Dlaczego 56-letni Roman Hulaszczy został zamordowany? Tego nie udało się ustalić do dziś. Jego zwłoki znaleziono 15 lipca 2008 roku w domu znajomego w Lublinie przy ulicy Łęczyńskiej. Mieszkanie nie zostało splądrowane. Wrogów pan Roman raczej nie miał. Dlaczego więc zginął? Od 18 lat nie wiemy, jaki był motyw tej zbrodni, i co ważniejsze, nie
Tag: 997
Fajbusiewicz: Sprawa zabójstwa małżeństwa emerytów w Zwierzyńcu wraca po 40 latach
Sprawę tę prezentowałem dwukrotnie w telewizji, a pierwszą publikację o dramacie w Zwierzyńcu przygotowałem w 2013 roku. Dziś chcę państwu przypomnieć najważniejsze fakty związane z tą zbrodnią. Cofnijmy się do 1986 roku. Zwierzyniec koło Zamościa. Przy ul. Parkowej od lat mieszkali Czesława i Ryszard – małżeństwo niewiele po sześćdziesiątce, emeryci, znani w okolicy jako ludzie
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Nie przestajemy szukać
2 marca 2000 roku na boisku Zasadniczej Szkoły Zawodowej w Rybniku przy ulicy Maksymiliana 26 znaleziono zwłoki 39-letniej Danuty M. Ofiara była osobą spokojną, bezkonfliktową, mężatką i matką czwórki dzieci. W tygodniu pracowała jako sprzątaczka w szkole od godz. 12 do 20. 2 marca 2000 roku przed południem pani Danuta pojechała autobusem miejskim do pracy
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Ktoś „sprzedał” mu kosę
Było około czwartej nad ranem, 25 października 2004 r. W starej kamienicy w centrum Sosnowca na klatce schodowej pojawił się kompletnie pijany Robert Z. – chwiał się, potykał, a z pleców ciekła mu krew. Zapukał do drzwi matki. – Robert, jest czwarta rano… Co się stało? – Sprzedali mi kosę w plecy, mamo… – wybełkotał
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Niebezpieczna okazja, czyli na stopa
Noc z 27 na 28 maja 1992 roku. Około 2 w nocy dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Mińsku Mazowieckim poderwał się na dźwięk trzaskających drzwi i kobiecego płaczu. Do dyżurki wbiegła prawie naga, zakrwawiona dziewczyna, próbując zasłaniać się rękami. Zdołała wykrztusić tylko tyle, że jechała okazją z Warszawy z dwoma nieznajomymi, którzy wielokrotnie ją zgwałcili
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Zamordowany czy zaginiony?
Musimy się cofnąć niemal o 40 lat – do lata 1986 r. W Ciechanowie, w domu jednorodzinnym, mieszkał wtedy 31-letni Zdzisław K. wraz z żoną i teściami. Pochodził z południa Polski, a po ślubie przeniósł się tu i zaczął planować własny interes związany z granitem ze Strzegomia. Wiosną 1986 r. uruchomił zakład kamieniarski specjalizujący się
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Złe towarzystwo przyniosło mu śmierć
3 maja 1987 roku ok. godz. 19 dyżurny Stołecznego Urzędu Spraw Wewnętrznych otrzymał telefoniczne zgłoszenie o leżących na mieliźnie w okolicy Siekierek, na 506 km Wisły, ludzkich zwłokach. Ciało wyłowiono następnego dnia. Zwłoki znajdowały się w odległości około 150 m od brzegu. Były w stanie daleko idącego rozkładu. Po wyciągnięciu zwłok na brzeg lekarz wstępnie
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Mord na łódzkim Widzewie
18 maja 2018 r. dyżurny Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi późnym popołudniem otrzymał zgłoszenie o znalezieniu zwłok kobiety w jednym z mieszkań w bloku przy ul. Bartoka na Widzewie. Ofiarą była starsza kobieta, którą znaleziono martwą, w kałuży krwi, w mieszkaniu córki. Denatka miała wiele ran kłutych. Lekarz pogotowia potwierdził zgon, a przybyli na miejsce
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Zaginięcie czy polityczny mord?
Tuż przed zaginięciem w lutym 1982 roku Irena Urbańska skończyła 28 lat. Od trzech lat mieszkała w Częstochowie wraz z mężem i półtoraroczną córeczką. Pracowała w handlu, w PSS „Społem”. Ostatnio w jej małżeństwie nie układało się najlepiej i pewnie dlatego myślała o rozwodzie. Być może z tych powodów, zamiast w Częstochowie, gdzie mieszkała na
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Ukrywał się przez 15 lat
W 2002 r. pokazałem sprawę blisko 30-osobowego gangu, który na uprawie marihuany i handlu nią dorobił się milionów, mordował konkurentów i dzięki łapówkom unikał odpowiedzialności. Gdy materiał trafił na antenę, większość grupy była już aresztowana. Tylko Jarosław Ch. z Kielc zdołał uciec i ukrywał się jeszcze 15 lat. Policja trafiła na trop grupy w 2001