R E K L A M A
R E K L A M A

To nie film science fiction. Tesla zaprzeczyła prawom motoryzacji

Takiej prezentacji samochodu świat jeszcze nie widział! Spektakularne widowisko, podczas którego Tesla pokazała wyczekiwanego Roadstera, zwaliło z nóg nie tylko fanów motoryzacji. Czy futurystyczne marzenia o latających samochodach mamy na wyciągnięcie ręki?! Nie tak szybko, bo w sprawie szeroko komentowanej Tesli Roadster kontrowersja goni kontrowersję. Jedni nie dowierzają, inni się zachwycają, wielu drwi... A Elon Musk tylko zaciera ręce, że o jego nieszablonowych pomysłach znów jest głośno. 

Źródło: YouTube

Świetnie sprzedające się, bardzo wydajne, lecz kompletnie pozbawione charakteru elektryki. „Komputery na kółkach”, jak prześmiewczo mówi się o modelach Tesli, nie wzbudzają większych emocji wśród fanów czterech kółek. Dlatego zwolennicy zarządzonej przez Elona Muska firmy tak bardzo czekali na premierę modelu Roadster. Musk jeszcze w 2017 roku zapowiedział, że szykuje coś ekstra, i że warto poczekać. Przebąkiwał o nieosiągalnych dla konkurencji osiągach (mniej niż 2 sekundy do setki), wspominał o rewolucji, jaką ma nieść za sobą dopracowywany prototyp… 

Prawie 10 lat później zaserwował ze swoimi inżynierami z Tesli – działającymi ramię w ramię z ludźmi również z jego przedsiębiorstwa przemysłu kosmicznego SpaceX – coś, co wymknęło się z dotychczasowych ram postrzegania motoryzacji. – Zaraz zobaczycie efekt współpracy najlepszej firmy samochodowej i najlepszej firmy rakietowej na świecie (…). Stworzono coś, czego nie widzieliście jeszcze w żadnym filmie. Coś lepszego niż jakiekolwiek auto Jamesa Bonda – rzucił Musk przed rozpoczęciem jedynego w swoim rodzaju pokazu. 

Tesla Roadster pierwszą setkę osiąga nie w mniej niż dwie sekundy, a… w sekundę! Prędkość maksymalna? Co najmniej 370 km/godz., a być może – po doszlifowaniu napędu – jeszcze więcej! Jednak nie te parametry szokują najbardziej. Niski samochód o sportowej linii nie tylko potrafi „przykleić” się do nawierzchni, co udowodnił, wjeżdżając „do góry nogami” na specjalną rampę, ale także latać, czego pokaz dał, wznosząc się w powietrze z tej rampy i spokojnie lądując na ziemi. Chwilę później zdalnie sterowane auto rozpędzono, żeby pokonało przeszkodę złożoną z czterech osobowych aut i jednej ciężarówki. Jak? Przelatując nad nimi, wykonując przy tym ekwilibrystyczną akrobację. Film science-fiction czy wytwór sztucznej inteligencji? Nic z tych rzeczy, wydarzenia w Teksasie miały miejsce naprawdę i wzbudziły potężną dyskusję. 

– Proszę bardzo, latające auta są rzeczywistością! Oglądacie samochód, który będzie jeździł po drogach. Nie jestem pewien, czy będzie legalny we wszystkich krajach, ale zaręczam, że powstanie! – nie posiadał się z dumy Musk. Natychmiast wytknięto mu, że Tesla Roadster w absurdalnej latającej wersji nie będzie dostępna w żadnych kraju, bo nikt o zdrowych zmysłach nie przyzna takiemu pojazdowi homologacji. Zaczęto też przyglądać się zastosowanej technice, dochodząc do wniosku, że ładunki ze sprężonym powietrzem, zasilające dysze przyspieszające i wznoszące wehikuł Tesli w powietrze, pozwalają jedynie na kilkusekundowy spektakl, jakiego doświadczyliśmy w Teksasie. Oszałamiający, ale kompletnie niepraktyczny. A co za tym idzie – bezsensowny! Krytyka i szyderstwa to jedno, ale demonstracja technologicznej potęgi Elona Muska i jego firm to drugie…

Motoryzacyjni eksperci są zgodni, że choć perspektywa latających samochodów wyjęta niczym z kosmicznych wizji niespodziewanie stała się bliższa niż kiedykolwiek, wciąż należy ją włożyć między bajki. A co na to Musk? Zaprasza do wpłacania zaliczek i składania zamówień na Teslę Roadster, której produkcja ma ruszyć w 2028 roku. Za bazową elektryczną odmianę trzeba będzie wyłożyć ok. 50 tysięcy dolarów. Dodatkowe 200 tysięcy ma kosztować pakiet „Thrust”, z opcją „przyklejenia” auta do jezdni i wzmocnienia napędu dyszami ze sprężonym powietrzem, co przełoży się na szalone osiągi. Nie podano ceny za latający wariant „Rocket”. Ma być dostępny „dla wybranych”, cokolwiek w rozumieniu Elona Muska może to oznaczać… 

2026-10-26

Maciej Woldan


Wiadomości
Dżihad i dzicz [FELIETON LISA]
Tomasz Lis
Po Pełczyńskiej płakać nie będziemy. Obietnice bez pokrycia
Jan Rojewski
Grecji nie będzie. Polska gospodarka silniejsza, niż się wydaje
Krzysztof Różycki
Społeczeństwo
Mógł zrobić międzynarodową karierę. Dziś komentuje mecze
Tomasz Gawiński
Pszczoły giną, głód nadchodzi! Jedzenie stanie się luksusem
(KGB) na podst. Podcast The Guardian „Kluczowa okazja do działania”
Festiwal Mediów „Człowiek w Zagrożeniu”. Grand Prix dla dokumentu „Igrając z diabłem”
Adam Owczarek
Świat/Peryskop
Od Włoch po Albanię. Młodzi Europejczycy wyszli na ulice
Magda Sawczuk
To nie film science fiction. Tesla zaprzeczyła prawom motoryzacji
Maciej Woldan
Ameryka szykuje się do wyborów połówkowych. Stawką układ sił w Kongresie
EW na podst.: usa.gov, history.house.gov, senate.gov, presidency.ucsb.edu, AP, Pew Research Center, Reuters, Breaking Defense, European Council on Foreign Relations
Lifestyle/Zdrowie
Żylaki to coś więcej niż defekt kosmetyczny. Co warto o nich wiedzieć?
Andrzej Marciniak
Ewa Wachowicz: Słodkości do herbaty i na piknik
Ewa Wachowicz
Matematyka bez strachu? Ten system może zmienić sposób nauki
EW na podst.: mycompanypolska.pl, bankier. pl
Angorka - nie tylko dla dzieci...
Co kryje się pod Wawelem? Naukowcy sięgają po cząstki kosmiczne
M.K. opr. na podst. naukawpolsce.pl
StarGate ratuje rannych na froncie. Ukraińcy przetestowali nowy dron
Oz opr. na podst. geekweek.interia.pl
Kapsuła czasu sprzed 130 lat odkryta na dachu kościoła
M.K. opr. na podst. tvn24.pl