Podróż po Walii. Kraj pastwisk i parków

Pogodna niedziela drugiej połowy sierpnia. Zbliża się pora lunchu. Na obszernym parkingu przy drodze łączącej Brecon z Merthyr Tydfil dawno niewidziany ruch. 

Fot. Wilhelm Karud

Zatrzymują się głównie motocykliści z walijskich i angielskich aglomeracji, ale nie tylko oni. Jest kilkadziesiąt aut osobowych i parę kamperów. Do dwóch food trucków ustawiła się spora kolejka, a część podróżujących okupuje krawędź skarpy, skąd można fotografować długą na wiele kilometrów dolinę. Na fish & chips lub brunch w wersji walijskiej przyjdą później. Nauczeni kaprysami miejscowej aury wykorzystują dzisiejsze słońce. Przez ostatnie siedem tygodni pojawiało się bardzo rzadko. Widok południowych krańców Parku Narodowego Brecon Beacons z parkingowej skarpy godny jest utrwalenia.

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2023-11-28

Wilhelm Karud


Wiadomości
Choroba Zbigniewa Ziobry. Rokowania są bardzo złe
Angora
Społeczeństwo
Świat/Peryskop
Lifestyle/Zdrowie
Angorka