We wrześniu ub.r. ruszał – w pełnej kamer sali sądu w Piotrkowie – proces pirata drogowego z autostrady A1. Ledwie kilka miesięcy wcześniej 33-letniego Sebastiana M. udało się po prawniczo- -dyplomatycznej walce ściągnąć do Polski. Starania o jego ekstradycję z Dubaju, gdzie uciekł bezpośrednio po wypadku, trwały prawie dwa lata. Katarzyna Hebda, obrońca oskarżonego, już na wstępie zaproponowała rodzinom ofiar swojego klienta tzw. mediacje, czyli rozmowy, które w założeniu mają prowadzić do pojednania sprawcy i ofiar, uzgodnienia kwot odszkodowań i zadośćuczynień. Nikt nie wiedział, że bliscy kierowcy BMW planują jednocześnie za kulisami pozaprawną operację wyciągnięcia go na wolność.
Subskrybuj