Wewnętrzne badania tajwańskich sił zbrojnych, przeanalizowane przez Agencję Reuters i potwierdzone przez czterech urzędników, ujawniają szczegóły dotyczące sposobu wykorzystywania chińskich wydatków obronnych w kontekście rosnącej obecności militarnej Pekinu i intensyfikacji ćwiczeń.
Raport zawierał zestawienie misji powietrznych i morskich Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej w 2024 roku oraz szacunki kosztów paliwa i materiałów eksploatacyjnych na każdą godzinę działalności, obejmujące także konserwację, naprawy i wynagrodzenia. Łączna kwota wyniosła około 152 mld juanów (21,25 mld dolarów).
Dla porównania, oficjalny budżet obronny Chin w zeszłym roku wyniósł 1,77 bln juanów (233,47 mld dolarów), co oznacza, że szacowane wydatki na ćwiczenia stanowiły około 9 proc. całego budżetu. Chińskie siły powietrzne, w tym myśliwce, bombowce i drony, przeprowadziły prawie 12 tys. lotów, spędzając w powietrzu 37 tys. godzin – o około 30 proc. więcej niż w roku poprzednim.
Na morzu aktywność wzrosła o około 20 proc.; jednostki marynarki, w tym lotniskowce, spędziły 2 mln godzin w rejsach, wykonując 86 tys. operacji, z czego ponad jedną trzecią w spornych wodach Morza Południowochińskiego.
Bez komentarza
Ani chińskie Ministerstwo Obrony, ani Biuro ds. Tajwanu nie odpowiedziały na prośby o komentarz. Chiny, które wbrew sprzeciwom rządu w Tajpej uznają Tajwan za swoje terytorium, wielokrotnie zapewniały, że ich wydatki wojskowe są przejrzyste i nie stanowią zagrożenia. Ponadto agencja Reuters nie mogła niezależnie zweryfikować dokładności szacunków tajwańskich władz. Eksperci ocenili, że zastosowana metodologia jest wykonalna i może dostarczyć wartościowych danych, choć z natury wymaga pewnych założeń i uproszczeń.
Ostrzeżenia Japonii
Już w zeszłym miesiącu Japonia wyraziła poważne obawy dotyczące rosnącej przewagi Chin nad Tajwanem. Minister obrony Nobuo Kishi podkreślił, że równowaga militarna w regionie przesuwa się na korzyść Pekinu, a specjalny raport opublikowany przez Tokio wskazuje na narastające ryzyko konfliktu, wyższe niż od czasów II wojny światowej.
W najnowszej Białej Księdze Obrony 2025 Japonia ostrzega, że strategiczna rywalizacja chińsko-amerykańska eskaluje, a Rosja, Chiny i Korea Północna – zwłaszcza w kontekście programu broni jądrowej Pjongjangu – stanowią potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa regionalnego i światowego. Istotna część raportu koncentruje się bezpośrednio na Chinach i zagrożeniu, jakie stwarzają one dla Tajwanu, a pośrednio także dla całego regionu, w tym Japonii. Zdaniem twórców raportu rośnie ryzyko, że Chiny będą dążyły do wchłonięcia Tajwanu poprzez działania wojskowe, w tym operacje w tzw. szarej strefie.
Przeszłość i teraźniejszość Tajwanu
Historia Tajwanu jest ściśle powiązana z losami Chin, choć rozwijała się również w odrębny sposób. Wyspa była wielokrotnie poddawana wpływom zagranicznym – od kolonizacji holenderskiej i hiszpańskiej w XVII wieku, po rządy chińskich dynastii Ming i Qing. W 1895 roku, po wojnie chińsko-japońskiej, Tajwan znalazł się pod panowaniem Japonii, które trwało do końca II wojny światowej. Po jej zakończeniu wyspa została przekazana Chinom, jednak w wyniku wojny domowej w Chinach w 1949 roku rząd Kuomintangu wycofał się na Tajwan, podczas gdy Komunistyczna Partia Chin przejęła kontrolę nad kontynentem.
Od tego czasu Tajwan funkcjonuje jako de facto niezależne państwo, z własnym rządem, gospodarką i systemem demokratycznym, choć Chiny kontynentalne nadal uznają wyspę za część swojego terytorium. Stosunki między Pekinem a Tajpej są napięte, a status Tajwanu pozostaje jednym z najważniejszych punktów spornych w regionie Azji Wschodniej, wpływając na politykę międzynarodową, bezpieczeństwo i relacje z mocarstwami.