Stołeczny Mokotów. Spory dom, taki klasyczny z czasów PRL-u. Wiesław Ochman mieszka tu od 1972 r. Wypełniona po brzegi biblioteka tworzy ciepły, niepowtarzalny klimat. Siadamy przy dużym stole. Mój rozmówca jest pogodny i bardzo naturalny. Rozluźniony, bez dystansu. Wielka klasa i skromność. – W ubiegłym roku miałem 36 koncertów, nie licząc spotkań. Ciągle jestem zapraszany. Na ten rok już też jest grafik,
Tag: pasja
Rozmowa z Jerzym Detko. „Zauroczyłem się jazzem tradycyjnym”
Zaczynał od występów w słynnym klubie studenckim Politechniki Gdańskiej „Kwadratowa”. Założył zespół Dekathlon Dixieland Jazz Band, z którym występował na wielu festiwalach. Potem skrócił nazwę na Detko Band. Popularność grupie przyniósł udział w programie telewizyjnym „Herbatka u Tadka”. Ma już 85 lat, od ponad 20 jest na emeryturze, ale nie siedzi w domu. Jeździ samochodem, pomysłów też mu nie brakuje. – Wciąż występuję,
Babcia z Internetu. „Starzejesz się, bo się zatrzymujesz”
– Przylgnęła do pani ta Mądra Babcia? Dobrze pani z tym? – Źle, bo trzeba być niebywałym bufonem, żeby samą siebie ochrzcić Mądrą Babcią. To w ogóle tak nie było. – A jak?
Zawód oparty na alkoholu. „Zalewam owoce spirytusem i czekam”
– Nie czuje pan dyskomfortu, że związał pan swoje zawodowe życie z alkoholem? Nie ma pan z tym problemu? – A powinienem? Nalewki towarzyszą Polakom od wieków, a sam robię je od ponad 50 lat. Zalewam owoce spirytusem i czekam. A alkohol ma to do siebie, że na początku wyciąga rzeczy najlepsze, a potem najgorsze. – To trochę jak u ludzi, którzy
Wspomnienia pisane od serca. Rafał Skąpski i pasja do książek
Od siedmiu lat mieszka w górach. Blisko Starego Sącza, nieopodal drogi łączącej Nowy Sącz ze Szczawnicą. Piękny dom z tarasem usytuowany na wzniesieniu, skąd rozpościera się bajeczny wręcz widok na masyw Beskidu Sądeckiego. Wokół mnóstwo zieleni – ogród, drzewa. Przepiękne miejsce z dala od zgiełku, cisza, spokój, blisko natury
Jedna z najlepszych lekkoatletek Joanna Wiśniewska. Dziś pracuje w wojsku
Joanna Wiśniewska od zawsze jest związana z Wrocławiem, to jej miasto rodzinne, choć przez kilka lat mieszkała w Warszawie. Jak mówi, odchodziła od sportu długo i powoli. – Nie odcinałam pępowiny. Sama trenowałam, dla zdrowia. Nigdy nie powiedziałam „koniec”. Zaczynała, kiedy miała 16 lat. – Uprawiałam sport czynnie, wyczynowo. Bo ostatnie pięć lat to już zabawa. I tak w tym czasie
Jacek Bocian. Polski sprinter, który jest zawodowym żołnierzem
Mieszka we Wrocławiu. Na nasze spotkanie przyjeżdża na skuterze. – Jak jest ciepło, to w mieście taki środek lokomocji jest wielkim atutem. Nie stoi się w korkach. Przyjemnie się jeździ. Wrocław jest bardzo przyjazny dla motocyklistów, bo można korzystać z buspasów i parkować za darmo. Przekonał się do jednośladu podczas urlopu na Teneryfie, gdzie jeździł właśnie skuterem. – Byliśmy razem z Markiem Plawgo, olimpijczykiem, też
Rodzinny biznes. Te siostry tworzą wyroby z wikliny
Po uchwaleniu w 1988 r. tzw. ustawy Wilczka o działalności gospodarczej w ciągu zaledwie dwóch lat powstało w kraju blisko 600 tys. zakładów i firm rzemieślniczych, w których znalazło pracę 1,7 mln ludzi. Dziś, według raczej zawyżonych danych, przetrwała mniej niż połowa, a liczba osób w nich zatrudnionych wynosi ok. 650 tys.
Dokumentował czasy komuny w Polsce. „Liczy się tylko dobre zdjęcie”
– Oglądanie pana archiwalnych zdjęć wciąga bardziej niż niejeden oscarowy film. – Bardzo pan miły. Sporo tych zdjęć narobiłem w życiu. A to dlatego, że zawsze byłem ciekawski. Nie lubiłem stać w miejscu, bo ciekawiło mnie, skąd wyrastają nogi (śmiech). – Od lat 60. nie rozstaje się pan z aparatem fotograficznym. Na pana zdjęciach można odszukać pomnikowe postacie z kart współczesnej historii. Fotografował pan m.in.
Łodzianka w mieszkaniu trzyma 75 węży. Nietypowa pasja
Wąż jak tatuaż. Na jednym się nie kończy… Karolina Szydłowska mieszkała w przestronnym mieszkaniu w kamienicy, które znajdowało się w samym sercu miasta. Jej pokój był wyjątkowy – wypełniony specjalistycznym regałem, sięgającym aż do sufitu, z wysuwanymi jak szuflady pudełkami. Każde z tych pudełek było osobnym lokum dla węża. W sumie, Karolina miała 75 stałych