R E K L A M A
R E K L A M A

Szczucki zawieszony w PiS. To decyzja Jarosława Kaczyńskiego

Poseł Krzysztof Szczucki skomentował swoje zawieszenie w prawach członka PiS, przyznając, że nie zna przyczyn tej decyzji i dowiedział się o niej z mediów społecznościowych. Odniósł się również do pojawiających się doniesień dotyczących rzekomych kontaktów z ministrem sprawiedliwości Waldemarem Żurkiem.

Rys. Tomasz Wilczkiewicz

Polityk nie zna powodów

W środę rzecznik PiS Rafał Bochenek poinformował na platformie X, że prezes partii Jarosław Kaczyński zawiesił posła Krzysztofa Szczuckiego w prawach członka ugrupowania, a jego sprawa została przekazana do rzecznika dyscyplinarnego ugrupowania, prof. Karola Karskiego. Karski potwierdził w rozmowie z PAP, że postępowanie dyscyplinarne w tej sprawie zostało już wszczęte.

Szczucki zaznaczył, że o decyzji dowiedział się bezpośrednio z wpisu Bochenka i nie zna przyczyn zawieszenia, choć może się ich domyślać. Bochenek nie ujawnił oficjalnie powodów zawieszenia Szczuckiego, jednak media sugerowały, że mogło mieć to związek m.in. z jego wstrzymaniem się od głosu przy prezydenckim wecie do szerokiej nowelizacji Kodeksu postępowania karnego.

W wyniku głosowania większość sejmowa nie odrzuciła weta – przeciwko temu zagłosowało 180 posłów, w tym 175 z 177 obecnych posłów PiS, natomiast dwóch posłów tej partii, w tym Szczucki i Paweł Jabłoński, wstrzymało się od głosu. Szczucki w oświadczeniu dla Polsat News wskazał, że kierowało nim przekonanie o konieczności reformy systemu tymczasowego aresztowania.

Szcucki w rozmowie z PAP kąśliwie zaleca niektórym członkom swojej partii porządki świąteczne:

„Kolegom” opowiadającym o moich rzekomych kontaktach z ministrem Żurkiem radzę, żeby lepiej wzięli się za porządki świąteczne, będzie to bardziej konstruktywne i wiarygodne

„Układanie się” z Żurkiem i nie tylko

Głosowanie to jednak nie jedyny potencjalny powód zawieszenia posła. Źródła PAP z kierownictwa PiS wskazują również na rzekome próby nieformalnego porozumiewania się Szczuckiego z ministrem sprawiedliwości Waldemarem Żurkiem oraz obozem rządzącym.

Dodatkowe wątpliwości dotyczą jego publicznych wypowiedzi, które – według części partyjnych współpracowników – mogą sugerować zbliżenie do strony rządowej. Problem budziły m.in. słowa Szczuckiego z połowy marca dotyczące wniosku polityków PiS do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie konstytucyjności przepisów dotyczących procedury wyboru sędziów TK przez Sejm. Polityk na antenie TVN24 przyznał, że nie chciałby się podpisać pod tym wnioskiem.

Dodatkowo sprawę komplikuje toczące się postępowanie związane z rzekomym fikcyjnym zatrudnieniem w Rządowym Centrum Legislacji w latach 2020–2023, gdy Szczucki pełnił funkcję jego prezesa.

Obniżenie kary?

Polityk z kierownictwa PiS, rozmawiający z Polską Agencją Prasową, sugerował również, że Szczucki mógł nawiązać współpracę z rządzącymi w celu złagodzenia swojej sytuacji prawnej. Według niego swoje wypowiedzi i działania dostosowuje do „tamtej strony”, m.in. ze względu na ambicje naukowe, gdyż planuje uzyskać profesurę na Uniwersytecie Warszawskim, którego władze składają wnioski o nadanie tytułu profesorowi do prezydenta.

Polityk zwrócił również uwagę na książkę Szczuckiego z 2025 r. pt. Tyrania praworządności. O potrzebie nowej konstytucji, która – jak zaznaczył – nie była konsultowana z partią, a wiele zawartych w niej propozycji nie spotyka się z aprobatą PiS.

Jabłoński broni kolegi

W obronie zawieszonego posła Krzysztofa Szczuckiego wystąpił jego bliski współpracownik i poseł PiS Paweł Jabłoński, z którym prowadzi kancelarię prawną i stowarzyszenie About Polska oraz należy do frakcji związanej z wiceprezesem PiS Mateuszem Morawieckim.

Jabłoński uznał decyzję o zawieszeniu za niesprawiedliwą, podkreślając, że Szczucki jest pracowitym ekspertem, którego poglądami można merytorycznie dyskutować, a nie karać. Dodatkowo zaprzeczył doniesieniom o jakiejkolwiek współpracy posła z obozem rządzącym, określając je jako „świadome kłamstwa”, i wskazał, że w PiS dochodziło do sytuacji niedopuszczalnych pod względem kultury osobistej, które pozostały bez konsekwencji.

2026-04-03

SJS na podst. RMF24, Interia