Ogień wybuchł nad ranem, gdy okolica dopiero budziła się do życia. Najpierw był zapach spalenizny. Potem pojawiły się języki ognia, które objęły dach i poddasze. Strażacy walczyli z żywiołem przez wiele godzin. Z budynku, który był dumą Neapolu, zostały zwęglone belki, zapadnięta konstrukcja i osmolone mury. Sytuacja była na tyle groźna, że służby zdecydowały o ewakuacji mieszkańców sąsiednich domów. Ludzie wybiegali z mieszkań w pośpiechu, z dokumentami i
Tag: teatr
Sprawy damsko-męskie. Zaprosili nas
Prężnie działający seniorzy od 2009 roku promują aktywność kulturalną i społeczną. Początkowo w skład grupy wchodziły same kobiety skupiające się na pisaniu bajek dla dzieci oraz odwiedzaniu najmłodszych w szpitalach, przedszkolach i domach dziecka. W 2013 roku do pań dołączył pierwszy mężczyzna. Dziś „Babcie w locie z Dziadkiem” tworzą programy satyryczne i kabaretowe nie tylko
Edward Linde-Lubaszenko nie żyje. Niezapomniany Stopczyk z „Psów” odszedł
Aktor zmarł na początku lutego. Miał 86 lat. „Żegnaj, Tato” – napisał syn aktora Olaf Lubaszenko pod czarno-białym zdjęciem, które opublikował na Instagramie. Przez pół wieku Edward grał w teatrze i w filmach. Od 1973 roku był związany ze Starym Teatrem w Krakowie, nie dziwi więc nekrolog prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego.
Nie żyje Bożena Dykiel. Legenda polskiego kina i teatru odeszła w wieku 77 lat
Dykiel była ikoną, której twarz znała nie tylko starsza widownia kina artystycznego, lecz także miliony Polaków dzięki serialom i komediom, które na stałe wpisały się w narodową pamięć. Jej dorobek jest imponujący nie tylko liczebnie, ale też jakościowo: od dramatycznych ról u najwybitniejszych reżyserów po charakterystyczne postaci w popkulturze.
Pod patronatem Tygodnika ANGORA. Zachłanna na życie Poświatowska
Pomysł spektaklu, który ma przywrócić, pokazać na nowo lub przedstawić młodemu pokoleniu Halinę Poświatowską, powstał w łódzkiej Fundacji InSpiri. Scenariusz przygotował autor widowisk multimedialnych Adam Kupaj. Opierając się na „Opowieści dla przyjaciela”, będącej intymną narracją poetki o sobie samej, wyreżyserował spektakl uniwersalny, historię człowieka niepoddającego się śmierci. Szukającego dla siebie miejsca i sposobu wyrazu, a przy tym po
Aleksandra Skraba szybko zdobyła popularność. Teraz żyje teatrem
Sukces nie przełożył się jednak na liczbę kolejnych propozycji zawodowych. Aktorka zaangażowała się więc w pracę sceniczną i od grudnia 2024 roku należy do zespołu Teatru im. Adama Mickiewicza w Częstochowie. Niebawem będzie musiała zrobić przerwę w pracy, ponieważ zostanie mamą. Obecnie znajduje się na etapie przejściowym. – Niełatwym, ale najważniejszym w życiu. Czuję się tak, jakbym stała na granicy dwóch światów. To przejście osobowościowe, zmiana
Zwyciężył „You Can Dance”. Maciej Florek wciąż realizuje swoje marzenia
Choć pochodzi z Dolnego Śląska, od wielu lat mieszka nad morzem. – To przypadek, ale i kontynuacja pewnej ścieżki. Największą wartością jest to, że nikt nas nie ogranicza w realizacji marzeń. To droga do sukcesu. Jeżeli człowiek w początkowym okresie ma jakieś wyobrażenie o przyszłości i bliskie mu otoczenie raczej go wspiera, a nie przeszkadza, to wtedy te marzenia łatwiej realizować. Jego bliscy –
„Aktorstwo się zmieniło”. Rozmowa z Krystyną Jandą
– Siedzimy w garderobie żeńskiej Och-Teatru i rozmawiamy. Dziękuję za zaproszenie! – W końcu się udało, bo przy mojej ilości pracy takie spotkania prawie całkowicie odpadają. Coraz częściej kontaktujemy się głównie przez komputer, mailami i esemesami. Ja już nawet nie dzwonię, żeby ludziom nie przeszkadzać. Przeczytają, kiedy będą mieli chwilę. I nawet to rozumiem, bo mamy tylko jedno życie. – Taka historia na początek.
„Wychodzimy, nie wiemy, co się wydarzy i dokładnie za to kochamy impro”
Cztery lata temu trójka etatowych aktorów Teatru Nowego postanowiła kontynuować tradycję legendarnego ImproAtaku! i stworzyć Scenę Impro. Jolanta Jackowska, Konrad Michalak i Michał Kruk, do których później dołączyli Adam Mortas i Antoni Włosowicz, od tego czasu regularnie dowodzą, że najlepszy scenariusz to ten, którego nie ma. Spotkaliśmy się, żeby porozmawiać o sztuce mówienia „tak, i…“,
Maria Winiarska wraca na duży ekran. Nigdy nie chciała być gwiazdą
Od wielu lat jest na emeryturze i choć wydawać by się mogło, że wreszcie trochę odpocznie i będzie miała więcej wolnego czasu, nic z tych rzeczy. Co prawda pracy zawodowej ma znacznie mniej, ale mobilizują ją dyżury. Rola babci zmusza bowiem do dużego zaangażowania. – Wymieniamy się z drugą super babcią, mamą Andrzeja Wrony, teściową mojej córki Zosi. Dzwonimy do siebie i ustalamy, która