Sekretarz bezpieczeństwa wewnętrznego Kristi Noem potwierdziła, że była obecna podczas aresztowania co najmniej jednej osoby przez ICE i inne służby w dzielnicy Highbridge na Bronksie. Według danych NYU Furman Center, wskaźnik poważnej przestępczości w tej okolicy jest wyższy niż średnia dla całego Nowego Jorku. Nowojorscy funkcjonariusze byli częścią grupy zadaniowej HSI, zajmującej się naruszeniami federalnego
Tag: policja
Szef WOŚP otrzymał groźby śmierci. Policja zatrzymała podejrzanego
Jerzy Owsiak złożył dwa zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa. W rozmowie z Onetem mł. insp. Robert Szumiata, rzecznik Komendy Stołecznej Policji, poinformował, że pierwsze zawiadomienie dotyczyło publicznego nawoływania do nienawiści wobec Owsiaka i fundacji, którą prowadzi. Drugie zawiadomienie odnosiło się do karalnych gróźb, które Owsiak otrzymał mailowo i telefonicznie. Jeśli dożyję jutra Szef WOŚP poinformował
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. „Żenia”
Ofiary i sprawcy zbrodni, która miała miejsce w okolicy Zgorzelca, posługiwali się językiem rosyjskim. Zamówieni przez nas statyści nie znali go ni w ząb. Miałem już zerwać te źle przygotowane zdjęcia, gdy jeden z miejscowych policjantów zaproponował, że przyłapanym na drobnych przewinieniach Rosjanom handlującym na miejscowych bazarach zamiast kary zaproponuje występ w „997”. Po kwadransie
Obywatel – wrzód na tyłku. Policjanci wolą spławić niż pomóc
Komendant wspomina lata 90. Patrolował zimą ulice. Wszedł z kolegą na stację kolejową. Na ławce spał pijany do nieprzytomności mężczyzna. W portfelu miał dużo pieniędzy. Chcieli odwieźć go do domu, sprawdzili adres – za daleko. Zabrali na dołek, żeby nie zamarzł i żeby go nikt nie okradł. Dzisiaj nasi stróże pracują inaczej, choć „praca” to
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Sylwestrowy zabójca
Około 4.30 rano w pierwszym dniu nowego roku oblodzonymi uliczkami jednego z większych osiedli mieszkaniowych na Widzewie jechała karetka pogotowia. Wezwano ją do ciężko rannego człowieka. Karetka zatrzymała się na ulicy Puszkina. Tam na zamarzniętym chodniku siedział młody człowiek. Przytrzymywał swojego kolegę. Niestety, jak się okazało, już martwego. Pomoc przyszła za późno. 19-letni Andrzej zmarł
Trudny Sylwester w Europie. Władze muszą zachować czujność
Publiczna telewizja ZDF, organizator obchodów, we współpracy z władzami i policją wprowadziła środki bezpieczeństwa, takie jak kamery, drony, kontrole tożsamości, ogrodzenie i podział terenu na dwie strefy, zewnętrzny pierścień bezpieczeństwa, zakaz używania petard, kontrole toreb i plecaków, a także kijów do selfie oraz profesjonalnego sprzętu fotograficznego i dźwiękowego. W 2023 roku przy Bramie Brandenburskiej witało Nowy Rok ponad 65 tysięcy osób. Do 23 grudnia 2024 roku sprzedano
Agresywne mikołajki na niemieckiej wyspie i „polowanie” na kobiety
Borkum jest najdalej na zachód wysuniętą niemiecką wyspą. Nawet dziś mieszka tam raptem 5 tys. ludzi. Aby do nich dopłynąć, potrzeba dwóch godzin. Oddalenie wpłynęło na rozwój miejscowych obrzędów. Dziś wyspa żyje z turystów, ale w jeden wieczór w roku przybyszom ogranicza się dostęp do obchodów lokalnego święta. Jego organizacją zajmuje się stowarzyszenie Borkumer Jungens
Szwecja. Dzieci zabójcy są bezlitosne
Młodociani sprawcy od 15. do 18. roku życia mogą zostać osadzeni w ośrodku poprawczym najwyżej na cztery lata. Kilku młodych bandytów z prowincji Värmland zwerbowało czterech chłopców w wieku od 11 do 17 lat. Najmłodszemu obiecano 150 tys. koron (13 680 dolarów), ubranie oraz transport na miejsce zbrodni, jeśli popełni morderstwo. Pełen entuzjazmu 11-latek napisał
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Kto zamordował księdza?
Przewieziony do szpitala ksiądz Lech Lachowicz po kilku dniach zmarł. Przyznam, że to tragiczne zdarzenie było dla mnie zaskoczeniem, bowiem tego typu brutalne incydenty są rzadkością. Z wyjątkiem zdarzających się ostatnio zgonów na plebaniach, ale te miały tło nieobyczajne… W latach 80. i 90. ubiegłego wieku napady, a najczęściej zabójstwa, nie były rzadkością. Prawie wszystkie
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Mordercy znani, ale nieskazani
Zdarzenia miały swój początek w styczniu 1982 roku. 30-letni Henryk C. mieszkał wraz z rodzicami i dwójką młodszego rodzeństwa w małej osadzie w okolicach Stróży w województwie lubelskim. Rodzice prowadzili tam niewielkie gospodarstwo rolne, ale syn nie był zainteresowany pracą na roli. Od początku chciał być zawodowym kierowcą. Pracował w lubelskim Transbudzie, a właściwie w