Niepokojący ruch przy granicy
Premier Donald Tusk przekazał, że krótko po północy otrzymał od Straży Granicznej sygnał o podejrzanej aktywności w rejonie granicy polsko-rosyjskiej. Jak wyjaśnił, w okolicy zauważono osoby posługujące się latarkami, co skłoniło służby do natychmiastowej reakcji. Wzmocniono siły Straży Granicznej i skierowano na miejsce dodatkowe jednostki policji.
W Komendzie Głównej Policji powołano również sztab specjalnej operacji prowadzonej na terenie województw warmińsko-mazurskiego i podlaskiego. Według premiera szybka interwencja pozwoliła udaremnić potencjalne prowokacje, choć ich rzeczywisty charakter nie został jednoznacznie potwierdzony.
Premier poinformował, że ostrzeżenia o możliwych zagrożeniach otrzymywał m.in. od Naczelnego Dowódcy Sił Sojuszniczych NATO w Europie, Alexusa Grynkewicha.
Donald Tusk ostrzegł, że napięcia ze strony Rosji mogą się utrzymywać, dlatego służby muszą zachować pełną gotowość, by przeciwdziałać ewentualnym aktom dywersji i prowokacjom zarówno przy granicy, jak i w głębi kraju.
Prowokacje mogą przybrać na sile
Tusk zaznaczył, że zagrożenie prowokacjami ze strony Rosji nadal istnieje i może dotyczyć zarówno terenów przygranicznych, jak i pozostałej części kraju.
Sytuacja polityczna jest obecnie dość gorąca i tutaj też widzimy aktywność Rosji i prorosyjskich polityków – powiedział, podkreślając, że Rosja wypracowała metodę polegającą na angażowaniu się we „wszystkie możliwe konflikty”
Tusk skrytykował także prezydenta Karola Nawrockiego i opozycję za podsycanie konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego, apelując, by politycy nie działali na szkodę państwa.