Do wypadku doszło w lipcu 2017 roku. Niemal dwa lata prokuratura badała tę sprawę. Po tym czasie o nieumyślne spowodowanie śmierci pana Witolda K. i niedopełnienie obowiązków BHP oskarżono trzech pracowników PKP Energetyki: Roberta P., Andrzeja P. i Michała I. Ich zaskoczenie musiało być ogromne, zważywszy na to, że na miejscu wypadku pan Witold był sam.
– Wypadki przy pracy to bardzo trudne sprawy – tłumaczył sędzia Dariusz Głowacki, krótko uzasadniając wyrok uniewinniający wszystkich oskarżonych. – To jest oczywiście dramat dla rodziny osoby, która poniosła śmierć. Jest też przekonanie, że ktoś musi ponieść odpowiedzialność, i to karną. Tyle że w tej sprawie akurat zachowanie zmarłego było bardzo ważne.
Linia obrony
Proces rozpoczął się we wrześniu 2019 roku przed Sądem Rejonowym dla Łodzi- -Widzewa. Oskarżeni nie przyznali się do stawianych im zarzutów i milczeli w sali sądowej. W ten sposób skorzystali z najpopularniejszej linii obrony w procesie karnym. To nic innego jak przerzucenie ciężaru dowodu na oskarżyciela. Prokurator w takiej sytuacji musi udowodnić winę oskarżonym za pomocą dostępnych mu dowodów. W tym wypadku zeznań świadków, opinii biegłych czy dokumentów.
Subskrybuj