Polityka wciąż pojawia się w jego życiu. – Bo to nasze codzienne rzeczy. Ale słowo „polityka” zostało zdewaluowane i ma znaczenie negatywne. Ja jednak codziennie w pracy politykuję. Mówiąc natomiast o polityce partyjnej czy samorządowej, to ponieważ byłem radnym i jestem osobą rozpoznawalną we Wrocławiu, to ta polityka gdzieś się obok kręci. Przecież chciało mi się coś zrobić dla tego miasta. Ale jak ktoś mnie
Tag: sport
Japońska gwiazda wybiera polskiego szkoleniowca Tomasza Wiktorowskiego
Polska nie słynie z renomowanych trenerów. Tych z najwyższej półki, pracujących w sportach zespołowych czy indywidualnych. Raczej to my ściągamy do współpracy zagranicznych fachowców, niż nasi szkoleniowcy znajdują angaż poza krajem. Dlatego historia Tomasza Wiktorowskiego jest tak bardzo wyjątkowa. 44-latek dał się poznać jako świetny mentor, gdy do wielkich sukcesów poprowadził Igę Świątek, naszą narodową dumę. W październiku 2024 roku ich drogi się rozeszły.
Młodzież wychowuje siebie nawzajem. Rozmowa z GRAŻYNĄ SIWIK
– Czy bycie harcerzem może być niebezpieczne? – Harcerstwo ma uczyć samodzielności. Młodzi ludzie wśród rówieśników pokonują różne bariery własnych ograniczeń. Samotne noce w szałasie, rozpalanie ognia, nocne podchody, budowanie obozowiska. To wszystko znamy z własnego życia, bo w ten sposób harcerze uczą się współpracować, ale też działać w pojedynkę. To jedna z istot skautingu.
Plażowy baskeminton. Nowa, szalona gra na piasku
Celem gry sportowej w formule dwóch na dwóch jest umieszczenie miniaturowej wersji piłki do siatkówki w koszu za pomocą rakietek badmintonowych. Mecz podzielony jest na siedem trzyminutowych interwałów. Walcząc o punkty, nie używa się rąk ani nóg – takie zagrania uznawane są za faul. Boisko nie jest ograniczone liniami bocznymi, a zatem nie ma autów. Zmagania siłą rzeczy koncentrują się wokół jedynego kosza, w którym
Świątek i Sinner: triumf, styl i rytm zwycięstwa
Było na nich naprawdę miło popatrzeć. Tryskali szczęściem i uśmiechali się z taką lekkością, jakby cały ciężar turniejowych emocji zniknął wraz z ostatnią piłką. Iga Świątek, młoda mistrzyni z Polski, po raz pierwszy w karierze wygrała Wimbledon – najbardziej prestiżowy spośród czterech turniejów Wielkiego Szlema, rozgrywany na naturalnej trawie. Jannik Sinner, spokojny i skupiony Włoch, również sięgnął po to trofeum po raz pierwszy. Oboje spełnili największe ambicje
F1. Recenzja Skiby
Przebieg tych dramatów jest zawsze taki sam i do bólu przewidywalny. Najpierw bohater, pnąc się mozolnie do góry, zdobywa mistrzostwo, potem z różnych powodów (nieczysta gra konkurencji, dramat miłosny, nałogi) traci tytuł i wypada z obiegu, a następnie po latach, za namową starego trenera, kumpla czy menedżera rozgrywa swą ostatnią bitwę i wraca w chwale
Panie Janku, pan się nie boi… Elegancki trener na nieeleganckie czasy
Akurat ta decyzja prezesa związku Cezarego Kuleszy nie budzi kontrowersji. Gorzej z resztą „trudnych spraw”, które od dłuższego czasu krążą wokół polskiej piłki. W każdym razie za Urbana spełniającego swoje życiowe marzenie po prostu wypada trzymać kciuki. Elegancki trener na nieeleganckie – delikatnie mówiąc – czasy. Tak w skrócie można podsumować nominację Jana Urbana na szefa najważniejszej piłkarskiej
Mistrzowski makaron. Co łączy truskawki z Wimbledonem?
Zdarzyło się któregoś razu, że korek wystrzelony z butelki z siłą pocisku wylądował na korcie. Co więcej, w ciszy, która z reguły panuje na korcie, charakterystyczny odgłos strzelającego korka mógłby zdekoncentrować tenisistów. – Będę wspominać ten dźwięk i rozpoznam go nawet wyrwana ze snu – żartowała Iga już po swoim zwycięstwie na Wimbledonie. Truskawki ze śmietaną nie
Finlandia w formie. Prezydent Stubb z sukcesem w triatlonie
57-letni Alexander Stubb wziął udział w triatlonowym weekendzie, rozgrywanym od 1893 roku w miejscowości Jaroinen nazywanej mekką fińskiego triatlonu. Musiał przepłynąć 750 m w jeziorze, przejechać 20 km na rowerze i przebiec 5 km. – Na mecie z uśmiechem pozował do selfie, rozdawał autografy i cierpliwie znalazł czas dla wszystkich, którzy chcieli porozmawiać z nim na każdy temat. A ochroniarzy nie było w ogóle widać.
Felix Baumgartner nie żyje. Legenda sportów ekstremalnych zginęła w wypadku
To ten sam człowiek, który w 2012 roku zrobił coś niemożliwego. Wzniósł się balonem helowym na wysokość dwa razy wyższą niż pułap myśliwca i kilkaset razy wyższą niż przeciętny wieżowiec – i skoczył. Podczas swobodnego spadania przekroczył prędkość dźwięku. Przez kilka minut unosił się w samotności tam, gdzie zwykle docierają tylko astronauci. Transmisję oglądało ponad