R E K L A M A
R E K L A M A

Boskie narodzenie. Dlaczego potrzebujemy Jezusa?

Gdy nadeszła pełnia czasu... Nadchodzi. Czas na Gwiazdę Betlejemską. Stół zastawiony, choinka przystrojona, a pod nią kilka książek: Czy Pan Bóg jest szczęśliwy; Jeśli Boga nie ma; Jésus ridicule – zmarłego 15 lat temu Leszka Kołakowskiego. Tę ostatnią (Jezus ośmieszony) napisał filozof po francusku, gdy mieszkał w Paryżu.

Maurizio Cattelan, „On” (Modlący się Hitler) / Fot. Leszek Turkiewicz

Dlaczego potrzebujemy Jezusa? – pytał. Czy tylko dlatego, że żyjemy pośród kulturowego i umysłowego zamętu, przerażeni wobec świata, który traci swoje religijne dziedzictwo? Z pobytem Kołakowskiego w Paryżu związana jest pewna świąteczna relacja z jego wizyty w Maisons-Laffitte, gdzie Józef Czapski spytał: Panie profesorze, przeczytałem pana książki i mam tylko jedno jedyne pytanie, czy Pan Bóg jest, czy Pana Boga nie ma? Kołakowski westchnął, położył palec na ustach i wyszeptał: Jest, ale cicho, ale sza, nie trzeba o tym mówić.

Ale pomyśleć można, bo jak twierdził inny amerykańsko-francuski uczony Scott Atran: Bóg nie istnieje w oderwaniu od ludzkich myśli o nim. Ważniejsze od tego, w co wierzymy, jest to, w co się angażujemy. Religia to sprawa ludzka, nie boska. Bóg nie potrzebuje religii, ideologii, immanencji, transcendencji, całej tej konceptualizacji na sposób ludzki. Bóg w ogóle nie musi być, żeby był. Nie jest dotykalny ani rozumem, ani słowem. Kryterium jego istnienia to cisza, milczenie. Z ciszy wyłoniło się słowo. A słowa, jak to słowa, wywołują dobre i złe emocje, również te religijno-konfrontacyjne, bo nie da się ubrać w słowa tego, co przedsłowne czy pozasłowne.

Kołakowski pisał rozprawę doktorską o filozofii Barucha Spinozy, skromnego szlifierza soczewek z Amsterdamu, który wzbudzał skrajne emocje, od miłości po nienawiść. Dla jednych – święty, dla innych – diabeł. Dla jednych ateista i wróg Boga, dla innych człowiek głęboko religijny, a nawet przez Boga opętany. Ten patron panteistów był wyklęty ze wspólnoty żydowskiej, a przez Kościół obłożony klątwą. Deus sive natura – Bóg to Natura, natura bez celu, dowodził Spinoza w swym hermetycznym systemie. Bóg to „nieskończenie nieskończona substancja” przejawiająca się we wszystkim i z wszystkim tożsama. Jest wszechobejmującym Rozumem i taką Mocą. Jest wszędzie, a więc poniekąd nigdzie. Jest nieskończoną i konieczną Całością. To ciągłość materii i ducha, absolutny monizm, bez żadnej transcendencji, bez dualizmu ciała i duszy.

Człowiek jest częścią tej panteistycznej Natury, w której wszystko jest poniekąd zdeterminowane (tylko w tym „poniekąd” mieści się to, co nazywamy wolnością) i tylko nam się zdaje, że mamy wolną wolę, że panujemy nad sobą. To iluzja, owoc naszej ignorancji. Kierują nami geny, hormony, enzymy, żądze, libido, neuronowe połączenia, psychiczne mechanizmy, społeczne uwarunkowania. Jedyne, co możemy, to starać się poznać te determinizmy i się z nimi pogodzić, by jak starożytni stoicy cieszyć się tym, kim jesteśmy i co mamy. Święty diabeł z Amsterdamu przeczuł to intuicyjnie 350 lat temu.

„Nieznanemu Bogu” – głosił napis na ołtarzu w Atenach, według relacji Pawła z Tarsu. Jego oddziaływanie na nas możemy stwierdzić jedynie za pośrednictwem psychiki, twierdził Carl Gustav Jung, nie będąc w stanie rozróżnić, czy oddziaływanie to pochodzi od Boga, czy od nieświadomości, czy Bóstwo i nieświadomość to dwie różne wielkości. Stąd krok do magicznej nieświadomości, magicznego wpływu wyrażanego przez kult, rytuał, ceremoniał, których wspólną cechą jest i kreowanie, i oswajanie tajemnicy, przez duże T lub małe t.

