R E K L A M A
R E K L A M A

Neokolonializm po chińsku. Serbowie mają obawy

Belgrad nie rezygnuje z ubiegania się o członkostwo w UE, ale gospodarczo i militarnie zbliża się do Chin. Pekin jest największym inwestorem w Serbii, ale nie wszyscy są zadowoleni ze sposobu, w jaki prowadzi interesy w ich ojczyźnie.

Fot. YouTube

2 lutego prezydent Serbii Aleksandar Vučić obejrzał w Belgradzie prezentację firmy AgiBot z Szanghaju. Co prawda zobaczył jedynie androidy parzące herbatę lub prasujące koszulę, ale w Państwie Środka używa się już modeli, które są w stanie przenieść do 100 kg i możne je uzbroić. Vučić stwierdził, iż może rozpocząć ich produkcję jeszcze w tym roku, a w ciągu czterech lat zbuduje 50 fabryk. Zaznaczył, że „Serbia będzie pierwszym europejskim krajem, w którym powstaną chińskie roboty”. Polityk stwierdził, że we wrześniu na defiladzie wojskowej w stolicy kraju pojawią się „tysiące uzbrojonych robotów z Chin”. I dodał: – Mam nadzieję, że prezydent Xi, jako szczery przyjaciel Serbii, pomoże nam w tej sprawie.

W latach 2003 – 2024 chińskie inwestycje w Serbii przekroczyły 11 mld dolarów – to więcej, niż zainwestowały nad Sawą wszystkie kraje unijne razem wzięte. Pekin oprócz linii szybkiej kolei buduje też autostradę z leżącego nad granicą rumuńską miasteczka Braničevo do Belgradu. 68-kilometrowy odcinek połączy wschodnie tereny kraju ze stolicą i międzynarodową E75. Za rok ma zostać oddany do użytku nowy most w Belgradzie. Głównym wykonawcą jest Power- China, a stalowa konstrukcja została wyprodukowana w ChRL. Półtora roku temu weszła w życie chińsko-serbska umowa o wolnym handlu. Belgrad liczy, że jego produkty popłyną szerokim strumieniem do Chin. Na razie 90 proc. eksportu Serbii do Państwa Środka to miedź i produkty miedziane pochodzące z… chińskiej kopalni w Bor.

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-03-03

(PKU) na podst.: SNS.org.rs, Danas, Politico, Radio Wolna Europa (www.rferl.org), Vreme