R E K L A M A
R E K L A M A

Giedroyc: „To ma być żywy dom, a nie cmentarz”

„Zredagował [w testamencie] własny nekrolog, który miał się ukazać w ostatnim numerze «Kultury», wyznaczył następców, poprosił o po - chowanie na cmentarzu, gdzie leży Józio [Czapski] i Zygmunt [Hertz] i zastrzegł, by jego prochów nie przenoszono do Polski. I jego wola została wypełniona” – mówiła w Maisons-Laffitte Anna Bernhardt, prezeska Stowarzyszenia Instytut Literacki Kultura, na spotkaniu przyjaciół paryskiej „Kultury”, upamiętniającym 25. rocznicę śmierci Jerzego Giedroycia (spotkanie zapowiadane w poprzednim nie-co-dzienniku: „Idealny premier, prezydent, polityk”).

Fot. Wikimedia

„I jeszcze jedno zdanie z testamentu Jerzego Giedroycia: To ma być żywy dom, a nie cmentarz – kontynuowała pani prezes. – Dzięki przyjeżdżającym naukowcom, studentom, a także osobom odwiedzającym Dom Kultury, dom pozostaje zgodnie z życzeniem Redaktora miejscem pracy i żywym domem”.

W tym roku stół zastawiono ukraińskimi potrawami. Stół szczególny, bo z Hotelu Lambert, pamiętający księcia Adama Czartoryskiego, podarowany „Kulturze” przez Stefana Zamoyskiego. Ale zanim zaczęliśmy smakować ukraińskie przystawki, Anna Bernhardt skończyła swoje powitalne wystąpienie słowami:

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2025-09-22

Leszek Turkiewicz