Inspektor Nerak akurat kończył pisać sprawozdanie, kiedy do pokoju wszedł rozbawiony sierżant Wrzosek. – Panie inspektorze, mam nowy dowcip. W sklepie zoologicznym klient, widząc niewielką, skromnie ubarwioną papugę, pyta: „Dlaczego kosztuje ona aż tysiąc złotych?”. „Ponieważ biegle mówi po niemiecku” – odpowiada sprzedawca. „A ta za trzy tysiące?”. „Oprócz niemieckiego zna jeszcze angielski i francuski”. „Widzę, że ta
Tag: kryminał
Zagadka kryminalna. Usłyszałem głośną kłótnię i bolesny jęk
– Podczas długiej podróży pociągiem blondynka wyszła do toalety i po opuszczeniu jej, nie mogąc trafić do swojego przedziału, stanęła na korytarzu i zaczęła płakać. Widząc to, jeden z pasażerów pyta: „Dlaczego pani płacze. Co się stało?”. Na to blondynka: „Nie mogę znaleźć mojego przedziału”. Pasażer: „Proszę sobie przypomnieć coś szczególnego z pani przedziału, to
Zagadka kryminalna. To był bardzo drogi zegarek
Zbliżała się godzina dwunasta trzydzieści. Padający od rana deszcz nie ustawał. Inspektor Nerak zaparkował przed kamienicą, na której parterze znajdował się sklep monopolowy, i wysiadając z auta, nie zauważył kałuży. Zaklął pod nosem i szybkim krokiem ruszył w kierunku budynku. W mieszkaniu na pierwszym piętrze przywitała go młoda kobieta i poinformowała: – Nazywam się Bożena
Zagadka kryminalna. Widziałem mordercę przez okno
Na końcu ulicy stał okazały kościół, a tuż przy nim równie okazała plebania, która przez ogród sąsiadowała z piętrową willą. Inspektor Nerak zaparkował swój samochód przed willą, a kiedy wysiadł, przywitał go starszy mężczyzna, który oznajmił: – Nazywam się Jacek Wiśniewski i to ja, dzwoniąc pod numer alarmowy, zawiadomiłem o zamordowaniu mojego sąsiada, księdza proboszcza. Zapraszam do siebie.
Zagadka kryminalna. Kto zamordował córkę lekarza?
Andrzej Wiśniewski, lekarz i właściciel prywatnej kliniki, wrócił z czterodniowej konferencji naukowej, która odbywała się w Pradze. Kiedy rano wszedł do domu i zawołał swoją córkę Marzenę, nie usłyszał odpowiedzi. Zaniepokojony zajrzał do jej pokoju i ku swemu przerażeniu zobaczył ją nieżywą, leżącą na podłodze. Obrażenia na jej szyi wskazywały, że została uduszona. Niczego nie dotykając, natychmiast zadzwonił pod numer alarmowy.
Zagadka kryminalna. Zemsta księgowego
Inspektor Nerak zaparkował samochód obok auta techników z laboratorium kryminalistycznego, którzy przyjechali wcześniej, i wszedł do piętrowego domku. Przywitała go kobieta i widząc legitymację służbową, zaczęła mówić: – Nazywam się Joanna Wiśniewska i to ja zadzwoniłam pod numer alarmowy. Około godziny trzynastej wróciłam z zakupów i w kuchni przygotowywałam obiad. Byłam pewna, że mój mąż Jacek w tym czasie siedział przed komputerem i pracował nad nowym projektem. Jest
Zagadka kryminalna. Cenny modlitewnik
W drzwiach wejściowych przywitał ich starszy mężczyzna z kompresem na głowie. Widząc służbową legitymację Neraka, zaczął informować: – Nazywam się Andrzej Szymański. Pół godziny temu zostałem napadnięty. Siedziałem akurat w pokoju, którego drzwi tarasowe wychodzą na ogród i na komputerze przeglądałem najnowsze wydarzenia w kraju. W pewnym momencie usłyszałem brzęk tłuczonej szyby i zanim się obejrzałem, dwóch zamaskowanych mężczyzn wbiegło do pokoju. Jeden uderzył mnie czymś twardym w głowę. Straciłem przytomność. Kiedy się
Zagadka kryminalna. Włamanie do domu antykwariusza
Piętrowy, pokryty czerwoną dachówką jednorodzinny dom pamiętający lata 20. ubiegłego wieku prezentował się okazale. Kiedy inspektor Nerak zaparkował obok furtki w płocie, podszedł do niego młody mężczyzna i poinformował: – Nazywam się Piotr Jankowski i to ja zadzwoniłem pod numer sto dwanaście w sprawie włamania. Sytuacja wygląda następująco. Otóż mój wujek Adam Szymański, właściciel jednego z tych większych w naszym mieście antykwariatów, wyjechał do Mediolanu do zaprzyjaźnionego właściciela lombardu. Ma od niego
Zagadka kryminalna. Klaser z cennymi znaczkami
Willa pamiętająca lata trzydzieste XX wieku, przed którą inspektor Nerak zaparkował, stała na końcu ulicy, tuż przy rozległym parku. Kiedy policjant wysiadł z samochodu, podszedł do niego mężczyzna w średnim wieku, zaprosił do domu i idąc, informował: – Po śmierci mojej żony mieszkam sam. Tydzień temu przyjechała do mnie w odwiedziny mieszkająca na Pomorzu córka mojej siostry Patrycja. Przedwczoraj wyjechałem do Czech na urodziny mojego kolegi mieszkającego
Zagadka kryminalna. Co się wydarzyło w sklepie monopolowym?
Zbliżała się godzina dwudziesta trzydzieści. Padający od rana deszcz nie ustawał. Inspektor Nerak zaparkował przed kamienicą, na parterze której znajdował się całonocny sklep monopolowy, i wysiadając z auta, w ostatniej chwili w świetle padającym z witryny sklepu zauważył kałużę. Zaklął pod nosem na nieczynne latarnie uliczne i szybkim krokiem ruszył w kierunku budynku. Kiedy wszedł do sklepu, przywitał go czekający już na niego sierżant Wrzosek i poinformował