Wiara, niewiara, zwątpienie w narodzenie Bóstwa nieznanego należą do fundamentów naszego istnienia. Jak i… Absurd. Bo czy jest coś absurdalnego w przekonaniu, że świat jest absurdalny? Że człowiek to Boże igrzysko (Synezjusz z Cyreny); że gdyby Boga nie było, to należałoby go wymyślić (Voltaire); że Bóg to wywyższony ojciec (Freud); że życie człowieka jest baśnią przez Boga napisaną (Andersen); że Bóg, żeby rządzić, wcale nie potrzebuje istnieć (Baude laire); że kiedy się modlisz, to mówisz do Boga, a kiedy Bóg mówi do ciebie, to cierpisz na schizofrenię (Szasz); że jedynym usprawiedliwieniem Boga jest to, że On nie istnieje (Stendhal); że Bóg i tak nam wybaczy, bo to jego fach (Heine)… I tak bez końca szukamy nadziei, która będzie nas chronić przed tyranią przypadku. Szukamy w słowach, a wiadomo, że zaufanie do słów bywa ryzykowne, zwłaszcza połączone z emocją.

Czy nasza kultura przeżyje, jeśli zapomni Jezusa? – pytał Kołakowski. W jakiej cywilizacji żylibyśmy bez Niego? Czy był Bogiem? Nie mam pojęcia – odpowiadał. Ale jeśli jakiś Boży człowiek żył kiedykolwiek na tej ziemi, to był nim On.

Bóg z twarzą dziecka albo dziecko z twarzą Boga – można wybrać własną wersję buntownika miłości. Miejsce na to, co nierozstrzygalne, jest zawsze, bo… Całość, ona jest również w nas, dlatego w ogóle możemy cokolwiek wiedzieć. A prawda? No cóż, gdy jej nie ma, to i nie ma miejsca na wątpienie.

Dobrych świąt – mój, twój, ich… B O Ż E?! 

2024-12-23

Leszek Turkiewicz


Wiadomości
Historia jedna na tysiąc. Jak Maja Chwalińska pokonała przeciwności
Tomasz Zimoch
Rodzice przez 30 lat więzili córkę we własnym domu
Tomasz Patora
Życie na kredycie. Rozmowa z JANUSZEM PIECHOCIŃSKIM
Krzysztof Różycki
Społeczeństwo
Rozbawiam ludzi i za to mi płacą. Rozmowa z SEBASTIANEM STANKIEWICZEM, aktorem
Tomasz Barański
Niezwykła epopeja Mai Chwalińskiej. Sensacja na korcie
Magda Sawczuk
Tenisowy kopciuszek oczarował Paryż. Droga na szczyt
Tomasz Barański
Świat/Peryskop
Od drewnianej chaty do nowoczesnych stacji. Tak buduje się na biegunie
AS na podst.: cnn.com, nytimes.com
Według Mroziewicza. Wenezuelizacja Kuby
Krzysztof Mroziewicz
Fortuna Trumpów rośnie wraz z powrotem do Białego Domu
PKU na podst.: PBS News, CNBC, WSJ, Financial Times, Forbes, wfirnews.com, Al Arabiya, DW
Lifestyle/Zdrowie
Nie lek, ale spacer! Prosty sposób na zdrowie
(KGB) na podst. Radio BBC Jasmin Rufo podcast. „Jak 20 minut na łonie natury może poprawić twoje zdrowie”
Polacy wydrukowali trzustkę. Przełom, na który czekają tysiące pacjentów
Andrzej Marciniak
Michelin po raz pierwszy ocenił restauracje z całej Polski
Marek Brzeziński
Angorka - nie tylko dla dzieci...
Gwiazdki Michelin. Kulinarne wyróżnienie, które zmienia restauracje
A.P. opr. na podst. www.geekweek.interia.pl
Tajwańska technologia ląduje w Dreźnie. Rusza europejska ofensywa chipowa
M.K. opr. na podst. www.niezalezna.pl
Jaszczurka podpowiada, jak poruszać się po Marsie
Oz opr. na podst. www.geekweek.interia.pl