R E K L A M A
R E K L A M A

Święta na francuskim talerzu. Indyk i kasztany

Trudno jest sobie wyobrazić stół na Boże Narodzenie nad Sekwaną i Loarą bez indyka. Święta w tym pięknym kraju, podobnie jak nad Renem czy nad Tamizą, rządzą się swoimi prawami – także jeśli chodzi o sprawy kulinarne. We Francji ma to tym większe znaczenie, że tutaj, poza Alzacją i Lotaryngią, Boże Narodzenie trwa tylko przez jeden dzień! Nawet w protestanckiej Anglii jest inaczej! A Alzacja i Lotaryngia dlatego są wyjątkiem, że to był jeden z warunków, ale bardzo poważny, tamtejszej ludności, by święta obchodzone były przez dwa dni. Co do tego, jak i do tego, co podadzą na stole, warunków nie było. 

Fot. Marek Brzeziński

W Alzacji i Lotaryngii króluje karp. Ale sięgnijmy szerzej. We Francji na półmiskach dwoją się i troją gęsie i kacze wątróbki. Pychota podawana razem z confit z cebuli i z fig. A zatem tartinki, czyli maciupeńkie grzanki z wątróbkami. Dorzucilibyśmy maślaczki albo prawdziwki marynowane, ale takich nie znają. 

Indyk – król półmisków 

Może być faszerowany. Najlepiej morelami i śliwkami suszonymi z Angers. Piękne miasto. Renesansowe baszty i wieże wzbudzające szacunek. Kiepski klub piłkarski, ale za to najlepsze śliwki suszone na świecie. Bez pestek. I nimi faszerujemy indyka. Do tego szalotka drobno pokrojona. Razem z morelami, suszonymi daktylami, rodzynkami i mnóstwem ziół – rozmarynem, tymiankiem, miętą. Taki indyk to pychota, chociaż on nieco odstaje od tej tradycyjnej francuskiej wersji. Bo wtedy oto podgrzewamy piec do 180 stopni. Na patelnię wkładamy pociętą na kawałki marchewkę, seler i cebulkę, a także wątróbkę indyka. Dorzućmy garść ziaren jałowca, chociaż klasyka znad Sekwany bardzo by się na to zmarszczyła. W końcu indyka obłożonego plastrami cielęciny i… mielonym mięsem wieprzowym. Do tego nieco grzybów. Prawdziwki wystarczą – no bo trufle to już najwyższa półka. W trakcie pieczenia dodajemy kasztany. Pamiętajmy, że trzeba je przeciąć, robiąc nożem na ich powłoce znaczek „x”, bo w przeciwnym razie będą nam eksplodowały jak miny pod dłonią nieostrożnego sapera. A jak zrobimy „x”, to piecyk nam nie wybuchnie i nie będzie kulinarnego kataklizmu. Teraz wrzucamy kasztany do wrzącego bulionu, dodając zieloną kolendrę i kilkanaście ziaren jałowca wcześniej starannie zmiażdżonych nożem. Indyk dalej tkwi w piecyku. Wyjmujemy kasztany. Nieco karkołomne, ale warte zachodu. Kasztany wrzucamy na rozgrzane masło z dodatkiem bulionu z kury, doprawiając znaczną ilością grubej soli morskiej. Jak już dojdą, to dodajemy do indyka.

Mimo chrupiącej skórki indyk powinien „odpocząć” w ciepłym miejscu co najmniej przez pół godziny, zanim podamy go na stół. Bo taki dymiący, „gorący” indyk będzie do niczego. Mięso po pieczeniu musi dojrzeć. Tak jak i ryba. Swoje odczekać. To nie jest proste. Bo w kuchni zawodowej, w restauracji mamy takie miejsca, w domu jest o nie trudniej. No, a teraz deser. Oczywiście bûche de Noël, czyli ciasto bożonarodzeniowe. Dokładnie oznacza „polano”, a wzięło się to z tradycji dodawania kawałka drewna do świątecznego kominka. Najpierw to ciasto, kremowe lub czekoladowe, miało rzeczywiście kształt polana i wyglądało jak kawałek drewna, ale teraz mistrzowie cukiernictwa prześcigają się w najróżniejszych pomysłach – już nie chodzi o dodatki. Suszone owoce, mango i mandarynki, nie chodzi także o likier Cointreau, ale o najdziwniejsze kształty. To już nie polano, ale i gwiazdy z czerwonymi owocami lukrowanymi cukrem, kulki jak wielkie bombki na choinkę czy nawet… ciasto w kształcie autobusu. 

2024-12-23

Marek Brzeziński


Wiadomości
Według Mroziewicza. Chomeini i Chamenei
Krzysztof Mroziewicz
Kijów – Warszawa, wspólna sprawa? Spór o miejsce Ukrainy w Europie
Krzysztof Różycki
Zielone światło dla saneczkowego treningu w Karpaczu. Inwestycja za 16 mln zł
Tomasz Zimoch
Dubaj: raj, pułapka czy złota klatka?
Krzysztof Pyzia
Społeczeństwo
Zosia. Serce Instytutu Literackiego
Leszek Turkiewicz na podst. Kultura, Tygodnik Powszechny, Prasa Polska, Autobiografia na cztery ręce, Była raz „Kultura"
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Zabójca skazany 26 lat po zbrodni… ale przez neosędziów
Michał Fajbusiewicz
Frankfurter Buchmesse 2026. Największe targi książki świata
GK na podst.: Die Welt, Frankfurter Buchmesse, Wikipedia
Pogrzeb Bożeny Dykiel. Poruszający list i pożegnanie
Katarzyna Gorzkiewicz
Świat/Peryskop
Neokolonializm po chińsku. Serbowie mają obawy
(PKU) na podst.: SNS.org.rs, Danas, Politico, Radio Wolna Europa (www.rferl.org), Vreme
Hymny narodów świata: Delaware
Henryk Martenka
Wielki Kurdystan w cieniu baz wojskowych. Tu zawsze na coś się czeka
Marek Berowski
Ramadan – święty miesiąc i jego smaki
Marek Brzeziński
Lifestyle/Zdrowie
Luksusowy lodołamacz zmienia oblicze wypraw polarnych
Magda Sawczuk na podst.: RMC Decouvertes, Ponant, Ouest-France
Czy kontuzje zależą od genów? Naukowcy to sprawdzili
A.M. na podst. www.fcbarcelona.com
Zgaga czy choroba refluksowa? To nie tylko efekt obiadu
Andrzej Marciniak
U2 po dziewięciu latach wraca z nowym albumem
Grzegorz Walenda
Ser Koryciński „Swojski”. Smak, którego nie da się podrobić
Krzysztof Tomaszewski
Angorka - nie tylko dla dzieci...