Na drodze do międzynarodowej kariery sportowej stanął mu strach przed lataniem. Stało się to po locie z drużyną Chile nad Andami. – Maszyna wpadła w ogromne turbulencje. Samolot gwałtownie tracił wysokość. Lecieliśmy w dół tak szybko, że głowami waliliśmy o sufit. Tomasz Łapiński, wówczas jeden z najlepszych polskich piłkarzy, zapamiętał ten lot na całe życie. – Przestraszyłem się – przyznaje.
Subskrybuj