R E K L A M A
R E K L A M A

„Co babie do pędzla?!” – jak kobiety walczyły o miejsce w historii sztuki

Kazimierz Sichulski, profesor Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, widząc, jak maluje Olga Boznańska, jedna z najbardziej znanych naszych artystek, wściekał się: – Baba! Nie cierpię malujących bab! Dłubie, nudzi, jakby pończochę robiła. Co babie do pędzla?! Dopytywany, czy odmawia jej zatem talentu, oburzał się dalej. – Jak to? Wspaniały talent! Zna swoje rzemiosło znakomicie i wszystko wypatrzy to babsko! – krzyczał. Wystawa w Muzeum Narodowym w Lublinie przywraca należne miejsce 135 Polkom, które malowały w latach 1850 – 1950. W czasach, kiedy najpierw nie mogły się kształcić w dziedzinie sztuki, a później nie wypadało im tworzyć, bo miały rodzić dzieci i być przyzwoitymi żonami. 

Anna Bilińska, „Autoportret z paletą”, 1887 r., olej na płótnie, 117x90 cm, Muzeum Narodowe w Krakowie /Fot. Zbiory Muzeum Narodowego w Krakowie, www.mnk.pl

Bożena Kasperowicz, kuratorka wystawy, na pomysł jej stworzenia wpadła po wielkim sukcesie sprowadzonych przez lubelskie muzeum prac Tamary Łempickiej, które triumfalnie przemaszerowały przez polskie muzea, przyciągając tłumy. Dodatkowo trwający w ostatnich latach swoisty renesans kobiet i przywracanie pamięci o nich w sztuce, literaturze i nauce zachęcił zespół lubelskiego Muzeum Narodowego do odszukania prac kobiet, które tworzyły w drugiej połowie XIX i pierwszej XX wieku. Malarek, graficzek, rzeźbiarek, twórczyń rzemiosła i designu. Wymagało to kilku lat kwerendy, gdyż część artystek nie została nawet odnotowana w historii sztuki polskiej lub doczekała się jedynie lakonicznej notki. 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2025-09-22

Agnieszka Freus