Jej nazwisko może nic nie mówi większości polskich fanów, ale jej kompozycje – nie tylko wspomniana „What’s Up?” – są chętnie u nas słuchane, bo śpiewają je światowe sławy. A Perry nie tylko pisze słowa, jak Osiecka, ale też muzykę. Za to tak samo, jak legendarna polska autorka, dla szerokiej gamy wykonawców. „Piosenka opowiada o buncie, rewolucji oraz o konieczności radzenia sobie z idiotami” – mówi Perry o „What’s Up?”. – „Nie ma dekady, w której nie spotykalibyśmy jakiegoś egoistycznego gościa, który chce przejąć kontrolę lub władzę. Można ten utwór śpiewać na wiele sposobów, a tytułowe pytanie «Co się dzieje?» ma wielką moc. Melodia wpada w ucho, jest chwytliwa i nie trzeba być dobrym wokalistą, żeby ją zanucić”.
A był czas – w okolicach 1993 roku, bo wtedy utwór miał premierę na singlu i na longplayu „Bigger, Better, Faster, More!” („Wyżej, lepiej, szybciej, więcej!”) – kiedy rozbrzmiewał często z radia, był obecny w telewizji (bo jest do niego teledysk) lub dochodził do odbiorców przez okna z domowych odtwarzaczy i z głośników rozstawionych w różnych publicznych miejscach – w klubach, parkach i na skąpanych w słońcu plażach. W wersji singlowej trafił na drugie miejsce brytyjskiej listy bestsellerów. Lepszy od niego był tylko hit „Pray” zespołu Take That.
Subskrybuj