Sądowe perypetie pogrążonego w zarzutach syna księżnej oraz kompromitujące koneksje jego matki z przeszłości sprawiły, że początek roku, który miał przynieść spokojne przygotowania do zmiany pokoleniowej na tronie, zamienił się w otwarty kryzys. Norwegia znalazła się w centrum międzynarodowej burzy. Włoskie media piszą o „nawałnicy nad dworem” i „najpoważniejszym ciosie w królewski autorytet od dekad”. W epicentrum wstydu wskazują dwie postacie: przyszłą (niedoszłą?) królową Mette-Marit oraz jej syna Mariusa Borga Hoiby’ego.
Subskrybuj