– Jak większość dzieci, od najmłodszych lat lubiłam rysować i malować – mówi Paulina Kwietniewska. – Po maturze zdałam do Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi. Chciałam specjalizować się w formach przemysłowych albo projektowaniu ubioru, czymś bardziej praktycznym, ale gdy po raz pierwszy, pod okiem nauczyciela, namalowałam obraz olejny, wiedziałam, że to jest to, co chcę robić w życiu. Po dwóch latach studiów doszłam do wniosku, że
Tag: polska firma
Safari nad Nerem. Prywatne zoo podbija Polskę
Gdyby zapytać przeciętnego Polaka, jakie branże gospodarki przynoszą duże i pewne zyski, zoo nie znalazłoby się nawet w pierwszej pięćsetce. Tymczasem Borysew rozwija się i przynosi coraz większe zyski.
Marcepan królewiecki w Olsztynie. Kawiarnia odtwarza dawny smak
Warmińsko-mazurskie to jedno z najbiedniejszych województw pod względem PKB per capita. Tu przez dekady było też najwyższe bezrobocie. Jednak w Olsztynie, stolicy regionu, tego nie widać. Mimo że to jedna z najmniejszych stolic wojewódzkich, jest co oglądać. Zabytkowy gotycki zamek, planetarium, obserwatorium astronomiczne. Jest teatr i filharmonia. I to wszystko w „pięknych okolicznościach przyrody”, bo
Pracownia porcelany. Miłość od pierwszego dotknięcia
Od kilku lat jedną z najbardziej znanych pracowni artystycznej porcelany w Warszawie jest Nodi Ani Marciniszyn.
Ser Koryciński „Swojski”. Smak, którego nie da się podrobić
Ser Koryciński „Swojski” to lokalna odmiana dojrzewającego sera podpuszczkowego z mleka krowiego, produkowanego na terenie trzech gmin: Korycin, Suchowola, Janów w powiecie sokólskim w województwie podlaskim. Według dawnej technologii jako podpuszczkę wykorzystywano wysuszone i starte na proszek żołądki cielęce. Dziś na szczęście nie stosuje się już tej metody. W rodzinie Łukaszuków, tak jak w sąsiednich gospodarstwach,
124 lata światła i szkła. Historia Krakowskiego Zakładu Witrażów
W 1902 r., w czasach kiedy monarchia Habsburgów przeżywała ostatnie lata swojej świetności, w cesarsko-królewskim Krakowie zaczęła działać pracownia witraży, którą dwa lata później przejął Stanisław Gabriel Żeleński, starszy o rok brat Tadeusza „Boya”, pisarza, krytyka literackiego, działacza społecznego i zapewne największego tłumacza w historii naszej literatury. Stanisław Gabriel też był prawdziwym twórcą. Architektem, ale
Czas po polsku. Renesans rodzimych zegarków mechanicznych
Balticus, Błonie, Copernicus, G. Gerlach, Polpora, Leon Prokop, Xicorr, Vratislavia Conceptum to polskie manufaktury zegarkowe, które powstały w ostatnich 20 latach (o czterech pisaliśmy w tym cyklu). I co najważniejsze – utrzymały się na rynku, gdzie z jednej strony dominują produkowane w milionach egzemplarzy tanie zegarki elektroniczne z Dalekiego Wschodu, a z drugiej luksusowe szwajcarskie (i niemieckie) prestiżowe czasomierze, których cena często
Europejska potęga sztucznych choinek. Są prawie jak żywe
W PRL-u wszystko, nawet wódka i chleb, należało do towarów deficytowych. Jeszcze gorzej wyglądało zaopatrzenie w towary sezonowe. Gdy więc zbliżały się święta Bożego Narodzenia, których komunistyczna władza nie obchodziła, ale była zmuszona uznać je za dni wolne od pracy, zaczynała się walka Polaków o kupno choinki. W państwowych i spółdzielczych punktach przeważały świerki, które wyglądały tak, jakby przeżyły halny. Jodły były prawdziwym rarytasem. Równocześnie kwitł
Rama droższa od obrazu. Historia warszawskiego zakładu rzemieślniczego
Gdy Warszawa znajdowała się pod krwawą niemiecką okupacją, na ulicach przeprowadzano łapanki, brakowało podstawowych do życia towarów, Jan i Halina Rajewscy w suterenie okazałej kamienicy przy Nowogrodzkiej 18 otworzyli zakład „Oprawa Obrazów Jan Rajewski”. Mimo warunków tak niekorzystnych do prowadzenia działalności gospodarczej klientów nie brakowało. To samo centrum miasta, gdzie przebywało najwięcej okupantów, jednak wśród klientów zakładu przeważali rodowici warszawiacy. Jak na te wojenne warunki, interes szedł nieźle.
Jakość się zawsze obroni. Piekarnia, która podbiła całą Łódź
Konstantynów Łódzki powstał 200 lat temu jako osada tkaczy. Dziś jest to senne miasto liczące niecałe 20 tys. mieszkańców. Podobno w handlu szczególnie ważny jest dobry punkt. Ulica Górna nie należy do reprezentacyjnych arterii miasta, a numer 70 to już prawdziwe peryferie. I właśnie tu znajduje się Piekarnia Tradycyjna Krzysztofa Klementowskiego, która w czasie zaledwie kilku lat stała się kultowa nie tylko w