R E K L A M A
R E K L A M A

Wariant atomowy. Prezydent wetuje SAFE

Niby wszyscy wiedzieliśmy, że Karol Nawrocki zawetuje ustawę SAFE, a jednak wielu się łudziło. Do ostatnich minut przed czwartkowym orędziem prezydenta publicyści spekulowali, że może da sobie jeszcze czas do namysłu albo zapowie podpisanie ustawy, choć bez entuzjazmu. Tymczasem prezydent wybrał wariant atomowy. Na jego kontrpropozycji ekonomiści nie zostawiają z kolei suchej nitki.

Rys. Tomasz Wilczkiewicz

Przypomnijmy: SAFE (skrót od Security Action for Europe) to program wspólnego finansowania europejskich zakupów zbrojeniowych. Jego celem jest przyspieszenie modernizacji armii państw UE przez udostępnienie taniego finansowania oraz zachęcenie rządów do składania wspólnych zamówień w przemyśle obronnym. Nikogo nie trzeba dziś chyba przekonywać, jak ważne są takie inwestycje w czasach globalnych napięć i trwającej tuż za naszą granicą wojny w Ukrainie. Dość powiedzieć, że jeszcze w zeszłym tygodniu w Wielkopolsce znaleziono rosyjskiego drona, który – jak się okazało – wleciał na terytorium Polski już we wrześniu. Pieniądze z SAFE mogłyby pomóc sfinansować choćby budowę systemu antydronowego oraz inne pilne programy modernizacji wojska.

Odbudować sondaże

A jednak obóz Prawa i Sprawiedliwości, który z zasady musi się sprzeciwiać rządowi, wyczuł w SAFE okazję do odbudowy nienajlepszych ostatnio sondaży. Politycy tej partii prześcigali się w alarmistycznych wypowiedziach – mówili choćby, że nie wiadomo, jakie będzie oprocentowanie programu albo sugerowali, że pieniądze i tak trafią przede wszystkim do niemieckiego przemysłu zbrojeniowego. Tymczasem odpowiedzi na te pytania są znane: SAFE to finansowanie na poziomie około 3 proc., czyli są to warunki, o jakich na rynku trudno dziś marzyć. Co więcej, wiele wskazuje na to, że znacząca część środków popłynęłaby właśnie do Polski. Pełna lista projektów, które mogłyby zostać sfinansowane, nie jest publiczna – i z oczywistych względów bezpieczeństwa raczej publiczna być nie powinna.

Mimo rozwiewania kolejnych wątpliwości prezydent pozostał nieprzejednany. W czwartkowy wieczór zwrócił się do rodaków, przekonując, że „od początku projekt SAFE budził wiele pytań i wątpliwości”. Dodał również, że rząd wybrał wariant konfrontacyjny. W jego ocenie mechanizm SAFE to „ogromny kredyt zagraniczny, zaciągany na 45 lat w obcej walucie”, którego koszt odsetek może sięgnąć nawet 180 mld zł. – Polacy będą więc musieli zwrócić drugie tyle, co wartość udzielonego kredytu, a zarobią na tym zachodnie banki i instytucje finansowe – mówił Karol Nawrocki.

Prezydent posunął się nawet do porównania SAFE z kredytami frankowymi. – Wszystko miało być bezpieczne, a potem raty rosły tak bardzo, że prowadziło to do potężnych kryzysów finansowych – stwierdził.

Prezydent przekonywał jednak, że zamiast europejskiego mechanizmu zaproponował własne rozwiązanie. Jak mówił, „przedstawił realną alternatywę dla europejskiego kredytu SAFE”. Chodzi o – jak to ujął – „polski SAFE 0 procent”, czyli koncepcję Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych. Projekt ustawy trafił już do Sejmu i, zdaniem głowy państwa, powinien zostać jak najszybciej rozpatrzony. – Partyjna zapalczywość i przewlekanie debaty o tej dobrej propozycji szkodzi polskiej armii i polskiemu bezpieczeństwu – podkreślał Karol Nawrocki.

Czym jest zero?

Problem polega na tym, że dziś trudno powiedzieć, czym właściwie Polski Fundusz Inwestycji Obronnych miałby być. W teorii chodzi o powołanie nowego funduszu przy Banku Gospodarstwa Krajowego, który byłby zasilany „z kredytów, pożyczek, emisji obligacji oraz innych źródeł finansowania”. Szczególnie te ostatnie słowa – o „innych źródłach finansowania” – natychmiast wzbudziły zainteresowanie mediów.

Tym bardziej że prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński, który w ostatnich latach rzeczywiście znacząco powiększył polskie rezerwy złota, sugerował niedawno możliwość sprzedaży części zasobów, a nawet – jak sam to ujął – „sprzedania, wykazania zysku i szybkiego kupna”. Ekonomiści nie zostawiają jednak na tym pomyśle suchej nitki.

Ekonomista i były członek Rady Polityki Pieniężnej Bogusław Grabowski w rozmowie z „Angorą” podkreśla, że Adam Glapiński nie może samodzielnie zdecydować o sprzedaży złota. „W Narodowym Banku Polskim mamy jeszcze zarząd i Radę Polityki Pieniężnej. Głos prezesa nie jest decydujący” – zaznacza. Dodaje też, że sam pomysł jest nie tylko wątpliwy, ale wręcz sprzeczny z podstawowymi celami banku centralnego i potencjalnie niebezpieczny.

„W świecie, w którym rośnie niestabilność gospodarcza i geopolityczna, złoto pozostaje jednym z najważniejszych aktywów bezpieczeństwa banków centralnych. Sprzedawanie go po to, by finansować bieżące potrzeby państwa, oznaczałoby de facto naruszanie fundamentów stabilności finansowej” – ocenia Grabowski.

