– Jak wielu Polaków potrafi dziś zdefiniować, czym w rzeczywistości jest żywienie medyczne? Przypuszczam, że niektórym kojarzy się to po prostu z wyżywieniem, jakie pacjent otrzymuje w szpitalu.
– Pańskie przypuszczenia potwierdzają dane statystyczne. Z raportu Fundacji Nutricia „Dezinformacja żywieniowa. Co Polacy wiedzą o żywieniu w chorobie” wynika, że choć aż 75 proc. Polaków słyszało termin „żywienie medyczne”, to zaledwie 16 proc. potrafi poprawnie wyjaśnić jego znaczenie. Rzeczywiście, najczęstszym skojarzeniem jest jedzenie serwowane na oddziałach szpitalnych, co jest pewnym uproszczeniem. Musimy odróżnić dietę szpitalną od specjalistycznej żywności medycznej. Są to preparaty o precyzyjnie opracowanym składzie, dostosowane do potrzeb pacjentów, którzy z powodu swojej choroby nie mogą pokryć zapotrzebowania na składniki odżywcze tradycyjną drogą. Kolejnym błędem jest mylenie żywienia medycznego z suplementami diety. Suplementy są przeznaczone dla osób zdrowych, by uzupełnić witaminy i mikroelementy, natomiast żywność medyczna to wsparcie dla chorych, dostarczające niezbędnego białka, energii i innych ważnych składników w skoncentrowanej formie.
Subskrybuj