R E K L A M A
R E K L A M A

Jeden awans, dymisja i wielka awantura… Sejmowa jatka

Na ostatnim posiedzeniu Sejmu opozycja straszyła finansową katastrofą, rząd chwalił się sukcesami, a koalicjanci skakali sobie do gardeł. Polityczne rachunki mogą być słone jak nigdy.

Źródło: Sejm

Rykoszet

Prawo i Sprawiedliwość chciało odwołać ministra finansów, ale szarża przyniosła efekt odwrotny do zamierzonego. Premier nie tylko obronił Andrzeja Domańskiego, lecz także zapowiedział jego awans na wicepremiera. Rykoszetem dostała natomiast szefowa innego resortu – Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. PiS zarzucał Domańskiemu rekordowy deficyt, niewykonanie planowanych dochodów i zadłużenie sięgające 1,4 bln zł. – Wszystkie rządy od 1990 r. do 2023 r. zadłużyły Polskę na 1700 mld. Ta ekipa, Donalda Tuska i pana ministra Domańskiego, na 1400 mld w cztery lata. To rekord świata – wyliczał Zbigniew Kuźmiuk. Przypominał kolejne budżety z deficytami: 211, 276, 272 i 282 mld zł. Twierdził, że w 2024 r. do planu dochodów zabrakło 56 mld zł, w 2025 r. – 42 mld, a w tym roku niedobór może być większy od deklarowanych 21 mld. Porównywał to z ośmioma latami rządów PiS, kiedy wpływy miały być o 160 mld zł wyższe od zakładanych. – Bo była inflacja 17 proc.! – wołały z ław Dorota Niedziela i Izabela Leszczyna. Kuźmiuk pozostawał niewzruszony. Przeszedł do art. 18 konstytucji, małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą i podatkowych przywilejów małżonków. Oskarżył ministra o otwieranie „bramy do wyłudzeń podatków”. Jarosława Kaczyńskiego na sali nie było; Przemysław Czarnek przyklaskiwał i kiwał głową z aprobatą. – Skoro bardzo chcecie bronić instytucji małżeństwa, rozejrzyjcie się wokół siebie i jej brońcie – drwił szef klubu KO Zbigniew Konwiński, wypominając prawicy kościelne unieważnienia ślubów i nawiązując do ślubu Jacka Kurskiego, na którym pojawił się Kaczyński. Za kondycję finansów obwinił PiS: czeki bez pokrycia, wydatki poza budżetem, osłabione finanse samorządów, zablokowane KPO i rosnącą lukę VAT. – Te wasze kartoniki na 75 mld zł pokrył tak naprawdę minister Domański – mówił. Przypomniał też, że wydatki na obronność za PiS sięgały maksymalnie 111 mld zł, a w przyszłym roku mają wynieść 200 mld; na zdrowie w 2027 r. – 274 mld zł. Ryszard Petru z Unii Centrum przypominał PiS podwojenie długu publicznego, 500 plus, trzynastą i czternastą emeryturę oraz wyższą składkę zdrowotną dla przedsiębiorców. – Dziś 800 plus oraz trzynasta i czternasta emerytura to ponad 90 mld zł rocznie i pod tym rachunkiem jest wasz podpis – mówił. Wypominał opozycji, że krytykuje zadłużenie, a jednocześnie domaga się kolejnych wydatków i popiera prezydenckie weta blokujące budżetowe oszczędności.

Adrian Zandberg z Razem uderzał w obie strony. – Ani nie jest super, ani Polska nie jest w ruinie – oceniał. Według niego dochody podatkowe są dziurawe „jak ementaler”: zamożny lekarz może przejść na ryczałt, a milioner – korzystać z KRUS. Domański odpierał zarzuty, mówiąc o długach, chaosie podatkowym i nietrafionych inwestycjach odziedziczonych po PiS. Wskazywał na blisko czteroprocentowy wzrost gospodarczy, inwestycje, spadek inflacji i środki z KPO.

– Pan Domański nie wymaga obrony – oznajmił Donald Tusk. Zapewniał, że dług pozostanie pod kontrolą. Posypały się oklaski. Tyle że w uzasadnieniu projektu budżetu zapisano, iż do 2029 r., dla spełnienia reguł ostrożnościowych, budżetówka nie otrzyma podwyżek, a emerytury wzrosną tylko o inflację. Samorządy będą mogły planować deficyt jedynie na projekty współfinansowane przez Unię. – W Polsce powiatowej zabraknie pieniędzy na szkoły, drogi i szpitale – ostrzegała niezrzeszona Paulina Matysiak. Niewielu słuchało. Głosowanie nad odwołaniem ministra było formalnością.

Aborcja, dwukadencyjność i trzy głosy

Na tym samym posiedzeniu Sejm rozpatrywał projekty aborcyjne: Lewicy i KO, depenalizujący aborcję oraz pomoc w jej przeprowadzeniu, i dawnej Trzeciej Drogi, przywracający tak zwany kompromis aborcyjny. Lewica uzależniała poparcie projektu PSL o zniesieniu dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast od poparcia przez ludowców obu projektów aborcyjnych. Przeciw odwróceniu reformy wprowadzonej przez PiS w 2018 r. była również Katarzyna Pełczyńska- Nałęcz. Ale przy Wiejskiej mało kto się już z nią liczył. Nawet posłowie jej ugrupowania nie zamierzali słuchać apeli o odrzucenie ustawy. We wtorek przegłosowano projekty aborcyjne. Harmonogram dopasowano do obecności premiera, który nazajutrz leciał do Indii. W czwartek zaczęło się gorączkowe liczenie szabel. – Głosowanie będzie. Nie będzie. Przełożą. A może nie – słyszeli sejmowi korespondenci.

