W poniedziałek, 20 kwietnia, w parku archeologicznym w Teotihuacan doszło do ataku z użyciem broni palnej. Meksykańskie służby poinformowały, że sprawca, 27-letni Julio Ramirez, po oddaniu strzałów w kierunku turystów odebrał sobie życie. W wyniku zdarzenia zginęła 32-letnia kobieta z Kanady.
Według władz bezpieczeństwa rannych zostało 13 osób, w tym dwoje dzieci – sześcioletnie z Kolumbii oraz trzynastoletnie z Brazylii. Siedem osób doznało ran postrzałowych, a sześć zostało poszkodowanych podczas ucieczki, spadając ze schodów piramidy. Wśród ofiar są turyści z różnych krajów, m.in. Kolumbii, Kanady, Rosji, Brazylii i Stanów Zjednoczonych, w wieku od 6 do 61 lat.
Na miejsce szybko dotarły służby ratunkowe i policja. W Internecie pojawiły się nagrania ukazujące chaos i przerażenie wśród zwiedzających, którzy próbowali znaleźć schronienie wśród zabytkowych struktur.
Prokurator generalna Meksyku wyjaśniła, że napastnik interesował się Hitlerem oraz znanymi masowymi zbrodniami i wykazywał cechy wskazujące na zaburzenia psychiczne. Śledztwo potwierdziło jego sympatie wobec nazizmu. W sieci odnaleziono zdjęcia, na których wykonuje gesty charakterystyczne dla tej ideologii.
Zwrócono też uwagę, że do ataku doszło 20 kwietnia, czyli w dniu urodzin Adolfa Hitlera, co mogło mieć znaczenie dla motywów sprawcy.
Miejsce nie było przypadkowe
Teotihuacan to dawne miasto znajdujące się w centralnej części Meksyku, mniej więcej 40 kilometrów na północny wschód od dzisiejszej stolicy kraju. Uchodzi za jedno z najważniejszych i najlepiej zachowanych stanowisk archeologicznych w Ameryce Łacińskiej, a jednocześnie należy do najchętniej odwiedzanych atrakcji turystycznych w Meksyku. Każdego dnia pojawia się tam wiele osób, o czym zamachowiec dobrze wiedział.
Do najbardziej rozpoznawalnych obiektów należą Piramida Słońca, Piramida Księżyca oraz Aleja Zmarłych. Całość wyróżnia się imponującą skalą zabudowy oraz przemyślanym, zaawansowanym układem przestrzennym.