Nieunikniona inflacja

Ekonomista zwraca też uwagę, że pomysł Glapińskiego byłby w praktyce niewykonalny. „Komu mielibyśmy sprzedać to złoto? Uwolnienie takiej ilości kruszcu sprawiłoby, że ceny na pewno by spadły. Czegoś takiego nie da się zrobić za jednym zamachem” – podkreśla. Dodaje, że nawet gdyby operację przeprowadzono, jej skutki dla gospodarki mogłyby być bardzo poważne.

„Zysk ze sprzedaży złota zostałby uwolniony w postaci pieniędzy, które trafiłyby do hut i zakładów zbrojeniowych, a potem rozeszły się po całym rynku. Gdybyśmy sprzedali całe nasze złoto – około 550 ton – ilość uwolnionej gotówki stanowiłaby odpowiednik jednej trzeciej obecnych pieniędzy w obiegu. Inflacja byłaby nieunikniona” – dodaje Grabowski i obrazowo tłumaczy, na czym polega problem z pomysłem Glapińskiego: „Jeśli ktoś wiele lat temu kupił mieszkanie za 400 tys. zł, a teraz ono jest warte 1 mln zł, to czy gdy sprzeda je za 1 mln i odkupi tego samego dnia za 1 mln, to czy ma zysk kilkaset tysięcy złotych i może te pieniądze wydawać na co chce?” – słyszymy.

Pomysł utworzenia nowego funduszu Grabowski ocenia nie tylko jako pozbawiony sensu – jego zdaniem dublowałby on zadania istniejącego już Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych – ale również jako potencjalnie niekonstytucyjny. „W nowym funduszu decyzje podejmowano by większością dwóch trzecich głosów. To jest tak skonstruowane, żeby ludzie prezydenta mieli w praktyce decydujący wpływ” – mówi ekonomista. I dodaje: „To budzi poważne wątpliwości konstytucyjne, bo prezydent nie powinien mieć bezpośredniego wpływu na zarządzanie finansami publicznymi”.

Na koniec warto podkreślić, że decyzja o wecie tak naprawdę określiła Karola Nawrockiego jako polityka. Można wyobrazić sobie alternatywny scenariusz, w którym prezydent – owszem – atakuje rząd, ale za to, że wynegocjował zbyt mało pieniędzy z SAFE. W takim sporze Polacy by nie tracili, a polityczna rywalizacja dotyczyłaby skali ambicji państwa, a nie blokowania środków na bezpieczeństwo.

Nawrocki jest jednak politykiem z innej gliny. Nie próbuje – jak kiedyś Aleksander Kwaśniewski – wychodzić ponad partyjne podziały. Zamiast tego wybrał rolę strażnika jednego obozu politycznego. A taka prezydentura z definicji ma znacznie węższy horyzont niż urząd, który powinien łączyć państwo w sprawach najważniejszych. 

2026-03-16

Jan Rojewski


Wiadomości
Od „konia trojańskiego” po „wojnę domową”. Zagraniczne media o sporze w Polsce
AS, CEZ, ANS
Wariant atomowy. Prezydent wetuje SAFE
Jan Rojewski
Nawrocki. Zdrajca czy patriota? Komentarze w mediach i internecie
Opr. ADO
SAFE, PIP, TK, CBA, związki partnerskie. Burzliwie w Sejmie
4bs
Społeczeństwo
IKONOWICZ: Bandyckie metody
Piotr Ikonowicz
U źródeł rzeczywistości. Trzy pytania do SŁAWOMIRA ALEX BOGACZA
Leszek Turkiewicz
Wizjonerzy niemile widziani. O zatrudnieniu często decyduje algorytm
Wybrała i oprac. E.W. na podst. Elżbieta Turlej. „Przeprowadził eksperyment i poznał chwyty rekruterów”, Newsweek.pl
Pół Polski mieszka nielegalnie. Niski sufit może doprowadzić do eksmisji
Wojciech Barczak na podst. „Pokój za niski” – Dominika Bachońska Interwencja, Polsat
Świat/Peryskop
Zdrowa czy niezdrowa? Co pływa w puszkach
(HEK) na podst.: YouTube: „7 konserw sardynek, których MUSISZ UNIKAĆ ZA WSZELKĄ CENĘ”, RMF FM, ma-grande- taille, farmer
Turystyczny boom w Chinach. Kraj przyciąga miliony odwiedzających
ChS na podst.: www.nova.bg, www.icefestivalharbin.com
Hiszpania burzy betonowe nabrzeża, by chronić się przed sztormami
Michał Kurowicki
Nierówność podatkowa w Szwajcarii. Czy zniknie „kara za małżeństwo”?
(LS) Na podst.: nzz.ch, blick.ch
Teheran w oczach świata arabskiego. Stary sąsiad z imperialną historią
PKU na podst. FAZ
Lifestyle/Zdrowie
„GRAFIKA POLSKA W MIEŚCIE AWANGARDY”. Pod patronatem ANGORY
Angora
Pożegnanie z legendą. Muzyka Chrisa Reia zabrzmi w NOSPR
Grzegorz Walenda
Powrót do przeszłości. Wiktor Daraszkiewicz reaktywował kultowy zespół
Tomasz Gawiński
Neuropsycholog prof. Ewa Mojs o dystresie. Od kortyzolu do depresji
Andrzej Marciniak
Polacy i problemy zatokowe. Pacjenci obawiają się efektów sterydów
A.M.
Angorka - nie tylko dla dzieci...