Pochodzi z Łodzi. Uczył się w Technikum Mechanicznym, choć ciągnęło go zupełnie gdzie indziej. – Chciałem ganiać żubry po lesie. Interesowało mnie leśnictwo. Do „Mechanika” trafił za namową znajomej matki, która była szefową kadr w prokuraturze. Mówiono mu, że nawet gdyby nie zdał egzaminów, jest szansa, że do szkoły się dostanie. Zdał.
Tag: artysta
Sympatii widzów nie kupisz. Rozmowa z MARCINEM DAŃCEM
– Polscy piłkarze pokonani w Sztokholmie. Jak pan, wielki kibic piłki nożnej, przyjął porażkę 2:3 ze Szwecją? Nasza narodowa jedenastka nie pojedzie do USA na mundial. Szok? – Nasi zagrali dobry mecz, byli lepsi od Szwedów przez 90 minut, ale bez solidnej obrony trudno o zwycięstwo. Przy trzech stoperach Szwed zdobywa pierwszą bramkę w ogóle
Antoni Szpak wspomina Janusza Rewińskiego: Miałem wrażenie, że obcuję z mistrzem
Zapis chwili i emocji w rysunkach Tomasza Brody
– W marcu pana rysunki pojawiają się na łamach nowojorskiej gazety – „New York Times”. Kto zaproponował współpracę?
2026! – Rok Giedroycia; Rok Czapskiego
Jerzy Giedroyc urodził się w Mińsku Litewskim; był potomkiem litewskiej rodziny książęcej, która zrzekła się tytułu szlacheckiego. W 1946 roku gen. Anders mianował go kierownikiem Instytutu Literackiego w Rzymie. Wydawał głównie książki, których edycję rozpoczął „Legionami” Sienkiewicza oraz „Księgami narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego” Mickiewicza. Rok później ukazał się w Rzymie pierwszy numer „Kultury” jako
Cyfrowy Kodeks Atlantycki Leonarda da Vinci dostępny online
Powstała cyfrowa wersja Kodeksu Atlantyckiego.
„Ta praca mnie uskrzydla”. Janusz Fogler robi zdjęcia we własnym ogrodzie
Nietuzinkowy, ciekawy, życzliwy, otwarty na rozmowę. Czuć, że lubi ludzi. Janusz to człowiek renesansu, instytucja – napisał przy okazji jego 75. urodzin w ostatnim wydaniu Magazynu ZAiKS Wojciech Druszcz. Jego zawodowa droga jest niesłychanie bogata. Być jak Janusz Fogler to dobry cel na ambitne życie, ale osiągalny tylko dla nielicznych. Janusz w dalszym ciągu ma niezaspokojoną potrzebę działania. Anda Rottenberg dodała z kolei: Ujmowało mnie
Od Bohemian Rhapsody do Barcelony. „Kocham, Freddie”
Lesley-Ann Jones nie jest egzaltowaną fanką zespołu Queen, lecz profesjonalną biografką, która o Mercurym i jego zespole wie wszystko. „Pomiędzy 1997 a 2021 rokiem napisałam trzy biografie Freddiego opublikowane w czterech tomach” – wyznaje we wstępie książki. „Wszystkie wymagały długich i trudnych podróży do jego miejsca urodzenia na Zanzibarze u wybrzeży wschodniej Afryki i do
Apollinaire. Apetyt na życie i to bez zbędnych znaków przestankowych
Posłuchajmy więc: toż to nasz urokliwy epikurejczyk Kostrowicki vel Apollinaire, o którym zmarły kilka lat temu malarz Bonnet pisał: Il va, il vole, il voge… On idzie, on leci, on płynie; przypomina półboga na misji zwiadowczej, przelatującego nad Paryżem w skórze drapieżnego, pięknego ptaka. Z okazji jego urodzin (26 sierpnia) sprawiłem sobie prezent, książkę „Guillaume Apollinaire, paryski flâneur” Gilles’a Schlessera z 213 adresami miejsc paryskich, bliskich
Należy do czołówki współczesnych malarzy. „Nigdy nie szedłem prostą drogą”
Odbiega od stereotypu artysty. Zadbany, elegancki, pogodny. Śmieje się, mówiąc: – A kto powiedział, że artysta musi wyglądać jak kloszard i nie może jeździć dobrym autem? Mieszka trochę w Hiszpanii, trochę w Maroku i Arabii Saudyjskiej, a także w Warszawie. – Tak jest cały czas. Gdy trwa rok akademicki, często jestem w Barcelonie. Prowadzę tam zajęcia z malarstwa ze studentami. Pomaga mi sześciu asystentów. A