– Zdecydowana większość polskich partii politycznych to ugrupowania wodzowskie, gdzie niepodzielnie rządzi lider. W takiej sytuacji jest oczywiste, że nie zależy mu na wychowaniu następcy, zwłaszcza gdyby miał być lepszy od niego. W Prawie i Sprawiedliwości następcą Jarosława Kaczyńskiego najpierw miał być Zbigniew Ziobro, a potem Mateusz Morawiecki. Gdyby prezes odszedł na emeryturę, kto mógłby go dziś zastąpić?
Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.
Już od
22,00 zł/mies
Subskrybuj