R E K L A M A
R E K L A M A
2026-04-26

Sympatii widzów nie kupisz. Rozmowa z MARCINEM DAŃCEM

– Polscy piłkarze pokonani w Sztokholmie. Jak pan, wielki kibic piłki nożnej, przyjął porażkę 2:3 ze Szwecją? Nasza narodowa jedenastka nie pojedzie do USA na mundial. Szok? – Nasi zagrali dobry mecz, byli lepsi od Szwedów przez 90 minut, ale bez solidnej obrony trudno o zwycięstwo. Przy trzech stoperach Szwed zdobywa pierwszą bramkę w ogóle

Tomasz Barański
2026-01-12

2026! – Rok Giedroycia; Rok Czapskiego

Jerzy Giedroyc urodził się w Mińsku Litewskim; był potomkiem litewskiej rodziny książęcej, która zrzekła się tytułu szlacheckiego. W 1946 roku gen. Anders mianował go kierownikiem Instytutu Literackiego w Rzymie. Wydawał głównie książki, których edycję rozpoczął „Legionami” Sienkiewicza oraz „Księgami narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego” Mickiewicza. Rok później ukazał się w Rzymie pierwszy numer „Kultury” jako

Leszek Turkiewicz
2025-11-16

„Ta praca mnie uskrzydla”. Janusz Fogler robi zdjęcia we własnym ogrodzie

Nietuzinkowy, ciekawy, życzliwy, otwarty na rozmowę. Czuć, że lubi ludzi. Janusz to człowiek renesansu, instytucja – napisał przy okazji jego 75. urodzin w ostatnim wydaniu Magazynu ZAiKS Wojciech Druszcz. Jego zawodowa droga jest niesłychanie bogata. Być jak Janusz Fogler to dobry cel na ambitne życie, ale osiągalny tylko dla nielicznych. Janusz w dalszym ciągu ma niezaspokojoną potrzebę działania. Anda Rottenberg dodała z kolei: Ujmowało mnie

Tomasz Gawiński
2025-10-19

Od Bohemian Rhapsody do Barcelony. „Kocham, Freddie”

Lesley-Ann Jones nie jest egzaltowaną fanką zespołu Queen, lecz profesjonalną biografką, która o Mercurym i jego zespole wie wszystko. „Pomiędzy 1997 a 2021 rokiem napisałam trzy biografie Freddiego opublikowane w czterech tomach” – wyznaje we wstępie książki. „Wszystkie wymagały długich i trudnych podróży do jego miejsca urodzenia na Zanzibarze u wybrzeży wschodniej Afryki i do

Henryk Martenka
2025-08-30

Apollinaire. Apetyt na życie i to bez zbędnych znaków przestankowych

Posłuchajmy więc: toż to nasz urokliwy epikurejczyk Kostrowicki vel Apollinaire, o którym zmarły kilka lat temu malarz Bonnet pisał: Il va, il vole, il voge… On idzie, on leci, on płynie; przypomina półboga na misji zwiadowczej, przelatującego nad Paryżem w skórze drapieżnego, pięknego ptaka. Z okazji jego urodzin (26 sierpnia) sprawiłem sobie prezent, książkę „Guillaume Apollinaire, paryski flâneur” Gilles’a Schlessera z 213 adresami miejsc paryskich, bliskich

Leszek Turkiewicz
2025-08-23

Należy do czołówki współczesnych malarzy. „Nigdy nie szedłem prostą drogą”

Odbiega od stereotypu artysty. Zadbany, elegancki, pogodny. Śmieje się, mówiąc: – A kto powiedział, że artysta musi wyglądać jak kloszard i nie może jeździć dobrym autem? Mieszka trochę w Hiszpanii, trochę w Maroku i Arabii Saudyjskiej, a także w Warszawie. – Tak jest cały czas. Gdy trwa rok akademicki, często jestem w Barcelonie. Prowadzę tam zajęcia z malarstwa ze studentami. Pomaga mi sześciu asystentów. A

Tomasz Gawiński
2025-08-12

Ostatnie lato van Gogha. Śmierć i cyfrowe życie

Trumnę z ciałem udekorowano słonecznikami oraz daliami i w obecności kilku osób pogrzebano na cmentarzu podparyskiego Auvers-sur- -Oise. 7 sierpnia 1890 roku w lokalnym dzienniku L’Echo Pontoisien ukazała się krótka informacja: Człowiek zwany van Goghiem, lat 37, obywatel holenderski, artysta malarz będący przejazdem w Auvers, strzelił do siebie z pistoletu na okolicznych polach, ranny wrócił do pokoju, gdzie nazajutrz zmarł.

Leszek Turkiewicz