W południe z pałacowej kaplicy wyniesiono trumnę ozdobioną białymi kwiatami i przykrytą czerwonym królewskim sztandarem. Gdy położono ją na armatniej lawecie, rozległo się 21 salw. Potem kondukt ruszył. Na czele szli żołnierze – niemal 1900 przedstawicieli wszystkich rodzajów norweskich sił zbrojnych. Za nimi członkowie rodziny królewskiej. Nowy władca Haakon VIII kroczył obok królów Szwecji i Danii. Królowa
Tag: pogrzeb
Żegnaj, Morozo. Ostatnie pożegnanie Andrzeja Morozowskiego
Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się na Powązkach Wojskowych w piątek 14 sierpnia o godzinie 10. Słońce świeciło tego dnia mocno, jakby na przekór łzom, których nie kryli żałobnicy. Tu, na warszawskim cmentarzu, mógł zjawić się każdy, nie tylko ci, którzy znali Andrzeja osobiście. Informację o śmierci dziennikarza podała jego macierzysta stacja: „Dziś, 4 sierpnia, zmarł nasz
Prawnik radzi. Gdzie jest miejsce pochówku?
Gdzie jest miejsce pochówku? Cztery lata temu zmarł mój syn. Ponieważ był buddystą, synowa uprosiła mnie, żeby – podobno zgodnie z jego ostatnią wolą – po kremacji prochy rozsypać w Tybecie, na co się zgodziłam. Synowa, której praktycznie nie znałam, zapewniała mnie, że zorganizuje całą wyprawę i pochówek, a ja otrzymam zdjęcia z tego wydarzenia,
Ostatnie pożegnanie Łukasza Litewki. Dobro, które będzie trwać
W środę 29 kwietnia Sosnowiec na kilka godzin wyraźnie zwolnił. Okolice Kościoła pw. św. Joachima wypełniły się ludźmi – nie tylko przedstawicielami władz, ale przede wszystkim mieszkańcami, wolontariuszami, znajomymi i tymi, którzy znali Litewkę z jego działalności. Tłum był skupiony i cichy. Uroczystość miała charakter państwowy. W jednej ławce zasiedli prezydent i premier – sytuacja w polskiej polityce raczej rzadko spotykana. Obecni byli także parlamentarzyści różnych ugrupowań, marszałek
Prawnik radzi. Chcę wymeldować zięcia
Chcę wymeldować zięcia Kilkanaście lat temu w mieszkaniu moim i męża zameldowaliśmy zięcia. Po śmierci męża połowę domu zapisałam córce (druga połowa należy do mnie). Zięć okazał się damskim bokserem – nie mieszka już z nami kilka miesięcy, tylko w swoim mieszkaniu w sąsiedniej gminie. Chciałabym go wymeldować z domu lub choćby z mojej części. Czy mogę to zrobić
Pogrzeb Bożeny Dykiel. Poruszający list i pożegnanie
Msza żałobna odprawiona została w Kościele Środowisk Twórczych na Placu Teatralnym, miejscu symbolicznym dla artystycznej stolicy. To tu, w cieniu scen, na których tyle razy zbierała owacje, zabrzmiały słowa modlitwy, wspomnienia i podziękowania za życie „zawsze perfekcyjnej”, jak mówił w kazaniu ks. Andrzej Luter. Słońce, które zgasło zbyt wcześnie Świątynia wypełniła się rodziną, przyjaciółmi i tłumem artystów.
Uroczystości pogrzebowe Michała Urbaniaka
O pożegnaniu zawiadamiają pogrążeni w smutku: żona Dorota, córki Kasia i Mika, przyjaciele & Urbanator Family. Michał Urbaniak był wybitnym jazzmanem. Zaczynał jako cudowne dziecko skrzypiec klasycznych, lecz w wieku trzynastu lat bezpowrotnie zakochał się w jazzie. Był artystą skrajnym i namiętnym – muzyka zawsze była dla niego ważniejsza niż stabilizacja. Czterokrotnie żonaty, nieustannie w
Żałoba po pupilu. Jak radzić sobie z utratą zwierzęcego przyjaciela?
Mimo że czworonogi mieszkają z nami od kilku do kilkunastu lat, często pozostają w naszym sercu i życzliwej pamięci na długo po tym, kiedy ich u naszego boku zabraknie.
Krwawa zemsta na symbolu demokracji. Lwów żegna Andrija Parubija
W Ukrainie mnożą się spekulacje, co tak naprawdę kierowało Mychajłem Scelnikowem, który 31 sierpnia oddał na jednej z lwowskich ulic osiem strzałów w stronę polityka. Ofiara zginęła na miejscu, a zabójca przebrany za kuriera Glovo i poruszający się na rowerze elektrycznym zdołał zbiec z miejsca zbrodni. – Osiem strzałów. Okrucieństwo z zimną krwią. Nawet sprawdził, czy ofiara nie żyje – opisywał działania sprawcy Ihor Wyhowski, szef
Z nici i woli. Testament Armaniego
Zaczynał od nici, dosłownie, bo urodził się w Piacenzy, prowincjonalnym, przeciętym rzeką Pad mieście, którego przemysł tekstylny i rzemiosło skórzane karmiły lokalną gospodarkę. W tamtym czasie Piacenza była jak cała powojenna Italia: biedna, zrujnowana, ale pełna hartu. W dzieciństwie Giorgio uczył się oszczędności i cierpliwości – cnót, które później odnajdziemy w jego stylu pozbawionym zbędnego blichtru. Kiedy gospodarka kraju zaczęła się podnosić, przeprowadził się z rodziną do