R E K L A M A
R E K L A M A

Pogrzeb Bożeny Dykiel. Poruszający list i pożegnanie

Warszawa 25 lutego pożegnała Bożenę Dykiel (†77 l.) – aktorkę, która przez ponad pół wieku była jedną z najbardziej wyrazistych twarzy polskiego teatru i filmu.

Fot. Piotr Kamionka /Angora

Msza żałobna odprawiona została w Kościele Środowisk Twórczych na Placu Teatralnym, miejscu symbolicznym dla artystycznej stolicy. To tu, w cieniu scen, na których tyle razy zbierała owacje, zabrzmiały słowa modlitwy, wspomnienia i podziękowania za życie „zawsze perfekcyjnej”, jak mówił w kazaniu ks. Andrzej Luter.

Słońce, które zgasło zbyt wcześnie

Świątynia wypełniła się rodziną, przyjaciółmi i tłumem artystów. W liście odczytanym podczas mszy mąż aktorki Ryszard Kirejczyk, córki, zięciowie i wnuki napisali o niej jako o „słońcu”, które zgasło zbyt wcześnie. Ks. Luter mówił o więzi między miłością, przyjaźnią, śmiercią i sacrum. O tym, że śmierć przerywa rozwój uczuć na ziemi, ale ich nie kończy. – Bożena jest – zakończył. Wspomnienia powracały do najważniejszych ról. Do sceny w Teatrze Narodowym, gdy w legendarnej „Balladynie” w reżyserii Adama Hanuszkiewicza wjeżdżała na Hondzie jako Goplana – obraz, który przeszedł do historii polskiego teatru. Do kreacji filmowych, w tym przejmującej roli w „Wielkim tygodniu” w reżyserii Andrzeja Wajdy, gdzie – jak przypomniano – jej aktorstwo było krzykiem strachu i bezradności wobec Zagłady. – Pracowała z najwybitniejszymi: od Wajdy po Kieślowskiego i Hoffmana. Przekraczała granice gatunków, łącząc komizm z dramatem, siłę z kruchością. Listy odczytywane podczas uroczystości układały się w opowieść o artystce totalnej. Rafał Trzaskowski pisał o współtworzeniu artystycznego pejzażu stolicy i o tym, że w jej rolach widzowie odnajdywali cząstkę samych siebie. Związek Artystów Scen Polskich żegnał ją jako wybitną członkinię i przyjaciółkę środowiska. Wspominano temperament, bezkompromisowość i dar scenicznej prawdy, dzięki którym nigdy nie grała na pół gwizdka. Wśród żałobników byli aktorzy, z którymi przez lata spotykała się na planach i w garderobach. Szczególnie widoczna była reprezentacja serialu „Na Wspólnej”, w którym stworzyła postać Marii Zięby. Produkcja pożegnała ją we wzruszającym wpisie, podkreślając, że na planie zostawiła nie tylko wielkie role, lecz także uważność i humor. Nie zabrakło również gestów ze strony przedstawicieli instytucjipaństwowych. Wieniec przy urnie złożył m.in. Karol Nawrocki, a Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego w liście odczytanym podczas ceremonii mówiło o wielkiej osobowości i niezwykłej sile, temperamencie i czułości wobec świata

Fot. Piotr Kamionka /Angora

Uroczystość, która miała być wyłącznie chwilą skupienia, została jednak kilkakrotnie zakłócona. Podczas kazania rozlegały się dźwięki telefonów komórkowych. Mimo wcześniejszego apelu o ich wyłączenie dzwonki przerywały modlitwę i słowa pożegnania. W pewnym momencie ks. Luter stanowczo upomniał wiernych. Po mszy kondukt wyruszył na Powązki Wojskowe. Tam, w grobie rodzinnym, złożono urnę z prochami aktorki. 

Bożena Dykiel odeszła 12 lutego. Zostawiła po sobie imponujący dorobek: role w filmach „Wyjście awaryjne”, „Znachor”, w serialach „Dom”, „Alternatywy 4”, dziesiątki kreacji teatralnych i setki wieczorów, kiedy publiczność nagradzała ją owacjami. Była aktorką żywiołem – jak powtarzano podczas pogrzebu – witalną, energetyczną, a zarazem czułą i uważną. Potrafiła być komiczna do łez i dramatyczna do bólu. Jej bohaterki miały w sobie coś z niej samej: odwagę, bezpośredniość i bezgraniczne oddanie temu, co robiła. Wspominający ją artyści podkreślali, że tajemnica jej siły tkwiła w sercu oddawanym każdej roli. „Robiła to z wielką intensywnością i hojnością” – napisano w jednym z listów. Może dlatego jej odejście tak dotkliwie odczuli widzowie. W jej aktorstwie było bowiem coś więcej niż rzemiosło – była prawda emocji, której nie sposób podrobić. 

2026-03-03

Katarzyna Gorzkiewicz


Wiadomości
Według Mroziewicza. Chomeini i Chamenei
Krzysztof Mroziewicz
Kijów – Warszawa, wspólna sprawa? Spór o miejsce Ukrainy w Europie
Krzysztof Różycki
Zielone światło dla saneczkowego treningu w Karpaczu. Inwestycja za 16 mln zł
Tomasz Zimoch
Dubaj: raj, pułapka czy złota klatka?
Krzysztof Pyzia
Społeczeństwo
Zosia. Serce Instytutu Literackiego
Leszek Turkiewicz na podst. Kultura, Tygodnik Powszechny, Prasa Polska, Autobiografia na cztery ręce, Była raz „Kultura"
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Zabójca skazany 26 lat po zbrodni… ale przez neosędziów
Michał Fajbusiewicz
Frankfurter Buchmesse 2026. Największe targi książki świata
GK na podst.: Die Welt, Frankfurter Buchmesse, Wikipedia
Pogrzeb Bożeny Dykiel. Poruszający list i pożegnanie
Katarzyna Gorzkiewicz
Świat/Peryskop
Neokolonializm po chińsku. Serbowie mają obawy
(PKU) na podst.: SNS.org.rs, Danas, Politico, Radio Wolna Europa (www.rferl.org), Vreme
Hymny narodów świata: Delaware
Henryk Martenka
Wielki Kurdystan w cieniu baz wojskowych. Tu zawsze na coś się czeka
Marek Berowski
Ramadan – święty miesiąc i jego smaki
Marek Brzeziński
Lifestyle/Zdrowie
Luksusowy lodołamacz zmienia oblicze wypraw polarnych
Magda Sawczuk na podst.: RMC Decouvertes, Ponant, Ouest-France
Czy kontuzje zależą od genów? Naukowcy to sprawdzili
A.M. na podst. www.fcbarcelona.com
Zgaga czy choroba refluksowa? To nie tylko efekt obiadu
Andrzej Marciniak
U2 po dziewięciu latach wraca z nowym albumem
Grzegorz Walenda
Ser Koryciński „Swojski”. Smak, którego nie da się podrobić
Krzysztof Tomaszewski
Angorka - nie tylko dla dzieci...