R E K L A M A
R E K L A M A

Spółka Miodziarze. Przedsiębiorstwo, które kocha pszczoły

Karierę Arkadiusza Sadowskiego wytyczyło jedno zdarzenie – chciał zarobić na wakacje, więc zatrudnił się w pasiece.

Fot. YouTube

– Oprócz pieniędzy po wakacjach została mi miłość do pszczół. W 2009 roku sam zaczął je hodować. Na zakup uli pożyczył pieniądze od brata, na zakup działki – od rodziców. Na początku traktował pszczelarstwo jako hobby. Dziewięć lat później zwerbował do współpracy przyjaciół – Jakuba WilgosiewiczaTomasza Barskiego, Łukasza Michalaka.

Utworzyli spółkę Miodziarze, po czym uznali, że muszą się jakoś odróżnić od innych producentów. – Zaczęliśmy robić eksperymenty. – Mieszaliśmy np. malinę, czerwoną porzeczkę, kakao lub cynamon z miodem i sprawdzaliśmy, jak to smakuje. To się spodobało klientom. Poszliśmy więc dalej: miody pitne – nie robimy ich sami, ale sami stworzyliśmy recepturę. Są oczywiście unikatowe, z dodatkiem owocowym. Ponadto pasty orzechowe, soki i konfitury, zakwasy, oleje, octy. Naszym hitem są oksymele (mieszanki octu i miodu). Znakomicie się sprzedają. Dzisiaj są właścicielami marek: Pasieki Rodziny Sadowskich, Manufaktura Rodziny Sadowskich i Miodziś, którą sygnowane są wyroby dla dzieci. Robią prawdziwe delicje, a Sadowski osobiście je testuje. – Wychodzę z założenia, że jak coś mi nie smakuje, to nie chcę tego w moim sklepie.

Nową branżą rozwijaną przez Miodziarzy są suplementy diety – również apetyczne, choćby kolagen z miodem i owocami. Zwykle praca przy miodach jest sezonowa, ale harmonogram tej firmy nie przewiduje przestojów. Jesienią, zimą i wczesną wiosną stawia na sprzedaż okolicznościową. Miody to świetny prezent na Boże Narodzenie, walentynki, Dzień Babci czy Wielkanoc. Pracownicy spółki, wszyscy zatrudnieni na etat, jak podkreśla Sadowski, potrafią robić miody i je sprzedawać. – To osoby odznaczające się wielozadaniowością (…). U nas praca wre jak w ulu przez 12 miesięcy w roku. Miodziarze sami swoje produkty pakują, biorąc przykład z pszczół.

– Skompletowane zamówienia trafiają do ekologicznych kartonów z tekturowymi wkładkami rozdzielającymi słoiki. Wkładki te mają strukturę heksagonu i stanowią doskonałe zabezpieczenie dla szklanych opakowań w podróży. To nie przypadek – okazuje się, że pszczoły wymyśliły sobie sześciokąt foremny jako najbardziej trwałą konstrukcję. Na pytanie, co jest najważniejsze w biznesie, Sadowski odpowiada: – Ludzie (…). Trzeba mieć ludzi, którym się ufa i dostrzegać różne ich talenty. 

2023-10-09

E.W. na podst. Puls Biznesu pb.pl


Wiadomości
Dokąd zmierzasz, Europo? Trzy pytania do KAROLINY BOROŃSKIEJ-HRYNIEWIECKIEJ
Leszek Turkiewicz
Weto, ciągle weto. Nawrocki pogłębia chaos prawny
Tomasz Barański
Subiektywny ALFABET OLIMPIJSKI Tomasza Zimocha, czyli… Igrzyska bez pudru
Tomasz Zimoch
Pierwszy szczyt Rady Pokoju. Polityka czy treality show?
EW) Na podst.: Reuters, CNN
Społeczeństwo
Polska bomba atomowa. Tajemnice PRL i współczesne zagrożenia nuklearne
Krzysztof Różycki
Powroty zamiast wyjazdów. Pozostanie za granicą się nie opłaca
(KGB) na podst. Radio Zet
Weterynaria pod ostrzałem! Ten zawód niesie za sobą duże ryzyko
E.W. na podst. Tygodnika „Przegląd”
Rzymianin to stan umysłu. „Populus. Jak żyli i umierali starożytni Rzymianie”
Henryk Martenka
Świat/Peryskop
Cios w autorytet. Lawina skandali na królewskim dworze
(ANS) Na podst.: repubblica.it, huffingtonpost.it, oggi.it, lastampa.it
Setki ofiar koltanu w Kongu. Surowiec naszych telefonów kosztuje życie
ANS na podst.: rainews.it, ansa.it, sky.it, ilfattoquotidiano.it, ilmessaggero.it, unimondo.org
Hymny narodów świata: Vermont
Henryk Martenka
Zgliszcza i złoto. Powrót Zwingera do dawnej świetności
Patryk K. Urbaniak
Lifestyle/Zdrowie
Toksyczne mleko dla najmłodszych. Winna cereluidyna
(MS) Na podst.: Le Figaro, Le Monde, BMFTV
Sezon życia. Nerazzurri ubóstwiają Zielińskiego!
Maciej Woldan
W Sydney bez smartfona. Ed Sheeran nie dopuścił się plagiatu
Grzegorz Walenda
Ból, podrażnienia i dyskomfort – kobiety o intymnych problemach
A.M.
Seniorzy i aktywność fizyczna. Nigdy nie jest za późno na sport
Andrzej Marciniak
Angorka - nie tylko dla dzieci...