– Sejm uchwalił, a Senat przyjął bez poprawek ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa. Dlaczego trzeba ją zmienić?
– Bo dotychczasowa, z 2017 roku, jest niezgodna z konstytucją. Istnieje ewidentne zamieszanie w zakresie, kto ostatecznie powinien ustalić skład KRS. Moim zdaniem piętnastu sędziów do KRS powinni wybrać… oczywiście sędziowie i to jest zgodne z konstytucją. Mamy przecież trójpodział władzy. Konstytucja wyraźnie wskazuje, że władza sądownicza jest odrębna. Trudno zatem, by element władztwa sądowniczego był pomieszany z elementem uprawnień innej władzy.
– Nie do wszystkich to jednak dociera.
– Najsmutniejsze, że nie dociera to do części sędziów i nie wiem, dlaczego tak się dzieje. Innym trudno często wytłumaczyć delikatne kwestie konstytucyjne; wiedza prawnicza jest często niezrozumiała.
– Nie wszyscy chcą się zagłębiać w prawnicze zawiłości.
– Do wszystkich powinno jednak dotrzeć, że to politycy wybrali część sędziowską KRS. Łatwo również zrozumieć, że nie wybrano przedstawiciela Sądu Najwyższego, zabrakło także sędziego sądu wojskowego. W organie kolegialnym, jakim jest Krajowa Rada Sądownictwa, takie wady powodują, że jest on niekonstytucyjny. W obecnej części sędziowskiej KRS są ludzie, którzy zajmują „cudze” stanowiska. Jeśli część sędziowska skażona jest niekonstytucyjnością, to i cała rada jest nią „zainfekowana”.
Subskrybuj