950 funtów w gotówce – taką minimalną kwotę według angielskiej Narodowej Agencji Kryminalnej (NCA) – inkasował obywatel Polski, Robert P., za jedną działkę nitazenu. To syntetyczny narkotyk o wyjątkowej sile działania. Polak – od wielu miesięcy poszukiwany w naszym kraju – zapewne do dziś żyłby spokojnie w Wielkiej Brytanii i nie zwracałby na siebie niczyjej uwagi, gdyby nie dwa śledztwa wszczęte po zgonach osób, którym sprzedawał zakazany towar. Dziś walczy o to, by wyrok, który usłyszy w połowie lipca, nie oznaczał dla niego dożywotniej odsiadki.
Subskrybuj