Japońskie Obon, obchodzone od ponad 500 lat, to święto, podczas którego duchy przodków wracają do swych rodzin. Bliscy odwiedzają groby, zostawiają ofiary i zapalają lampiony mające pomóc zmarłym odnaleźć drogę do domu. Kulminacją obchodów jest Toro Nagashi, podczas którego tysiące papierowych lampionów trafia na rzeki i kanały, tworząc niezwykły spektakl świateł unoszących się na wodzie. Po drugiej wojnie światowej lampiony zaczęto wypuszczać ku czci ofiar bombardowań i katastrof.
Tag: azja
Donald Tusk udaje się do Azji. W planach rozmowy polityczne i gospodarcze
Pierwszym etapem wizyty będą Indie, gdzie w czwartek w Nowym Delhi spotka się z szefem tamtejszej dyplomacji Subrahmanyamem Jaishankarem. W programie przewidziano również złożenie kwiatów w Mauzoleum Gandhiego oraz oficjalne powitanie przez premiera Narendrę Modiego. Tego samego dnia Tusk zainauguruje w stolicy Indii forum biznesowe i wygłosi przemówienie. Jak informuje Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, agenda
Wielki nos i ważna misja. Suhaki pomagają chronić stepy
Ssaki zwane suhakami pomogą w walce z pożarami na stepach Azji Środkowej.
Byli uwięzieni przez dziewięć dni. Niezwykłe ocalenie w Nepalu
Informację o zakończeniu akcji przekazał w mediach społecznościowych nepalski deputowany Shri Ram Neupane. Niedługo wcześniej rzecznik armii, generał Raja Ram Basnet, potwierdził, że udało się odnaleźć i ewakuować pierwszego z poszukiwanych robotników. Obaj ocaleni zostali przewiezieni na obserwację medyczną. Lokalne media opublikowały nagranie przedstawiające moment wyprowadzania jednego z mężczyzn. Uratowany, cały pokryty błotem, był wynoszony
Cień jako miejska usługa. Seul ma nowy pomysł na walkę z upałami
Zgodnie z założeniami dostęp do miejsc chroniących przed słońcem i wysoką temperaturą ma być traktowany jako powszechna usługa publiczna, a nie udogodnienie dostępne jedynie w wybranych częściach miasta. Oh Se-hoon zwrócił uwagę, że fale upałów przestały być krótkotrwałym zjawiskiem, z którym mieszkańcy muszą mierzyć się jedynie przez kilka dni. Wraz ze wzrostem ich intensywności oraz
Lodowiec oderwał się od góry. Potem ruszyła fala błota
Pędząca lawina uderzyła w Lhende Khola, na krótko tamując rzekę. Gdy tama puściła, woda, błoto i kamienie ruszyły dalej jak brunatny taran. Po tybetańskiej stronie kamery monitoringu w Gyirong zarejestrowały najpierw zwykły ruch między budynkami. Chwilę później brunatna masa wdarła się między zabudowania, pożarła ulicę i w okamgnieniu zalała cały kadr. Reuters zweryfikował nagrania, na których widać, jak potężna maź porywa ludzi.
Między Tamerlanem a Lewandowskim. Tak zmienia się sport w Uzbekistanie
Dzisiaj dolina ożywa. Zjeżdżają się ciężarówki z końmi, na zbocza przybywają widzowie, rozkładają się obwoźne szaszłykarnie i handlarze słodyczy. Dach budynku wyłożono dywanami, ustawiono sprzęt nagłaśniający – będzie tu centrum dowodzenia i loża honorowa. Uwiązane obok
Tu życie toczyło się na dachach. Niezwykła historia wyspy Hashima
Wyspa Hashima była niegdyś najgęściej zaludnionym skrawkiem lądu (obecnie 0,063 km kw.) na świecie.
Niezwykły sposób na walkę z suszą. Indyjskie lodowe stożki magazynują wodę
Wielkie lodowe stożki sięgające nawet kilkudziesięciu metrów wyrastają pośród surowego górskiego krajobrazu na „zimnej pustyni” Ladakh w północnych Indiach.
W Seulu wyświęcono robota na buddyjskiego mnicha
Pod dachem z papierowych lampionów, w świątyni Chogye sa, odbyła się ceremonia jak z wyobraźni Stanisława Lema. Oto przed mnichami i mniszkami Zakonu Chogye stanął postulant, który nie był człowiekiem: 130-centymetrowy robot Gabi w buddyjskiej szacie, ze złożonymi do modlitwy dłońmi. Ukłonił się mnichom, a jeden z nich zawiesił mu na szyi różaniec ze 108 paciorków i – zamiast tradycyjnego dotknięcia skóry żarem kadzidła na znak