Do uchwalenia ustawy zabrakło trzech głosów. Teoretycznie wystarczyłaby obecność premiera, ministra finansów i rzecznika rządu. Tyle że przeciw było także czworo posłów KO: Jachira, Tracz, Sterczewski i Dowhan. Z Centrum – Petru i Komarewicz. Z Polski 2050 – Gomoła, Luboński i Bożenna Hołownia. W Lewicy przeciw głosowało sześć kobiet, a Czarzasty wstrzymał się od głosu.

PSL zrzucił winę na Lewicę. – Byliśmy umówieni, wszystko było policzone – zapewniał jeden z liderów ludowców. – Wiedzieli, że nie dadzą rady. To Zgorzelski dał ciała, mógł zdjąć projekt z porządku – odpowiadał polityk Lewicy. Czy PSL się zemści? – Ani Kosiniak, ani Klimczak to nie są polityczni killerzy – mówił z rozżaleniem szef klubu PSL Krzysztof Paszyk. Zapewniał, że nie będzie odwoływania wiceministrów Lewicy z resortów kierowanych przez ludowców. – Liczymy na refleksję. Premier zapowiedział ponowne głosowanie.

Cierpliwość straciła za to Pełczyńska-Nałęcz. W internecie, bez konsultacji i uprzedzenia partyjnych kolegów, ogłosiła odejście z rządu i partii. Tusk z Indii poinformował, że ma dwie kandydatki na jej miejsce. Wśród potencjalnych następczyń wskazywano Sobkowiak-Czarnecką odpowiedzialną za SAFE. Tyle że jest związana z PSL, a resort należał do Polski 2050. – Jeżeli ktoś ma z nami nie uzgadniać rzeczy oczywistych, będę rekomendował naszym członkom rządu, żeby nie sankcjonowali fikcji – ostrzegł Hołownia. Czyli wyjście z rządu, ale nie z koalicji. Odwaga godna kota Schrödingera.

Podatki i lekarskie zarobki

Choć politycy zajmowali się głównie sobą, Sejm uchwalił także ważne ustawy. Zmiany w PIT, jeśli podpisze je prezydent, przewidują 12 proc. podatku do 130 tys. zł, 24 proc. od 130 do 150 tys. zł i 32 proc. powyżej tej kwoty. Danina solidarnościowa dla zarabiających ponad milion złotych wzrośnie z 4 do 5 proc., ograniczona zostanie możliwość korzystania z ryczałtu. Dzięki poprawce Ryszarda Petru wykreślono podniesienie CIT dla największych firm z 17 do 19 proc.

Czy prezydent podpisze ustawę? Zgodnie z deklaracją toruńską, wykluczającą podwyżki podatków, nie powinien zaakceptować kolejnych przepisów podnoszących opłatę cukrową, akcyzę na alkohol i VAT na napoje imitujące alkoholowe oraz energetyki.

Sejm ograniczył również zarobki lekarzy pracujących w publicznej ochronie zdrowia. Maksymalna stawka ma wynosić 240 zł za godzinę, a miesięczne wynagrodzenie – niespełna 77 tys. zł. Dodatkowa praca będzie wymagała zgody dyrektora macierzystej placówki, minimalny wymiar zatrudnienia wyniesie pół etatu. Opozycja ostrzega przed dłuższymi kolejkami i zapaścią szpitali powiatowych.

Przyjęto też poprawkę Rozwoju Plus: lekarz dopisujący fikcyjne godziny lub zabiegi będzie mógł dostać od prezesa NFZ zakaz pracy w publicznym systemie: za pierwszym razem – od miesiąca do ośmiu lat, za kolejne oszustwo – dożywotnio. Plaster na gorejącej ranie. 

2026-10-26

4bs


Wiadomości
Dżihad i dzicz [FELIETON LISA]
Tomasz Lis
Po Pełczyńskiej płakać nie będziemy. Obietnice bez pokrycia
Jan Rojewski
Grecji nie będzie. Polska gospodarka silniejsza, niż się wydaje
Krzysztof Różycki
Społeczeństwo
Mógł zrobić międzynarodową karierę. Dziś komentuje mecze
Tomasz Gawiński
Pszczoły giną, głód nadchodzi! Jedzenie stanie się luksusem
(KGB) na podst. Podcast The Guardian „Kluczowa okazja do działania”
Festiwal Mediów „Człowiek w Zagrożeniu”. Grand Prix dla dokumentu „Igrając z diabłem”
Adam Owczarek
Świat/Peryskop
Od Włoch po Albanię. Młodzi Europejczycy wyszli na ulice
Magda Sawczuk
To nie film science fiction. Tesla zaprzeczyła prawom motoryzacji
Maciej Woldan
Ameryka szykuje się do wyborów połówkowych. Stawką układ sił w Kongresie
EW na podst.: usa.gov, history.house.gov, senate.gov, presidency.ucsb.edu, AP, Pew Research Center, Reuters, Breaking Defense, European Council on Foreign Relations
Lifestyle/Zdrowie
Żylaki to coś więcej niż defekt kosmetyczny. Co warto o nich wiedzieć?
Andrzej Marciniak
Ewa Wachowicz: Słodkości do herbaty i na piknik
Ewa Wachowicz
Matematyka bez strachu? Ten system może zmienić sposób nauki
EW na podst.: mycompanypolska.pl, bankier. pl
Angorka - nie tylko dla dzieci...
Co kryje się pod Wawelem? Naukowcy sięgają po cząstki kosmiczne
M.K. opr. na podst. naukawpolsce.pl
StarGate ratuje rannych na froncie. Ukraińcy przetestowali nowy dron
Oz opr. na podst. geekweek.interia.pl
Kapsuła czasu sprzed 130 lat odkryta na dachu kościoła
M.K. opr. na podst. tvn24.pl