mu powiemy hasło, to on nam powie, co dalej robić. Dzięki informacjom uzyskanym od Heńka udaje nam się dojechać pod bramę obozu dla