Urodziła się w 1934 roku w Paryżu. Dorastała w bogatej mieszczańskiej rodzinie, gdzie zwracała się do rodziców per „pan” i „pani”, a za namową matki uczyła się tańca. Mając 15 lat, wstąpiła nawet do szkoły baletowej, lecz kilka miesięcy później zrezygnowała. Louis Bardot lubił jednak opowiadać, że wróżka przepowiedziała córce wielką sławę. Losowi dopomógł przypadek. Matka Brigitte przyjaźniła się z Hélene Lazareff, założycielką magazynu Elle, a ta zaprosiła znajomą 16-latkę do pozowania – jej zdjęcie zdobiło okładkę tygodnika z 8 maja 1950 roku. W ten sposób wypatrzył ją reżyser Marc Allégret i zlecił swojemu asystentowi Rogerowi Vadimowi misję odnalezienia dziewczyny. 22-letni Vadim nie tylko ją odnalazł, ale wkrótce został też jej chłopakiem, a dwa lata później mężem. I to on stworzył dla niej szytą na miarę rolę w I Bóg… stworzył kobietę (1956). Aktorka była w niej sobą, zwłaszcza w kultowej scenie, gdzie w rytm mambo tańczyła na bosaka, na stole, niemal w transie… Plakaty głosiły: Bóg stworzył kobietę, a diabeł… wymyślił BB.
Film krytyka przyjęła z rezerwą, zaś w środowiskach konserwatywnych wywołał on protest. Podczas Wystawy Światowej w Brukseli w 1958 roku pawilon Kościoła katolickiego zaprezentował na fotografiach czarno-białą wizję świata: dobro ilustrowały alegorie życia świętych, a zło uosabiała Brigitte Bardot w scenie tańca z I Bóg… stworzył kobietę.
Subskrybuj