R E K L A M A
R E K L A M A

Straż pożarna wkroczyła do domu Nawrockiego. Kolejne fałszywe zgłoszenie

W sobotę policja siłowo weszła do domu rodzinnego prezydenta Karola Nawrockiego w związku z fałszywym zgłoszeniem o rzekomym pożarze. Zdarzenie wpisuje się w serię ostatnich incydentów wymierzonych kolejno w media i osoby publiczne, takie jak Jarosław Kaczyński czy Sławomir Cenckiewicz, a obecnie dotknęło także głowę państwa. W reakcji premier zapowiedział zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia Rady Ministrów.

Fot. Wikimedia

Fałszywy alarm

W sobotę wieczorem rzecznik prezydenta Karola Nawrocki, Rafał Leśkiewicz, poinformował o interwencji służb w domu rodzinnym głowy państwa, podczas której funkcjonariusze siłowo weszli do mieszkania. Okazało się, że była ona skutkiem fałszywego zgłoszenia, należącego do serii podobnych alarmów, które wcześniej dotknęły m.in. Jarosława Kaczyńskiego. Z komunikatu Państwowej Straży Pożarnej wynika, że najpierw wpłynęła informacja o możliwym pożarze i zagrożeniu życia, a następnie kolejne zgłoszenie dotyczące nagłego zatrzymania krążenia.

Strażacy zaznaczyli, że ze względu na powagę zgłoszenia oraz brak możliwości kontaktu z osobą je składającą podjęto decyzję o natychmiastowej interwencji. Po dotarciu na miejsce i przeprowadzeniu rozpoznania kierujący działaniem ratowniczym zdecydował o siłowym wejściu do lokalu. Po sprawdzeniu pomieszczeń nie stwierdzono jednak ani pożaru, ani osób poszkodowanych.

Służby podkreśliły, że każde zgłoszenie dotyczące zagrożenia życia lub zdrowia traktowane jest priorytetowo i wymaga natychmiastowej reakcji. Jednocześnie Państwowa Straż Pożarna zwróciła uwagę, że fałszywe alarmy tego typu angażują zasoby, które w danym momencie mogą być potrzebne w innych, realnych akcjach ratunkowych.

Wypowiedzi polityków

Dziś atakowane są osoby znane publicznie, za chwile to zagrożenie może dopaść każdego – oświadczył rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. – Dlatego potrzeba zdecydowanej reakcji. Wszystkie te przypadki muszą zostać wyjaśnione. W ostatni poniedziałek interwencję w tej sprawie podjął szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Minister Bartosz Grodecki. Jeszcze dziś w trybie pilnym w imieniu prezydenta szef gabinetu Prezydenta Minister Paweł Szefernaker spotka się z Ministrem Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcinem Kierwinskim.

O sytuacji wypowiedział się także premier Donald Tusk:

Kolejna telefoniczna prowokacja! Tym razem straż pożarna otrzymała informację o pożarze w gdańskim mieszkaniu rodzinnym Prezydenta Nawrockiego. Jestem w stałym kontakcie z ministrami i służbami, przekazałem także wyrazy solidarności Prezydentowi. Na jutro rano zwołałem odprawę Rządu. Działania prowokatorów są wymierzone w bezpieczeństwo państwa. W nas wszystkich. Użyjemy wszystkich dostępnych metod, aby zidentyfikować i wyłapać sabotażystów, niezależnie od tego, skąd są i kto nimi kieruje.

Nawrocki nie był pierwszy

Przypadek interwencji w domu rodziny Karola Nawrockiego nie był odosobniony, ponieważ w ostatnich dniach podobne fałszywe zgłoszenia dotyczyły także innych osób publicznych. Funkcjonariusze pojawili się m.in. u Jarosława Kaczyńskiego po informacji o rzekomym podłożeniu materiałów wybuchowych, a w maju interweniowano również w sprawie związanej z mieszkaniem Tomasz Sakiewicz, gdzie zgłoszenie dotyczyło zagrożenia życia dziecka. Działania podjęto także w odniesieniu do byłego szefa BBN, Sławomira Cenckiewicza.

W związku z serią podobnych incydentów działania prowadzą Komenda Stołeczna Policji, Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości oraz Centralne Biuro Śledcze Policji. Dotychczas nie ustalono sprawców, a wcześniej zatrzymany 53-latek został zwolniony po uznaniu go za ofiarę działań sabotażowych. Służby nie wykluczają, że za całością mogą stać próby destabilizacji państwa z udziałem obcych służb, w tym rosyjskich.

2026-05-25

SJS na podst. Onet, Interia, Salon24