Po wojnie resztkę tego, co ocalało z nieszczęsnej rudery, podnieśli z martwych warszawscy murarze. W czasie gdy każdy metr powierzchni mieszkalnej był na wagę złota, Sienna 87 odżyła. I stała się doskonałym adresem – blisko dworca Warszawa Główna i wciąż tętniącego handlem Kercelaka. Przedwojenny bazar, smutne wspomnienie sanacyjnej biedy, zmiótł walec odbudowy, zastępując go fragmentem
Tag: kryminalne
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Mordercy byli pewni, że sprawa się przedawniła
Dramat rozegrał się 21 stycznia 1992 r. Kantor przy ul. Okrzei działał niespełna rok, ale miał już stałą klientelę. Właściciel Grzegorz C. zatrudnił w nim dwoje kasjerów: Cezarego Ł. i kasjerkę Annę. Ponieważ wtedy napady na kantory nie należały do rzadkości, pan Cezary zaopatrzył siebie i kasjerkę w broń, ale były to tylko pistolety gazowe.
Kokaina w torbach po psiej karmie. Zorganizowana grupa przestępcza cz. I
Nie zatrzymano jednak przesyłki i powiadomiono polskie służby. Funkcjonariusze CBŚP przeprowadzili kontrolę operacyjną i ustalono, że ma ją odebrać w Białymstoku 18-letnia wówczas Marta B. w wynajmowanym przez siebie mieszkaniu. Pod koniec listopada 2023 roku policjanci wtargnęli tam wieczorem i zobaczyli, że adapter jest już rozbierany przez młodszego kolegę lokatorki – Igora C. Funkcjonariusze przeszukali
Lista śmierci. Samotny zamachowiec czy trybik wielkiej machiny?
Nawet 10 lat może spędzić w więzieniu Martin S. – 49-letni Polak z niemieckim paszportem, którego Prokuratura Federalna podejrzewa o to, że planował zamach na byłych kanclerzy tego kraju: Olafa Scholza, Angelę Merkel i na co najmniej czterech jeszcze innych polityków, którzy dziś pełnią bardzo wysokie funkcje państwowe. Metody działania Polaka szokują, a prokuratorzy i
Mieszane uczucia. Uczucie mimo usiłowania zabójstwa
Oskarżony i pasażerka Aldona P. byli parą. Mieszkali razem od kilku miesięcy. Seicento, które uległo wypadkowi, kupili za 2 tysiące złotych na spółkę. Pod koniec września 2024 roku przyjechali tym samochodem do znajomych. Podczas spotkania pito alkohol. Początkowo para planowała wrócić do siebie autobusem, ale ostatecznie wsiedli do swojego auta. Trzy minuty Prokuratura Rejonowa w
Popełniłem najcięższy grzech… Mołdawianin przed sądem cz. II
– Przyjechałem do domu mamy dzień wcześniej, żeby podlać ogród, i zostałem tam na noc. Rano miałem wracać na mszę świętą i położyłem się około godz. 23 spać na parterze. Kojarzę tylko, że w pokoju od kilku tygodni było otwarte okno. Wiem także, że w domu były moje bratanice. Obudziłem się nad ranem, bo poduszka,
Kurier bratwy? Nieudany przemyt broni
14 lat więzienia – takiej kary Prokuratura Koronna w Kent (wschodnia Anglia) żąda dla Eryka K. – polskiego kierowcy oskarżonego o przemyt broni do Wielkiej Brytanii. Trzy miesiące śledztwa, choć przyniosły dowody wystarczające do skazania Polaka, nie dały odpowiedzi na najważniejsze pytania: kto był dostawcą i odbiorcą pistoletów. Śledczy liczą na to, że K. pomoże
Nocny atak z młotkiem na śpiących ludzi. Mołdawianin przed sądem cz. I
84-letnia dentystka zmarła w drodze do szpitala, jej syn ksiądz przeszedł poważną operację głowy i cudem uszedł z życiem. Okazało się, że obydwoje byli uderzani młotkiem podczas snu. Policja sprawdziła nagrania z kamer monitoringu znajdujących się w pobliskich nieruchomościach. Wynikało z nich, że tuż przed trzecią nad ranem jakiś mężczyzna ubrany w białe buty i
Warszawska policja zatrzymała tureckiego gangstera. Mężczyzna miał przy sobie broń
Zatrzymanie przy ulicy Żurawiej Policja w ostatnim czasie zidentyfikowała niebezpiecznego przestępcę z Turcji, który przybył do Warszawy. Funkcjonariusze ustalili, że 43-latek jest poszukiwany przez tureckie służby i należy do zorganizowanej grupy przestępczej odpowiedzialnej za zabójstwa, porwania oraz zbrojne ataki na ludzi w Turcji. Sprawą zajmowali się policjanci z Zespołu Poszukiwań Celowych Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Zwiastun „997” pomógł zatrzymać morderców
Nasz bohater mieszkał samotnie w Częstochowie. Rozwiódł się w 1994 r., ale utrzymywał kontakty z trójką dzieci. Do 1997 r. pracował jako maszynista w PKP, później – po zawale – kontrolował prędkość lokomotyw. Sumienny do przesady, co nie wszystkim odpowiadało. Z zawodu masarz, nielegalnie wyrabiał wędliny w domku pod miastem. Tusze kupował od okolicznych rolników,